{"id":22050,"date":"2026-04-12T07:14:52","date_gmt":"2026-04-12T07:14:52","guid":{"rendered":"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=22050"},"modified":"2026-04-12T07:14:52","modified_gmt":"2026-04-12T07:14:52","slug":"wynos-sie-z-mojego-mieszkania-powiedziala-ale-jedyna-reakcja-byl-smiech-ciotki-jej-meza-i-jej-corki-chwile-pozniej-zdawaly-sie-zapamietywac-cala-encyklopedie-przeklenstw","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=22050","title":{"rendered":"\u201eWyno\u015b si\u0119 z mojego mieszkania\u201d \u2013 powiedzia\u0142a, ale jedyn\u0105 reakcj\u0105 by\u0142 \u015bmiech ciotki jej m\u0119\u017ca i jej c\u00f3rki; chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej zdawa\u0142y si\u0119 zapami\u0119tywa\u0107 ca\u0142\u0105 encyklopedi\u0119 przekle\u0144stw."},"content":{"rendered":"\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Walentyna sta\u0142a po\u015brodku salonu, \u015bciskaj\u0105c p\u0119k kluczy. Jej wzrok b\u0142\u0105dzi\u0142 mi\u0119dzy dwiema kobietami wyleguj\u0105cymi si\u0119 na sofie niczym prawdziwe gospodynie. Ciotka jej m\u0119\u017ca, Z\u0142ata Feoktistowna, korpulentna kobieta po sze\u015b\u0107dziesi\u0105tce, otulona sukienk\u0105 w panterk\u0119, zwisa\u0142a jedn\u0105 nog\u0105 w lakierowanym bucie. Obok niej le\u017ca\u0142a jej c\u00f3rka Ewelina, trzydziestolatka z farbowanymi na platynowy blond w\u0142osami i sztucznymi rz\u0119sami niczym wachlarzami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><br>\u201eWYNO\u015a SI\u0118 z mojego mieszkania!\u201d \u2013 powt\u00f3rzy\u0142a Walentyna, robi\u0105c krok naprz\u00f3d.<br>Z\u0142ata Feoktistowna wybuchn\u0119\u0142a \u015bmiechem, odrzucaj\u0105c g\u0142ow\u0119 do ty\u0142u. Jej \u015bmiech brzmia\u0142 jak krakanie wrony, kt\u00f3ra znalaz\u0142a padlin\u0119. Ewelina posz\u0142a za ni\u0105, wydaj\u0105c tak przenikliwe d\u017awi\u0119ki, \u017ce Walentyna us\u0142ysza\u0142a dzwonek w uszach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><br>\u201eCzy ty kompletnie oszala\u0142a\u015b, kochanie?\u201d \u2013 wyszepta\u0142a Zlata, ocieraj\u0105c \u0142zy. \u201eLyoshenko sam zaproponowa\u0142, \u017ceby\u015bmy tu zamieszka\u0142y. Teraz jeste\u015bmy RODZIN\u0104, rozumiesz? RODZIN\u0104!\u201d<br>\u201eJak\u0105 rodzin\u0105?\u201d Walentyna rzuci\u0142a klucze na stolik kawowy. \u201eAleksiej ci\u0119 nie zaprasza\u0142! Przyjecha\u0142a\u015b z walizkami tydzie\u0144 temu z w\u0142asnej inicjatywy!\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Reklamy<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ewelina wyj\u0119\u0142a z torebki ma\u0142e lusterko i zacz\u0119\u0142a poprawia\u0107 usta jaskrawofuksjow\u0105 szmink\u0105.<br>\u201eMamo, s\u0142yszysz, jak ona do nas m\u00f3wi?\u201d \u2013 wybe\u0142kota\u0142a, a jej usta rozci\u0105gn\u0119\u0142y si\u0119 w u\u015bmiechu. \u201eCa\u0142kowicie straci\u0142a maniery. Lioshka mia\u0142 racj\u0119 co do niej: histeryczna\u201d.<br>\u201eCo?\u201d Walentyna poczu\u0142a, jak krew nap\u0142ywa jej do twarzy. \u201eAleksiej powiedzia\u0142 to o mnie?\u201d<br>\u201eOczywi\u015bcie, \u017ce tak!\u201d Zlata wsta\u0142a z kanapy, pod\u0142oga zaskrzypia\u0142a pod jej ci\u0119\u017carem. \u201eCi\u0105gle narzeka\u0142. M\u00f3wi\u0142, \u017ce wyka\u0144czasz go swoim ci\u0105g\u0142ym narzekaniem. To niedobrze, tamto niedobrze. Za ma\u0142o zarabia, za ma\u0142o po\u015bwi\u0119ca ci uwagi. Biedny ch\u0142opak jest tob\u0105 wyczerpany!\u201d<br>Walentyna zacisn\u0119\u0142a z\u0119by. Osiem lat ma\u0142\u017ce\u0144stwa, osiem lat znoszenia ch\u0142odu Aleksieja, jego ci\u0105g\u0142ych nocnych wypad\u00f3w do biura, odwo\u0142anych plan\u00f3w, zapomnianych rocznic. A teraz dowiaduje si\u0119, \u017ce narzeka\u0142 na ni\u0105 tym\u2026 stworzeniom.<br>\u201eGdzie Aleksiej?\u201d sykn\u0119\u0142a przez z\u0119by.<br>\u201eW pracy, gdzie indziej?\u201d Ewelina zamkn\u0119\u0142a lustro. \u201eZarabia. A propos pieni\u0119dzy: Mamo, pami\u0119tasz? Liosza obieca\u0142 nam da\u0107 troch\u0119 pieni\u0119dzy na zakupy.\u201d<br>\u201eO tak, kochanie!\u201d Zlata uderzy\u0142a si\u0119 w czo\u0142o. \u201eWaliuszko, kochanie, daj nam pi\u0119\u0107dziesi\u0105t tysi\u0119cy z twoich rezerw, dobrze? Lyoszka odda ci je dzi\u015b wieczorem\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Walentina nie mog\u0142a uwierzy\u0107 w\u0142asnym uszom.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eDlaczego mia\u0142abym ci dawa\u0107 pieni\u0105dze?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201ePrzecie\u017c jeste\u015bmy krewnymi!\u201d Zlata podesz\u0142a, otulaj\u0105c Walentyn\u0119 zapachem tanich perfum. \u201eNie b\u0105d\u017a sk\u0105pa. Masz je, wiem. Lyosza powiedzia\u0142, \u017ce potajemnie oszcz\u0119dzasz\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eWYPADAJ!\u201d krzykn\u0119\u0142a Walentina. \u201eWyno\u015b si\u0119 natychmiast z mojego mieszkania!\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">I tu si\u0119 wszystko zacz\u0119\u0142o. Zlata Feoktistowna rzuci\u0142a na mnie tak grad wyzwisk, \u017ce nawet wojownicza Walentyna si\u0119 zarumieni\u0142a. Ewelina posz\u0142a za ni\u0105, dorzucaj\u0105c do potoku obelg swoje per\u0142y. Mieszkanie wype\u0142ni\u0142o si\u0119 tak intensywnymi przekle\u0144stwami, \u017ce tapeta zdawa\u0142a si\u0119 odkleja\u0107 od \u015bcian.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201e\u2026a tak w og\u00f3le, w ko\u0144cu jeste\u015b tylko oskuban\u0105 kur\u0105!\u201d \u2013 zako\u0144czy\u0142a swoj\u0105 p\u0142omienn\u0105 przemow\u0119 Zlata. \u201eNaprawd\u0119 my\u015blisz, \u017ce Lyoshka po\u015blubi\u0142 ci\u0119 z mi\u0142o\u015bci? Sam mi powiedzia\u0142 \u2013 czepia\u0142a\u015b si\u0119 go jak buldog! Goni\u0142a\u015b za nim, wo\u0142a\u0142a\u015b go bez przerwy, b\u0142aga\u0142a\u015b! Zgodzi\u0142 si\u0119 tylko z lito\u015bci!\u201d<br>Walentyna zamar\u0142a. To by\u0142o k\u0142amstwo, brudne, obrzydliwe k\u0142amstwo. Pozna\u0142a Aleksieja na urodzinach przyjaciela; to on do niej podszed\u0142 i zaprosi\u0142 j\u0105 na randk\u0119. Pierwsze kilka lat by\u0142o szcz\u0119\u015bliwych, pe\u0142nych plan\u00f3w i nadziei. Kiedy wszystko posz\u0142o nie tak?<br>\u201eK\u0142amiesz\u201d \u2013 powiedzia\u0142a cicho.<br>\u201eOczywi\u015bcie, \u017ce k\u0142amiemy!\u201d prychn\u0119\u0142a Ewelina. \u201eMamo, poka\u017c jej!\u201d<br>Zlata wyj\u0119\u0142a smartfon z kieszeni sukienki i zacz\u0119\u0142a stuka\u0107 w ekran.<br>\u201ePatrz! Wiadomo\u015bci od Lyoshy. Przeczytaj!\u201d<br>Podsun\u0105\u0142 jej telefon pod nos. Naprawd\u0119 by\u0142 otwarty czat w aplikacji do wiadomo\u015bci. Kontakt by\u0142 zapisany jako \u201eLyoshenka-siostrzenica\u201d. \u201eCiociu Zlat, prosz\u0119, przyjd\u017a. Ju\u017c jej nie znosz\u0119. Doprowadza mnie do sza\u0142u\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eOczywi\u015bcie, kochanie! Zaraz przyjedziemy z Ewelin\u0105. B\u0119dziemy ci\u0119 wspiera\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eDzi\u0119kuj\u0119. Tylko nie m\u00f3w jej, \u017ce ci\u0119 zaprosi\u0142am. Powiedz jej, \u017ce sama zdecydowa\u0142a\u015b si\u0119 mnie odwiedzi\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eNie martw si\u0119, wszystko zrobimy dobrze. Zaraz j\u0105 odprowadzimy\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Walentyna odsun\u0119\u0142a si\u0119. Styl pisania SMS-\u00f3w naprawd\u0119 przypomina\u0142 styl Aleksieja: kr\u00f3tkie zdania, \u017cadnych emotikon\u00f3w, jego typowe skr\u00f3ty.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eTo podr\u00f3bka\u201d \u2013 zdo\u0142a\u0142a wydusi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eOczywi\u015bcie, podr\u00f3bka!\u201d Zlata wyrwa\u0142a telefon. \u201eDla ciebie to wszystko jest podr\u00f3bk\u0105! \u017byjesz w swoim ma\u0142ym wyimaginowanym \u015bwiecie, w kt\u00f3rym Lyoshenka ci\u0119 kocha. Ale on ci\u0119 nie znosi! Powiedzia\u0142, \u017ce si\u0119 z tob\u0105 rozwiedzie, jak tylko znajdzie dobrego prawnika\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Klucz przekr\u0119ci\u0142 si\u0119 w zamku. Wszyscy i<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ca\u0142a tr\u00f3jka zamar\u0142a. W korytarzu s\u0142ycha\u0107 by\u0142o kroki, a chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej do salonu wszed\u0142 Aleksiej. Wysoki, wysportowany m\u0119\u017cczyzna, lat trzydzie\u015bci pi\u0119\u0107, w drogim garniturze, z r\u00f3wno przystrzy\u017conymi, ciemnymi w\u0142osami. Jego szare oczy omiot\u0142y wszystkich obecnych.<br>\u201eCo tu si\u0119 dzieje?\u201d zapyta\u0142 spokojnie.<br>\u201eLioszenko!\u201d krzykn\u0119\u0142a Ewelina, rzucaj\u0105c mu si\u0119 w ramiona. \u201eDzi\u0119ki Bogu, \u017ce tu jeste\u015b! Wala kompletnie oszala\u0142a! Wyrzuca nas!\u201d<br>Aleksiej delikatnie odepchn\u0105\u0142 kuzynk\u0119 i spojrza\u0142 na \u017con\u0119.<br>\u201eWalentino, co to jest?\u201d<br>\u201eCo to jest?\u201d Walentyna nie mog\u0142a uwierzy\u0107 w to, co si\u0119 dzieje. \u201eTwoi drodzy krewni m\u00f3wi\u0105, \u017ce ich zaprosi\u0142a\u015b! \u017be mnie nie znosisz! \u017be planujesz si\u0119 ze mn\u0105 rozwie\u015b\u0107!\u201d<br>Aleksiej zmarszczy\u0142 brwi i spojrza\u0142 na ciotk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eCiociu Zlato, chyba nast\u0105pi\u0142a jaka\u015b pomy\u0142ka. Nie zaprosi\u0142em ci\u0119.\u201d \u201eCo masz na my\u015bli, m\u00f3wi\u0105c, \u017ce nas nie zaprosi\u0142e\u015b?\u201d Zlata unios\u0142a r\u0119ce. \u201eLyoshenko, kochanie, sama to napisa\u0142a\u015b! Patrz!\u201d<br>Zn\u00f3w wyci\u0105gn\u0119\u0142a telefon, ale Aleksiej nawet nie spojrza\u0142 na ekran.<br>\u201eTo nieporozumienie. Nic nie napisa\u0142am. I nawet nie mam twojego numeru.\u201d<br>\u201eAle\u2026 ale\u2026\u201d Zlata zamruga\u0142a, zdezorientowana. \u201eTy\u2026 Jeste\u015bmy tu ju\u017c ca\u0142y tydzie\u0144\u2026\u201d<br>\u201eI Z GRZECZNO\u015aCI\u0104 TO ZNOSI\u0141AM\u201d \u2013 przerwa\u0142 Aleksiej. \u201eAle je\u015bli b\u0119dziesz rozsiewa\u0107 k\u0142amstwa na m\u00f3j temat i na temat mojej \u017cony, to prosz\u0119 ci\u0119, \u017ceby\u015b opu\u015bci\u0142 nasze mieszkanie.\u201d<br>\u201eNasz dom\u201d \u2013 poprawi\u0142 si\u0119, bior\u0105c Walentyn\u0119 za r\u0119k\u0119.<br>Ewelina cofn\u0119\u0142a si\u0119 w stron\u0119 sofy.<br>\u201eLyoszo, co ty robisz? Jeste\u015bmy rodzin\u0105\u2026\u201d<br>\u201eDaleko\u201d \u2013 wyja\u015bni\u0142 Aleksiej. \u201eBardzo daleko. Tak daleko, \u017ce widz\u0119 ci\u0119 dopiero drugi raz w \u017cyciu. Pierwszy raz dziesi\u0119\u0107 lat temu na pogrzebie mojego dziadka\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eNiewdzi\u0119czna!\u201d \u2013 wrzasn\u0119\u0142a Zlata. \u201ePrzyszli\u015bmy do ciebie z otwartym sercem, a ty\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eZ otwartym sercem, \u017ceby POPROSI\u0106 moj\u0105 \u017con\u0119 o pieni\u0105dze?\u201d Aleksiej zrobi\u0142 krok naprz\u00f3d. \u201eTak, Walentyna ju\u017c zd\u0105\u017cy\u0142a do mnie napisa\u0107. Wiesz co? Masz p\u00f3\u0142 godziny, \u017ceby spakowa\u0107 walizki i WYJ\u015a\u0106. Albo wezw\u0119 ochron\u0119\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eOchron\u0119?\u201d \u2013 za\u015bmia\u0142a si\u0119 Ewelina. \u201eJak\u0105 ochron\u0119?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201ePortier na dole. By\u0142y \u017co\u0142nierz si\u0142 specjalnych, nawiasem m\u00f3wi\u0105c. Jestem pewna, \u017ce \u200b\u200bz przyjemno\u015bci\u0105 pomo\u017ce ci z baga\u017cami\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zlata spurpurowia\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201ePozwiemy ci\u0119! Za szkody moralne! Za zniewag\u0119!\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eProsz\u0119 bardzo\u201d \u2013 odpar\u0142 spokojnie Aleksiej. \u201ePami\u0119taj tylko, nagra\u0142am ca\u0142\u0105 twoj\u0105 dzisiejsz\u0105 szarad\u0119. Magnetofon stoi na p\u00f3\u0142ce za wazonem. W\u0142\u0105czy\u0142am go, gdy tylko us\u0142ysza\u0142am krzyki ze schod\u00f3w\u201d.<br>Walentyna odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119. Rzeczywi\u015bcie, w\u015br\u00f3d ksi\u0105\u017cek wida\u0107 by\u0142o ma\u0142e, czarne urz\u0105dzenie z czerwon\u0105 diod\u0105.<br>\u201eTy\u2026 to zaplanowa\u0142a\u015b!\u201d wyszepta\u0142a Zlata.<br>\u201eNIE, nie planowa\u0142am tego. Po prostu wiedzia\u0142am, \u017ce pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej poka\u017cesz swoje prawdziwe oblicze. Chciwa, bezczelna, k\u0142amczucha. A skoro ju\u017c o k\u0142amstwach mowa, Evelina, pami\u0119tasz Jaros\u0142awa Kosmodiemjanskiego?\u201d<br>Ewelina wzdrygn\u0119\u0142a si\u0119 i zblad\u0142a pod warstw\u0105 podk\u0142adu.<br>\u201eJa\u2026 nie znam \u017cadnego Jaros\u0142awa\u201d.<br>\u201eDziwne. On ci\u0119 bardzo dobrze pami\u0119ta. Zw\u0142aszcza te trzydzie\u015bci tysi\u0119cy, kt\u00f3re od niego po\u017cyczy\u0142a\u015b na rzekom\u0105 \u201eoperacj\u0119\u201d twojej chorej matki. Matki, kt\u00f3ra, z tego co widz\u0119, ma si\u0119 bardzo dobrze\u201d.<br>\u201eWyno\u015b si\u0119 z mojego mieszkania\u201d \u2013 powiedzia\u0142a. Ale jedyn\u0105 reakcj\u0105 by\u0142 \u015bmiech ciotki jej m\u0119\u017ca i jej c\u00f3rki; chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej wygl\u0105da\u0142y, jakby zapami\u0119ta\u0142y ca\u0142\u0105 encyklopedi\u0119 przekle\u0144stw.<br>DZIECI<br>11.10.2025<br>admin<br>Walentyna sta\u0142a po\u015brodku salonu, \u015bciskaj\u0105c p\u0119k kluczy. Jej wzrok spocz\u0105\u0142 na dw\u00f3ch kobietach wyleguj\u0105cych si\u0119 na sofie jak prawdziwe w\u0142a\u015bcicielki domu. Ciotka jej m\u0119\u017ca, Zlata Feoktistovna, t\u0119ga kobieta po sze\u015b\u0107dziesi\u0105tce, ubrana w sukienk\u0119 w panterk\u0119, zwisa\u0142a jedn\u0105 nog\u0105 w lakierowanym bucie. Obok niej le\u017ca\u0142a jej c\u00f3rka Evelina \u2013 trzydziestolatka z rozja\u015bnionymi platynowym blond w\u0142osami i sztucznymi rz\u0119sami niczym wachlarzami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><br>Reklama w mediach<br>\u201eWYPADAJ z mojego mieszkania!\u201d \u2013 powt\u00f3rzy\u0142a Walentyna, robi\u0105c krok naprz\u00f3d.<br>Zlata Feoktistovna wybuchn\u0119\u0142a \u015bmiechem, odrzucaj\u0105c g\u0142ow\u0119 do ty\u0142u. Jej \u015bmiech brzmia\u0142 jak krakanie wrony, kt\u00f3ra znalaz\u0142a padlin\u0119. Ewelina do\u0142\u0105czy\u0142a do niej, wydaj\u0105c d\u017awi\u0119ki tak wysokie, \u017ce Walentynie a\u017c zadzwoni\u0142o w uszach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><br>\u201eCzy\u015b ty ca\u0142kiem zwariowa\u0142a, kochanie?\u201d \u2013 wydysza\u0142a Zlata, ocieraj\u0105c \u0142zy. \u201eTo sama Liosze\u0144ka zaproponowa\u0142a, \u017ceby\u015bmy tu zamieszka\u0142y. Teraz jeste\u015bmy RODZIN\u0104, rozumiesz? RODZIN\u0104!\u201d<br>\u201eJak\u0105 cholern\u0105 rodzin\u0105?\u201d Walentyna rzuci\u0142a kluczyki na stolik kawowy. \u201eAleksiej ci\u0119 nie zaprasza\u0142! Przyjecha\u0142a\u015b sama z walizkami tydzie\u0144 temu!\u201d<br>Ewelina wyj\u0119\u0142a lusterko z torebki i zacz\u0119\u0142a poprawia\u0107 usta jaskraw\u0105 fuksjow\u0105 szmink\u0105.<br>\u201eMamo, s\u0142yszysz, jak ona do nas m\u00f3wi?\u201d \u2013 powiedzia\u0142a, rozci\u0105gaj\u0105c usta w u\u015bmiechu. \u201eNaprawd\u0119 straci\u0142a maniery. Lioszka mia\u0142 racj\u0119 co do niej \u2013 histeryczna\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><br>\u201eCo?\u201d Walentyna poczu\u0142a, jak krew nap\u0142ywa jej do twarzy. \u201eAleksiej powiedzia\u0142 to o mnie?\u201d \u201eOczywi\u015bcie, \u017ce tak powiedzia\u0142!\u201d Zlata wsta\u0142a z kanapy, a deski zaskrzypia\u0142y pod jej ci\u0119\u017carem. \u201eCa\u0142y czas narzeka\u0142. M\u00f3wi\u0142, \u017ce wyka\u0144czasz go swoim ci\u0105g\u0142ym \u0142ajaniem. To\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ten te\u017c nie jest dobry. Za ma\u0142o zarabia, nie po\u015bwi\u0119ca ci wystarczaj\u0105co du\u017co uwagi. Biedactwo jest przez ciebie wyczerpane!\u201d<br>Walentyna zacisn\u0119\u0142a z\u0119by. Osiem lat ma\u0142\u017ce\u0144stwa, osiem lat znoszenia przezi\u0119bienia Aleksieja, jego ci\u0105g\u0142ych nocnych dy\u017cur\u00f3w w pracy, odwo\u0142anych plan\u00f3w, zapomnianych rocznic. A teraz dowiaduje si\u0119, \u017ce rozmawia\u0142 o niej z tymi\u2026 stworami.<br>\u201eGdzie Aleksiej?\u201d sykn\u0119\u0142a przez z\u0119by.<br>\u201eW pracy, gdzie indziej?\u201d Ewelina zamkn\u0119\u0142a lustro z trzaskiem. \u201eZarabia. A propos pieni\u0119dzy. Mamo, pami\u0119tasz? Liosza obieca\u0142 nam co\u015b na zakupy.\u201d<br>Blog o \u017cyciu rodzinnym<br>\u201eDobrze, kochanie!\u201d Zlata poklepa\u0142a si\u0119 po czole. \u201eWalusiu, kochanie, daj nam pi\u0119\u0107dziesi\u0105t tysi\u0119cy ze swoich oszcz\u0119dno\u015bci, prosz\u0119? Lioszka odda ci je dzi\u015b wieczorem.\u201d<br>Walentyna nie mog\u0142a uwierzy\u0107 w\u0142asnym uszom.<br>\u201eDlaczego mia\u0142abym ci dawa\u0107 pieni\u0105dze?\u201d \u201eNo c\u00f3\u017c, jeste\u015bmy spokrewnieni!\u201d Zlata podesz\u0142a, otulaj\u0105c Walentyn\u0119 zapachem tanich perfum. \u201eNie b\u0105d\u017a sk\u0105pa. Wiem, \u017ce je masz. Liosza powiedzia\u0142, \u017ce potajemnie oszcz\u0119dzasz\u201d.<br>\u201eWYPADAJ!\u201d krzykn\u0119\u0142a Walentyna. \u201eWyno\u015b si\u0119 z mojego mieszkania NATYCHMIAST!\u201d<br>I wtedy si\u0119 zacz\u0119\u0142o. Zlata Feoktistowna wyrzuci\u0142a z siebie taki potok wulgaryzm\u00f3w, \u017ce nawet surowa Walentyna si\u0119 zarumieni\u0142a. Ewelina sz\u0142a tu\u017c za ni\u0105, dorzucaj\u0105c swoje per\u0142y do \u200b\u200bpotoku obelg. Mieszkanie wype\u0142ni\u0142o si\u0119 tak g\u0119st\u0105 wulgaryzmami, \u017ce tapeta zdawa\u0142a si\u0119 odkleja\u0107 od \u015bcian.<br>\u201e\u2026a poza tym, jeste\u015b po prostu oskubana!\u201d Zlata zako\u0144czy\u0142a swoj\u0105 p\u0142omienn\u0105 przemow\u0119. \u201eMy\u015blisz, \u017ce Lioszka o\u017ceni\u0142 si\u0119 z tob\u0105 z mi\u0142o\u015bci? Sam mi to powiedzia\u0142 \u2013 czepia\u0142a\u015b si\u0119 go jak buldog! Goni\u0142a\u015b za nim, ci\u0105gle go wo\u0142a\u0142a\u015b, b\u0142aga\u0142a\u015b! Zgodzi\u0142 si\u0119 tylko z lito\u015bci!\u201d Walentyna by\u0142a w szoku. To by\u0142o k\u0142amstwo, brudne, obrzydliwe k\u0142amstwo. Pozna\u0142a Aleksieja na urodzinach wsp\u00f3lnego znajomego; podszed\u0142 do niej, zaprosi\u0142 j\u0105 na pierwsz\u0105 randk\u0119. Pierwsze kilka lat by\u0142o szcz\u0119\u015bliwych, pe\u0142nych plan\u00f3w i nadziei. Kiedy to wszystko si\u0119 zepsu\u0142o?<br>\u201eK\u0142amiesz\u201d \u2013 powiedzia\u0142a cicho.<br>\u201eTak, oczywi\u015bcie, k\u0142amiemy!\u201d \u2013 wyrzuci\u0142a z siebie Ewelina. \u201eMamo, poka\u017c mi!\u201d<br>Zlata wyci\u0105gn\u0119\u0142a smartfon z kieszeni sukienki i zacz\u0119\u0142a stuka\u0107 w ekran.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201ePatrz! Wiadomo\u015bci od Lyoszy. Przeczytaj je!\u201d<br>Unios\u0142a telefon do jego nosa. Naprawd\u0119 by\u0142 otwarty czat w aplikacji do wiadomo\u015bci. Kontakt by\u0142 zapisany jako \u201eLyoshenka-siostrzenica\u201d.<br>\u201eCiociu Zlat, prosz\u0119, przyjed\u017a. Ju\u017c jej nie znosz\u0119. Doprowadza mnie do sza\u0142u\u201d.<br>\u201eOczywi\u015bcie, kochanie! Zaraz przyjedziemy z Ewelin\u0105. B\u0119dziemy ci\u0119 wspiera\u0107\u201d.<br>\u201eDzi\u0119kujemy\u201d. Tylko nie m\u00f3w jej, \u017ce ci\u0119 zaprosi\u0142em. Powiedz jej, \u017ce postanowi\u0142e\u015b nas odwiedzi\u0107 z w\u0142asnej woli\u201d.<br>\u201eNie martw si\u0119, zrobimy wszystko jak nale\u017cy. Zaraz j\u0105 przywr\u00f3cimy do porz\u0105dku\u201d.<br>Walentyna cofn\u0119\u0142a si\u0119. Styl pisania naprawd\u0119 przypomina\u0142 styl Aleksieja \u2013 kr\u00f3tkie zdania, \u017cadnych emotikon\u00f3w, jego typowe skr\u00f3ty.<br>\u201eTo podr\u00f3bka\u201d \u2013 wyszepta\u0142a z naciskiem.<br>\u201eOczywi\u015bcie, podr\u00f3bka!\u201d Zlata wyrwa\u0142a jej telefon. \u201eWszystko jest dla ciebie podr\u00f3bk\u0105! \u017byjesz w swoim ma\u0142ym wyimaginowanym \u015bwiecie, w kt\u00f3rym Lyoshenka ci\u0119 kocha. Ale on ci\u0119 nie znosi! Powiedzia\u0142, \u017ce si\u0119 z tob\u0105 rozwiedzie, jak tylko znajdzie dobrego prawnika\u201d.<br>Klucz przekr\u0119ci\u0142 si\u0119 w zamku. Ca\u0142a tr\u00f3jka zamar\u0142a. W korytarzu s\u0142ycha\u0107 by\u0142o kroki, a chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej Aleksiej wszed\u0142 do salonu. Wysoki, wysportowany m\u0119\u017cczyzna w wieku trzydziestu pi\u0119ciu lat, w drogim garniturze, z r\u00f3wno przystrzy\u017conymi ciemnymi w\u0142osami. Jego szare oczy omiata\u0142y wszystkich w pokoju. \u201eCo tu si\u0119 dzieje?\u201d zapyta\u0142 neutralnym tonem.<br>\u201eLioszenko!\u201d krzykn\u0119\u0142a Ewelina, rzucaj\u0105c mu si\u0119 w ramiona. \u201eDzi\u0119ki Bogu, \u017ce tu jeste\u015b! Walia kompletnie oszala\u0142a! Chce nas wyrzuci\u0107!\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Aleksiej delikatnie odci\u0105gn\u0105\u0142 kuzynk\u0119 i spojrza\u0142 na \u017con\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eWalentyna, o co chodzi?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eO co chodzi?\u201d Walentyna nie mog\u0142a uwierzy\u0107 w to, co si\u0119 dzieje. \u201eTwoi drodzy krewni m\u00f3wi\u0105, \u017ce ich zaprosi\u0142a\u015b! \u017be mnie nie znosisz! \u017be chcesz si\u0119 ze mn\u0105 rozwie\u015b\u0107!\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Aleksiej zmarszczy\u0142 brwi i spojrza\u0142 na ciotk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eCiociu Zlato, mylisz si\u0119. Nie zaprosi\u0142em ci\u0119.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eCo masz na my\u015bli, m\u00f3wi\u0105c, \u017ce nas nie zaprosi\u0142a\u015b?\u201d Zlata unios\u0142a r\u0119ce. \u201eLioszenko, kochanie, sama to napisa\u0142a\u015b! Patrz!\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zn\u00f3w wyci\u0105gn\u0119\u0142a telefon, ale Aleksiej nawet nie spojrza\u0142 na ekran. \u201eTo pewnie jakie\u015b nieporozumienie. Nie ja to napisa\u0142em. Nie mam nawet twojego numeru telefonu\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eAle\u2026 ale\u2026\u201d Zlata zamruga\u0142a zdezorientowana. \u201eTy\u2026 Jeste\u015bmy tu ju\u017c tydzie\u0144\u2026\u201d<br>\u201eI Z GRZECZNO\u015aCI\u0104 TO ZNOSI\u0141EM\u201d \u2013 przerwa\u0142 Aleksiej. \u201eAle je\u015bli b\u0119dziesz rozsiewa\u0142 k\u0142amstwa na m\u00f3j temat i na temat mojej \u017cony, to prosz\u0119 ci\u0119, \u017ceby\u015b opu\u015bci\u0142 nasze mieszkanie\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eNasz dom\u201d \u2013 poprawi\u0142 si\u0119, bior\u0105c Walentyn\u0119 za r\u0119k\u0119.<br>Ewelina podesz\u0142a bli\u017cej do sofy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eLjosza, co ty robisz? Jeste\u015bmy rodzin\u0105\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eDaleko\u201d \u2013 wyja\u015bni\u0142 Aleksiej. \u201eBardzo daleko. Tak daleko, \u017ce widz\u0119 ci\u0119 dopiero drugi raz w \u017cyciu. Pierwszy raz dziesi\u0119\u0107 lat temu na pogrzebie mojego dziadka\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">\u201eNiewdzi\u0119czna!\u201d \u2013 krzykn\u0119\u0142a Zlata. \u201ePrzyszli\u015bmy do ciebie z otwartym sercem, a ty\u2026\u201d<br>\u201eZ otwartym sercem, \u017ceby PROSI\u0106 moj\u0105 \u017con\u0119 o pieni\u0105dze?\u201d Aleksiej cofn\u0105\u0142 si\u0119 o krok.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wiem przed sob\u0105. \u201eTak, Valentina zd\u0105\u017cy\u0142a ju\u017c do mnie napisa\u0107. Wiesz co? Masz p\u00f3\u0142 godziny na spakowanie walizek i WYJD\u0179. Albo zadzwoni\u0119 po ochron\u0119\u201d.<br>&#8220;Bezpiecze\u0144stwo?&#8221; Ewelina zadrwi\u0142a. \u201eJakie zabezpieczenie?\u201d<br>\u2013 Portier na dole. A tak przy okazji, by\u0142y funkcjonariusz si\u0142 specjalnych. Jestem pewien, \u017ce ch\u0119tnie pomo\u017ce ci z baga\u017cem.<br>Zlata zaczerwieni\u0142a si\u0119.<br>\u201eZg\u0142osimy ci\u0119! Za szkody moralne! Za zniewagi!\u201d<br>\u201eNo dalej\u201d \u2013 odpowiedzia\u0142 spokojnie Aleksiej. \u201ePami\u0119taj tylko, \u017ce nagra\u0142em dzisiaj ca\u0142e twoje wybryki. Rejestrator jest tam, na p\u00f3\u0142ce za wazonem. W\u0142\u0105czy\u0142em go, gdy tylko us\u0142ysza\u0142em krzyki z klatki schodowej\u201d.<br>Walentyna odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119. W \u015brodku ksi\u0105\u017cek rzeczywi\u015bcie mo\u017cna by\u0142o zobaczy\u0107 ma\u0142e czarne urz\u0105dzenie z zapalon\u0105 czerwon\u0105 lampk\u0105.<br>\u201eTy\u2026 ty zorganizowa\u0142e\u015b t\u0119 rzecz!\u201d szepn\u0119\u0142a Zlata.<br>\u201eNIE, nie ja to ustali\u0142em. Po prostu wiedzia\u0142em, \u017ce pr\u0119dzej czy p\u00f3\u017aniej poka\u017cesz swoj\u0105 PRAWDZIW\u0104 twarz. Chciwy, bezczelny, k\u0142amliwy. Skoro ju\u017c o k\u0142amstwach mowa \u2013 Ewelino, pami\u0119tasz Jaros\u0142awa Kosmodemianskiego?\u201d<br>Evelina skrzywi\u0142a si\u0119 i zblad\u0142a pod warstw\u0105 podk\u0142adu.<br>\u2013 Ja\u2026 ja nie znam \u017cadnego Jaros\u0142awa.<br>\u2013 Dziwne. Pami\u0119ta ci\u0119 bardzo dobrze. Szczeg\u00f3lnie te trzydzie\u015bci tysi\u0119cy, kt\u00f3re od niego po\u017cyczy\u0142e\u015b na rzekom\u0105 \u201eoperacj\u0119\u201d swojej chorej matki. Matki, kt\u00f3ra z tego, co widz\u0119, ma si\u0119 bardzo dobrze.<br>Blog o \u017cyciu rodzinnym<br>\u201eJak mo\u017cesz\u2026\u201d Zlata chwyci\u0142a si\u0119 za pier\u015b.<br>\u201eMam wielu przyjaci\u00f3\u0142 w r\u00f3\u017cnych miastach, ciociu Zlato. I opowiedzieli mi kilka ciekawych rzeczy. Na przyk\u0142ad jak ty i twoja c\u00f3rka w\u0119drujecie od jednego krewnego do drugiego, wyganiaj\u0105c ich z dom\u00f3w. Najpierw przychodzisz \u201ew odwiedziny na tydzie\u0144\u201d, a potem zaczynasz zachowywa\u0107 si\u0119, jakby\u015b by\u0142 w domu, \u017c\u0105daj\u0105c pieni\u0119dzy, robi\u0105c scenki. Sze\u015b\u0107 rodzin w ci\u0105gu ostatnich trzech lat. Niezwyk\u0142e\u201d.<br>\u201eTo oszczerstwo!\u201d Ewelina krzykn\u0119\u0142a.<br>\u201eTakie s\u0105 fakty. Do wszystkich mam dane kontaktowe. Chcesz, \u017cebym um\u00f3wi\u0142 si\u0119 na spotkanie osobi\u015bcie?\u201d<br>Matka i c\u00f3rka wymieni\u0142y spojrzenia. W ich oczach pojawi\u0142 si\u0119 strach.<br>\u201eDwadzie\u015bcia minut\u201d \u2013 powiedzia\u0142 Aleksiej, patrz\u0105c na zegarek. &#8220;Dziewi\u0119tna\u015bcie.&#8221;<br>Zlata chwyci\u0142a Evelin\u0119 za r\u0119k\u0119.<br>\u201eNo dalej! Nie mamy tu nic do roboty! Oni\u2026 oni\u2026\u201d<br>Nie doko\u0144czy\u0142 zdania i wybieg\u0142 z pokoju. Evelina szybko posz\u0142a za ni\u0105. Kilka minut p\u00f3\u017aniej z pokoju go\u015bcinnego dosz\u0142y odg\u0142osy: szalone walizki, trzaskanie drzwiami, st\u0142umione przekle\u0144stwa.<br>Valentina nadal sta\u0142a na \u015brodku salonu, nie mog\u0105c uwierzy\u0107 w to, co si\u0119 w\u0142a\u015bnie wydarzy\u0142o.<br>\u201eAleksiej\u2026 Czy to prawda? O rejestratorze, o ich przesz\u0142o\u015bci?\u201d<br>M\u0105\u017c j\u0105 przytuli\u0142 i mocno przytuli\u0142.<br>\u201ePrzepraszam. Powinienem by\u0142 ich od razu wyrzuci\u0107. Ale chcia\u0142em zebra\u0107 dowody. Rozumiesz, mogli kr\u0105\u017cy\u0107 i rozpowszechnia\u0107 z\u0142e plotki. Teraz mamy dow\u00f3d na to, jak si\u0119 zachowali\u201d.<br>\u201eAle jak na\u015bladowali Tw\u00f3j styl w wiadomo\u015bciach? Te wiadomo\u015bci\u2026\u201d<br>\u201eSfa\u0142szowanie czatu zajmuje pi\u0119\u0107 minut. Ka\u017cdy nastolatek m\u00f3g\u0142by to zrobi\u0107. Prawdopodobnie przestudiowali moje posty w mediach spo\u0142eczno\u015bciowych i skopiowali m\u00f3j spos\u00f3b pisania. Ale pomylili si\u0119 w jednym szczeg\u00f3le: nigdy nie zwracam si\u0119 do ciebie w wiadomo\u015bciach Valya ani Valka. Tylko pe\u0142nym imieniem lub \u201emoim kochaniem\u201d.<br>Walentyna ukry\u0142a twarz na jego ramieniu.<br>\u201eMy\u015bla\u0142em\u2026 my\u015bla\u0142em, \u017ce tak naprawd\u0119 ju\u017c mnie nie kochasz. Ostatnio jeste\u015b taki zimny\u201d.<br>\u201eK\u0142opoty w pracy. Du\u017cy projekt, od tego zale\u017cy przysz\u0142o\u015b\u0107 ca\u0142ego dzia\u0142u. Ale to nie jest \u017cadna wym\u00f3wka. Powinienem by\u0142 sp\u0119dzi\u0107 z tob\u0105 wi\u0119cej czasu, z nami. Przepraszam\u201d.<br>Z korytarza s\u0142ycha\u0107 by\u0142o huk. Wygl\u0105da\u0142o na to, \u017ce Zlata upu\u015bci\u0142a walizk\u0119.<br>\u201eEwelinko, pom\u00f3\u017c mi!\u201d \u2013 rozleg\u0142 si\u0119 jej g\u0142os. \u201eTo jest ci\u0119\u017ckie!\u201d<br>\u201ePrzynie\u015b to sam!\u201d \u2013 odrzek\u0142a c\u00f3rka. \u201ePrzez ciebie jeste\u015bmy teraz sp\u0142ukani!\u201d<br>\u201eTo twoja wina! Powiniene\u015b by\u0107 bardziej ostro\u017cny!\u201d<br>\u201eMoja wina? To by\u0142 tw\u00f3j plan!\u201d<br>Wybuch\u0142a kolejna w\u015bciek\u0142a k\u0142\u00f3tnia. Matka i c\u00f3rka krzycza\u0142y na siebie, nie zwracaj\u0105c uwagi na s\u0142owa. W ko\u0144cu trzasn\u0119\u0142y drzwi frontowe.<br>Aleksiej podszed\u0142 do okna i wyjrza\u0142.<br>\u201eNie ma ich. Ci\u0105gn\u0105 walizki w stron\u0119 przystanku\u201d.<br>\u201eMam nadziej\u0119, \u017ce nie wr\u00f3c\u0105\u201d.<br>\u201eNie wr\u00f3c\u0105. Zadzwoni\u0142em do Jaros\u0142awa. Z\u0142o\u017cy\u0142 ju\u017c skarg\u0119 na oszustwo przeciwko Ewelinie. A do sprawy do\u0142\u0105czy\u0142y jeszcze cztery ofiary. Wkr\u00f3tce b\u0119d\u0105 mieli powa\u017cne problemy\u201d.<br>Walentyna odetchn\u0119\u0142a z ulg\u0105. Mieszkanie nagle wyda\u0142o si\u0119 ja\u015bniejsze i bardziej przestronne, jakby ci\u0119\u017cka i przyt\u0142aczaj\u0105ca atmosfera znikn\u0119\u0142a wraz z niechcianymi go\u015b\u0107mi.<br>\u201eWiesz\u201d \u2013 powiedzia\u0142 \u2013 \u201emo\u017ce tak b\u0119dzie najlepiej. Ich wizyta u\u015bwiadomi\u0142a nam, jak bardzo si\u0119 rozpadli\u015bmy. Musimy to nadrobi\u0107\u201d.<br>\u201eZgadzam si\u0119. Zacznijmy od razu. Kolacja w tej gruzi\u0144skiej restauracji, kt\u00f3r\u0105 lubisz?\u201d<br>\u2013 Z przyjemno\u015bci\u0105. Ale najpierw wywietrzmy troch\u0119 mieszkanie. Nadal czujesz ich zapach.<br>Otworzyli wszystkie okna, wpuszczaj\u0105c ch\u0142odne wieczorne powietrze. Miasto poni\u017cej t\u0119tni\u0142o zwyk\u0142ym \u017cyciem, oboj\u0119tne na drobne dramaty rozgrywaj\u0105ce si\u0119 w poszczeg\u00f3lnych mieszkaniach.<br>Dwie godziny p\u00f3\u017aniej, gdy siedzieli ju\u017c w restauracji przy stoliku pod oknem, telefon Aleksieja zawibrowa\u0142. Spojrza\u0142 na ekran i u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119.<br>&#8220;Co to jest?&#8221; \u2013 zapyta\u0142a Walentyna.<br>\u201eWiadomo\u015b\u0107 od numeru<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Walentyna sta\u0142a po\u015brodku salonu, \u015bciskaj\u0105c p\u0119k kluczy. Jej wzrok b\u0142\u0105dzi\u0142 mi\u0119dzy dwiema kobietami wyleguj\u0105cymi si\u0119 na sofie niczym prawdziwe gospodynie. Ciotka jej m\u0119\u017ca, Z\u0142ata Feoktistowna, korpulentna kobieta po sze\u015b\u0107dziesi\u0105tce, otulona sukienk\u0105 w panterk\u0119, zwisa\u0142a jedn\u0105 nog\u0105 w lakierowanym bucie. Obok niej le\u017ca\u0142a jej c\u00f3rka Ewelina, trzydziestolatka z farbowanymi na platynowy blond w\u0142osami i sztucznymi rz\u0119sami &#8230; <a title=\"\u201eWyno\u015b si\u0119 z mojego mieszkania\u201d \u2013 powiedzia\u0142a, ale jedyn\u0105 reakcj\u0105 by\u0142 \u015bmiech ciotki jej m\u0119\u017ca i jej c\u00f3rki; chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej zdawa\u0142y si\u0119 zapami\u0119tywa\u0107 ca\u0142\u0105 encyklopedi\u0119 przekle\u0144stw.\" class=\"read-more\" href=\"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=22050\" aria-label=\"Read more about \u201eWyno\u015b si\u0119 z mojego mieszkania\u201d \u2013 powiedzia\u0142a, ale jedyn\u0105 reakcj\u0105 by\u0142 \u015bmiech ciotki jej m\u0119\u017ca i jej c\u00f3rki; chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej zdawa\u0142y si\u0119 zapami\u0119tywa\u0107 ca\u0142\u0105 encyklopedi\u0119 przekle\u0144stw.\">Read more<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-22050","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-uncategorized"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/22050","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=22050"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/22050\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":22051,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/22050\/revisions\/22051"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=22050"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=22050"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=22050"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}