{"id":10062,"date":"2025-11-26T20:18:09","date_gmt":"2025-11-26T20:18:09","guid":{"rendered":"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=10062"},"modified":"2025-11-26T20:18:09","modified_gmt":"2025-11-26T20:18:09","slug":"edda-przez-kilka-sekund-stala-nieruchomo-patrzac-raz-na-leona-raz-na-livie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=10062","title":{"rendered":"Edda przez kilka sekund sta\u0142a nieruchomo, patrz\u0105c raz na Leona, raz na Livi\u0119."},"content":{"rendered":"\n<p>Edda przez kilka sekund sta\u0142a nieruchomo, patrz\u0105c raz na Leona, raz na Livi\u0119. W powietrzu unosi\u0142a si\u0119 mieszanka kwa\u015bnego, taniego perfumu i zapachu piwa, a w jej \u017co\u0142\u0105dku zalega\u0142 ci\u0119\u017cki, obcy ucisk \u2014 ale nie by\u0142 to strach. To by\u0142a nowa, ch\u0142odna i stanowcza pewno\u015b\u0107, jakiej nie czu\u0142a nigdy dot\u0105d.<\/p>\n\n\n\n<p>Leon zrobi\u0142 krok w jej stron\u0119, unosz\u0105c r\u0119ce w przesadnym ge\u015bcie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 No daj spok\u00f3j, Edda, nie dramatyzuj. To nie to, o czym my\u015blisz. Ona tylko mi pomaga\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Uk\u0142ada\u0107 twoje \u017cycie? \u2014 przerwa\u0142a mu spokojnie, sama zaskoczona w\u0142asnym tonem. \u2014 A mo\u017ce twoje ubrania? Albo twoje k\u0142amstwa?<\/p>\n\n\n\n<p>Livia teatralnie przewr\u00f3ci\u0142a oczami, jakby by\u0142a \u015bwiadkiem jakiej\u015b banalnej sceny z taniej telenoweli.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Leon, chod\u017amy ju\u017c, serio. Nie chc\u0119 s\u0142ucha\u0107 takiej dramy.<\/p>\n\n\n\n<p>Edda zrobi\u0142a krok w jej kierunku \u2014 nie agresywnie, ale tak zdecydowanie, \u017ce dziewczyna odskoczy\u0142a odruchowo.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Masz racj\u0119, Livia. Powinna\u015b wyj\u015b\u0107. Teraz.<\/p>\n\n\n\n<p>Jej g\u0142os nie podnosi\u0142 si\u0119, nie dr\u017ca\u0142 \u2014 by\u0142 po prostu niepodwa\u017calny. Takiego tonu nie s\u0142ysza\u0142 od niej nigdy ani Leon, ani ona sama.<\/p>\n\n\n\n<p>Livia bez s\u0142owa chwyci\u0142a torebk\u0119. Przechodz\u0105c obok Eddy, mrukn\u0119\u0142a cicho, zawstydzona:<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Przepraszam\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Po chwili ju\u017c jej nie by\u0142o. Szybkie kroki odbi\u0142y si\u0119 echem na klatce schodowej.<\/p>\n\n\n\n<p>Drzwi ledwo zd\u0105\u017cy\u0142y si\u0119 zamkn\u0105\u0107, kiedy Leon eksplodowa\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Zwariowa\u0142a\u015b?! Jak \u015bmiesz wyrzuca\u0107 mojego go\u015bcia?!<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Twojego go\u015bcia? \u2014 Edda wci\u0105gn\u0119\u0142a powietrze g\u0142\u0119boko. \u2014 W moim domu? W moim \u0142\u00f3\u017cku? W moim \u017cyciu? Leon, to ty przekroczy\u0142e\u015b wszystkie granice.<\/p>\n\n\n\n<p>Leon machn\u0105\u0142 r\u0119k\u0105, zirytowany.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Nic nie rozumiesz. Ja\u2026 potrzebuj\u0119 spokoju. Kogo\u015b kobiecego, mi\u0142ego, czu\u0142ego. Ty jeste\u015b wiecznie zm\u0119czona, ponura, nieobecna. Co mia\u0142em zrobi\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>Edda patrzy\u0142a na niego d\u0142ugo. Nie by\u0142o w niej furii ani \u0142ez. Tylko stara, nagromadzona latami rezygnacja.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Chc\u0119, \u017ceby\u015b odszed\u0142. Tyle.<\/p>\n\n\n\n<p>Leon roze\u015bmia\u0142 si\u0119 g\u0142o\u015bno, przekonany, \u017ce \u017cartuje.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Dok\u0105d niby? Tu mieszkam. To m\u00f3j dom.<\/p>\n\n\n\n<p>Edda schyli\u0142a si\u0119 do ma\u0142ej szuflady pod stolikiem nocnym i wyj\u0119\u0142a cienk\u0105 teczk\u0119 z dokumentami. Po\u0142o\u017cy\u0142a j\u0105 na stole przed nim.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Czytaj. Akt w\u0142asno\u015bci. O\u015bwiadczenie notarialne. Dokumenty od mojego ojca. Mieszkanie jest wy\u0142\u0105cznie na mnie. Ty nie widniejesz nigdzie.<\/p>\n\n\n\n<p>Twarz Leona pociemnia\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Naprawd\u0119 chcesz mnie wyrzuci\u0107?!<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Nie chc\u0119 \u2014 spojrza\u0142a mu prosto w oczy. \u2014 Musz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Mi\u0119dzy nimi zapad\u0142a g\u0119sta, d\u0142awi\u0105ca cisza. Leon zaciska\u0142 i rozlu\u017ania\u0142 pi\u0119\u015bci, jakby szuka\u0142 odpowiednich s\u0142\u00f3w, ale \u017cadnych nie potrafi\u0142 znale\u017a\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Nie mam dok\u0105d p\u00f3j\u015b\u0107! \u2014 wybuch\u0142 nagle. \u2014 Co mam zrobi\u0107?!<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 W\u0142a\u015bnie m\u00f3wi\u0142e\u015b, Leon. I\u015b\u0107 do Livii.<\/p>\n\n\n\n<p>Jego spojrzenie p\u0119k\u0142o. Edda wiedzia\u0142a, \u017ce trafi\u0142a w jedyne miejsce, kt\u00f3re zawsze chroni\u0142 \u2014 w jego dum\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Je\u015bli teraz wyjdziesz, nie wracaj. Nie gro\u017c\u0119. M\u00f3wi\u0119 prawd\u0119. Mi\u0119dzy nami koniec.<\/p>\n\n\n\n<p>Leon pr\u00f3bowa\u0142 jeszcze szuka\u0107 w jej twarzy \u015bladu zawahania. Nie znalaz\u0142 nic. Kobieta stoj\u0105ca przed nim nie by\u0142a t\u0105 sam\u0105, kt\u00f3r\u0105 przywyk\u0142 przyt\u0142acza\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>W ko\u0144cu zacz\u0105\u0142 chaotycznie pakowa\u0107 swoje rzeczy do plecaka, mamrocz\u0105c przekle\u0144stwa. Ubrania wrzuca\u0142 byle jak, g\u0142o\u015bno sapn\u0105\u0142, otwieraj\u0105c i zamykaj\u0105c szafki. Edda jednak nie reagowa\u0142a. Nie by\u0142o ju\u017c na co reagowa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy przechodzi\u0142 obok niej, rzuci\u0142 pe\u0142ne gniewu:<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Po\u017ca\u0142ujesz tego.<\/p>\n\n\n\n<p>Edda odpar\u0142a cicho, ale stanowczo:<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Uwierz\u2026 d\u0142ugo \u017ca\u0142owa\u0142am, \u017ce nie zrobi\u0142am tego wcze\u015bniej.<\/p>\n\n\n\n<p>Drzwi trzasn\u0119\u0142y tak mocno, \u017ce echo jeszcze chwil\u0119 dr\u017ca\u0142o w \u015bcianach.<\/p>\n\n\n\n<p>A potem zapad\u0142a cisza.<\/p>\n\n\n\n<p>Nowa. Nie przyt\u0142aczaj\u0105ca. Uwalniaj\u0105ca.<\/p>\n\n\n\n<p>Edda powoli usiad\u0142a. Po raz pierwszy od miesi\u0119cy czu\u0142a, \u017ce powietrze w pokoju nie dusi. Kanapa wci\u0105\u017c pachnia\u0142a intensywnym perfumem Livii, ale teraz mia\u0142o to znaczenie jeszcze mniejsze ni\u017c nic. To by\u0142o jej miejsce. Jej przestrze\u0144. Jej pocz\u0105tek.<\/p>\n\n\n\n<p>Telefon zawibrowa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Marlen:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eEdda? Potrzebujesz czego\u015b?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Edda u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 \u2014 po raz pierwszy tego wieczoru szczerze.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eTak. Spokoju. I wreszcie go mam.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Wsta\u0142a, szeroko otworzy\u0142a okna i pozwoli\u0142a nocnemu, listopadowemu ch\u0142odowi przewia\u0107 wszystkie resztki tego, co do niej nie nale\u017ca\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Nast\u0119pnego dnia czeka\u0142a j\u0105 ta sama praca. Ci sami ludzie. Te same problemy.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale nie to samo \u017cycie.<\/p>\n\n\n\n<p>Bo jej \u017cycie zaczyna\u0142o si\u0119 w\u0142a\u015bnie teraz.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Edda przez kilka sekund sta\u0142a nieruchomo, patrz\u0105c raz na Leona, raz na Livi\u0119. W powietrzu unosi\u0142a si\u0119 mieszanka kwa\u015bnego, taniego perfumu i zapachu piwa, a w jej \u017co\u0142\u0105dku zalega\u0142 ci\u0119\u017cki, obcy ucisk \u2014 ale nie by\u0142 to strach. To by\u0142a nowa, ch\u0142odna i stanowcza pewno\u015b\u0107, jakiej nie czu\u0142a nigdy dot\u0105d. Leon zrobi\u0142 krok w jej &#8230; <a title=\"Edda przez kilka sekund sta\u0142a nieruchomo, patrz\u0105c raz na Leona, raz na Livi\u0119.\" class=\"read-more\" href=\"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=10062\" aria-label=\"Read more about Edda przez kilka sekund sta\u0142a nieruchomo, patrz\u0105c raz na Leona, raz na Livi\u0119.\">Read more<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-10062","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-uncategorized"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/10062","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=10062"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/10062\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":10063,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/10062\/revisions\/10063"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=10062"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=10062"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=10062"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}