{"id":24291,"date":"2026-05-05T08:41:00","date_gmt":"2026-05-05T08:41:00","guid":{"rendered":"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=24291"},"modified":"2026-05-05T08:41:01","modified_gmt":"2026-05-05T08:41:01","slug":"zonaty-od-40-lat-zawsze-zamykal-magazyn-3","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=24291","title":{"rendered":"\u017bonaty od 40 lat, zawsze zamyka\u0142 magazyn"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Maria siedzia\u0142a przez chwil\u0119, wpatruj\u0105c si\u0119 w klucze w d\u0142oni. Nie mia\u0142a poj\u0119cia, co potrafi\u0105 otworzy\u0107, ale serce bi\u0142o jej mocno, jakby cia\u0142o wiedzia\u0142o co\u015b, w co umys\u0142 nie chcia\u0142 uwierzy\u0107. Jej wzrok instynktownie pow\u0119drowa\u0142 ku oknu, w k\u0105t ogrodu, gdzie sta\u0142a szopa, kt\u00f3r\u0105 Ion zawsze starannie zamyka\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ile razy pyta\u0142a go, co tam trzyma, a on z tym samym \u0142agodnym u\u015bmiechem odpowiada\u0142: \u201eNic wa\u017cnego, moja droga, tylko narz\u0119dzia i rupiecie\u201d. Dlatego nigdy nie nalega\u0142a. Szanowa\u0142a swoj\u0105 przestrze\u0144, tak jak on szanowa\u0142 jej. Ale teraz, w tej przyt\u0142aczaj\u0105cej ciszy, ten k\u0105t ogrodu zdawa\u0142 si\u0119 j\u0105 wzywa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W\u0142o\u017cy\u0142a gruby p\u0142aszcz, zarzuci\u0142a szalik na szyj\u0119 i wysz\u0142a na zimno. Ziemia by\u0142a mokra, li\u015bcie opada\u0142y jeden po drugim, a wiatr zdawa\u0142 si\u0119 co\u015b szepta\u0107 mi\u0119dzy drzewami. Kiedy dotar\u0142a do drewnianych drzwi, stary klucz zdawa\u0142 si\u0119 idealnie pasowa\u0107 do jej d\u0142oni. Wzi\u0119\u0142a g\u0142\u0119boki oddech i w\u0142o\u017cy\u0142a klucz do zamka. Przekr\u0119ci\u0142a go. Us\u0142ysza\u0142a klikni\u0119cie, d\u017awi\u0119k, kt\u00f3ry zmrozi\u0142 jej krew w \u017cy\u0142ach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Drzwi skrzypn\u0119\u0142y z trudem. Do \u015brodka wpada\u0142o \u015bwiat\u0142o przez brudne okno, a w powietrzu unosi\u0142 si\u0119 zapach kurzu i starego drewna. Na p\u00f3\u0142kach sta\u0142y pude\u0142ka, narz\u0119dzia, s\u0142oiki pe\u0142ne gwo\u017adzi i \u015brub. Ale na \u015brodku pomieszczenia sta\u0142o co\u015b nieoczekiwanego: du\u017ca d\u0119bowa skrzynia przywi\u0105zana \u0142a\u0144cuchami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Maria drgn\u0119\u0142a. \u0141a\u0144cuchy by\u0142y zabezpieczone ma\u0142\u0105 k\u0142\u00f3dk\u0105, a jeden z nowocze\u015bniejszych kluczy zdawa\u0142 si\u0119 pasowa\u0107. Dr\u017c\u0105cymi r\u0119kami otworzy\u0142a zamek. \u0141a\u0144cuchy opad\u0142y, a kiedy unios\u0142a wieko, poczu\u0142a, jak zapiera jej dech w piersiach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W skrzyni znajdowa\u0142y si\u0119 zdj\u0119cia. Setki, mo\u017ce tysi\u0105ce, wszystkie starannie u\u0142o\u017cone. Pierwsze rozpozna\u0142a od razu: ona i Ion, w m\u0142odo\u015bci, nad morzem, w domu w budowie, w ogrodzie, \u015bmiej\u0105cy si\u0119. Ale g\u0142\u0119biej, w\u015br\u00f3d nich, by\u0142y inne twarze \u2013 dzieci. Dzieci, kt\u00f3rych nigdy nie widzia\u0142a. Na ka\u017cdym zdj\u0119ciu Ion pojawia\u0142 si\u0119 obok innego malucha: trzymaj\u0105c go w ramionach, u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119, naprawiaj\u0105c mu rower, sadz\u0105c drzewo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Na odwrocie ka\u017cdego zdj\u0119cia widnia\u0142o imi\u0119 i data. \u201eMih\u0103i\u021b\u0103, 1993\u201d. \u201eAndreea, 2001\u201d. \u201eCostel, 2010\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Maria siedzia\u0142a na pod\u0142odze, a \u0142zy p\u0142yn\u0119\u0142y jej nieprzerwanie. Nie by\u0142o w nich gniewu, lecz mieszanka b\u00f3lu i wdzi\u0119czno\u015bci. Teraz zrozumia\u0142a. Ion nigdy nie zrezygnowa\u0142 ze swojego pragnienia bycia ojcem. Przez lata w milczeniu pomaga\u0142 biednym dzieciom z wioski. Naprawia\u0142 im zabawki, rowery, robi\u0142 im meble, p\u0142aci\u0142 za zeszyty i tornistry.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W k\u0105cie szopy zobaczy\u0142 pude\u0142ko z listami. Na ka\u017cdym z nich by\u0142o imi\u0119 dziecka i notatka: \u201eDla Iona, z mi\u0142o\u015bci\u0105\u201d. Przeczyta\u0142 kilka \u2013 niezgrabne podzi\u0119kowania, kolorowe rysunki, \u017cyczenia napisane dr\u017c\u0105cym pismem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wtedy Maria u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 po raz pierwszy od dawna. U\u015bwiadomi\u0142a sobie, \u017ce tak naprawd\u0119 mieli dzieci. Wiele. Tylko nie biologicznych, ale dzi\u0119ki \u017cyczliwo\u015bci cz\u0142owieka, kt\u00f3ry nie potrzebowa\u0142 wielkich s\u0142\u00f3w, by kocha\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Posprz\u0105ta\u0142 szop\u0119, w\u0142o\u017cy\u0142 zdj\u0119cia do du\u017cego albumu, a nad pude\u0142kiem powiesi\u0142 tabliczk\u0119 z napisem: \u201eDom serca Iona\u201d. Co roku, w jego urodziny, wiejskie dzieci przychodzi\u0142y tam gra\u0107 w pi\u0142k\u0119, je\u015b\u0107 ciasta i \u015bmia\u0107 si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Maria patrzy\u0142a na nie wilgotnymi oczami, czuj\u0105c, \u017ce Ion wci\u0105\u017c tam jest, po\u015br\u00f3d nich, u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 z cienia. W pewnym sensie nigdy nie umar\u0142. Jego mi\u0142o\u015b\u0107 po prostu znalaz\u0142a inn\u0105 form\u0119 \u2013 tak\u0105, kt\u00f3ra przetrwa d\u0142ugo po tym, jak \u015bwiat zapomni ich imiona.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Maria siedzia\u0142a przez chwil\u0119, patrz\u0105c na klucze w swojej d\u0142oni. Nie mia\u0142a poj\u0119cia, co potrafi\u0105 otworzy\u0107, ale jej serce bi\u0142o szybko, jakby jej cia\u0142o wiedzia\u0142o co\u015b, w co umys\u0142 nie chcia\u0142 uwierzy\u0107. Jej wzrok instynktownie pow\u0119drowa\u0142 ku oknu, w k\u0105t ogrodu, gdzie sta\u0142a szopa, kt\u00f3r\u0105 Ion zawsze starannie zamyka\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ile razy pyta\u0142a go, co tam trzyma, a on z tym samym \u0142agodnym u\u015bmiechem odpowiada\u0142 jej: \u201eNic wa\u017cnego, kochanie, tylko narz\u0119dzia i rupiecie\u201d. Nigdy wi\u0119c nie nalega\u0142a. Szanowa\u0142a swoj\u0105 przestrze\u0144, tak jak on szanowa\u0142 jej. Ale teraz, w tej przyt\u0142aczaj\u0105cej ciszy, ten zak\u0105tek ogrodu zdawa\u0142 si\u0119 j\u0105 wzywa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W\u0142o\u017cy\u0142a gruby p\u0142aszcz, owin\u0119\u0142a szyj\u0119 szalikiem i wysz\u0142a na zimno. Ziemia by\u0142a mokra, li\u015bcie opada\u0142y jeden po drugim, a wiatr zdawa\u0142 si\u0119 co\u015b szepta\u0107 mi\u0119dzy drzewami. Kiedy dotar\u0142a do drewnianych drzwi, stary klucz zdawa\u0142 si\u0119 idealnie pasowa\u0107 do jej d\u0142oni. Wzi\u0119\u0142a g\u0142\u0119boki oddech i w\u0142o\u017cy\u0142a klucz do zamka. Przekr\u0119ci\u0142a go. Us\u0142ysza\u0142a klikni\u0119cie, d\u017awi\u0119k, kt\u00f3ry zmrozi\u0142 jej krew w \u017cy\u0142ach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Drzwi otworzy\u0142y si\u0119 ci\u0119\u017cko, skrzypi\u0105c. Do \u015brodka wpada\u0142o \u015bwiat\u0142o przez brudne okno, a powietrze pachnia\u0142o kurzem i starym drewnem. Na p\u00f3\u0142kach sta\u0142y pude\u0142ka, narz\u0119dzia, s\u0142oiki pe\u0142ne gwo\u017adzi i \u015brub. Ale po\u015brodku pokoju sta\u0142o co\u015b nieoczekiwanego: du\u017ca d\u0119bowa skrzynia, przywi\u0105zana \u0142a\u0144cuchami.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Maria drgn\u0119\u0142a. \u0141a\u0144cuchy by\u0142y zabezpieczone ma\u0142\u0105 k\u0142\u00f3dk\u0105, a jeden z nowocze\u015bniejszych kluczy zdawa\u0142 si\u0119 pasowa\u0107. Dr\u017c\u0105cymi r\u0119kami otworzy\u0142 zamek. \u0141a\u0144cuchy opad\u0142y, a kiedy uni\u00f3s\u0142 wieko, poczu\u0142, \u017ce zapiera mu dech w piersiach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Maria siedzija\u0142a przez przym, wpatruj\u0105c si\u0119 w kluce w handi. Nie ma\u0142a po\u015b\u0107, co potrafi o\u015bwi\u0119cija, ale serce co\u015b bi\u0142o jej rzeczywiste, jakby \u010dia\u0142o wy\u017ce\u0142o, w co umis\u0142a nie ch\u00fals uwierzy\u0107. Jej dzia\u0142anie by\u0142o pow\u0119drowane ku oknu, w k\u0105towniku ogrodu, gdzie sta\u0142a szopa, k\u00f3\u017cy Ion zawsze dok\u0142adnie zamyka\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ile razy ot\u0142y\u0142a go, co tam trzyma, a on z tym samym s\u0142awnym umzymzem prawnym: \u201eNic vi\u017cegogo, moja droga, tylko \u0142\u0119\u017cyka i rupiecie\u201d. Nigdy nie nalega\u0142a. Szanowa\u0142 swoj\u0105 przestrze\u0144, tak jak na jej pozosta\u0142. Ale teraz, w tej przyt\u0142aczaj\u0105cej ciszy, dziesi\u0119\u0107 k\u0105t\u00f3w ogrodu jest pod\u0142\u0105czonych.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W\u0142o\u017cyla gruby p\u0142atz, zarziczula szalik na szyj\u0119 wydostaj\u0105c\u0105 si\u0119 na zimno. Ziemia by\u0142a mokra, li\u015bcie co drugi dzie\u0144 opada\u0142y, a mi\u0119dzy drzewami wia\u0142 wiatr. Kiedy dotar\u0142a do drewnianych drzwi, stary klucz idealnie pasowa\u0142 do jej d\u0142oni. Wzi\u0119\u0142a g\u0142\u0119boki oddech i w\u0142o\u017cyla klucz do zamka. Przekr\u0119ci\u0142em si\u0119. Us\u0142ysza\u0142a d\u017awi\u0119k, kt\u00f3ry zamrozi\u0142 jej krew w \u017cylach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Drzwi skrypn\u0119\u0142y z trudem. Do mitsera wpada\u0142o \u015bwiat\u0142o przez brudne okno, a w powierztu unosi\u0142 si\u0119 zapach stosowania i stare woodna. Na p\u00f3\u0142kach sta\u0142ych p\u0142odzka, narz\u0119dzia, gar\u015bci pe\u0142ne gwo\u017adzie i \u015brubki. Ale na przy\u017cy s\u0142owie sta\u0142o si\u0119 co\u015b nieoczekiwanego: b\u0105da d\u0119bowa skrzynia przy zaanga\u017cowanych t\u0119czy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Marii drgn\u0119\u0142a. \u0141a\u0144cuchy b\u00f3\u0142y ma\u0142e k\u0142\u00f3dk\u0105, a jeden z nowocrzejszych klucchy zdawa\u0142 si\u0119 pasowa\u0107. Dr\u017c\u0105cymi prawnymi otwisz\u0142a zamek. \u0141a\u0144cuchy opadly, a kiedy unios\u0142o wieko, czu\u0107a, jak zapiera jej dech w piersiach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W skrzyni znatoly si\u0119 zdj\u0119ciami. Setki, mo\u017ce tysi\u0105ce, do\u0142o\u017cono wszelkich stara\u0144. Pierwsze rozpoznane od razu: ona i Ion, w m\u0142odo\u015bci, nad morzem, w domu w budowie, w ogrodzie, \u015bmiej\u0105cy si\u0119. Ale g\u0142\u0119biej, w\u015brod nich, b\u0142yty inne twarze \u2013 dzieci. Dzieci, kt\u00f3rych nigdy nie widzia\u0142a. Na zdj\u0119ciu Ion pojawia si\u0119 obok innego malucha: stosowanie go w ramionach, u\u015bmi\u017caj\u0105c si\u0119, naprawiaj\u0105c mu rower, sadz\u0105c drzewo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Na odwrocie keg\u0119dze zdj\u0119cia widnia\u0142o imi\u0119 i dane. \u201eMihai\u0163\u0103, 1993\u201d. \u201eAndrea, 2001\u201d. \u201eKostel, 2010\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Maria wyst\u0105pi\u0142a na przerwanie, a \u0142zy jej nieprzerwanie. Nie by\u0142o w nich gniewu, lecz mixka bo\u0142u i gryczno\u015bci. Zrozumia\u0142em to. Ion nigdy nie razzynowa\u0142 ze svojgo przygenenia bycia obecnym. Przez lata w milczeniu pomaga biednym dzieciom z wioski. Naprawia\u0142 im zosawie, rowery, za\u0142a im meble, placi\u0142 za zeszyty i tornistry.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W k\u0105cie szopy zobaczy\u0142o p\u0142odzko z listami. Na vkdom z nich by\u0142o imi\u0119 dziecka i notatka: \u201cDla Iona, z mi\u0142o\u015bci\u0105\u201d. Przeczyta\u0142 kilka \u2013 niezgrabne, kolorowe rysunki, w\u0119czyt\u0105 przechowywan\u0105 dr\u017c\u0105cym pismem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wtedy Maria umzychn\u0119\u0142a si\u0119 po raz pierwszy od dawna. U\u015bwi\u0105dni\u0142a sobie, \u017ce tak verstni mieli dzieci. Ko\u0142a. Tylko nie biologzicz, ale dzi\u0119 wdzi\u0119czno\u015bci cz\u0142\u00f3wka, k\u00f3ry nie potrzewo\u0142a wielkich s\u0142\u00f3w, by kocha\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Posprz\u0105ta\u0142 szop\u0119, wlo\u017cy\u0142 zdj\u0119cie do dodzego albumu, a nad p\u0142owziem powiesi\u0142 tabliczk\u0119 z napisem: \u201cDom serca Iona\u201d. Co roku, w jego urodziny, wiejskie dzieci przychodz\u0105, gdy walcz\u0105 z jedzeniem, \u015bmiej\u0105c si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Maria patrzyla na nie wilgotnymi oczami, \u017ce Ion nadal tam jest, uciekaj\u0105c, u\u015bmiaj\u0105c si\u0119 z cienia. W penumn sens nigdy nie umar\u0142. Jego mi\u0142o\u015b\u0107 po prostu na\u017eela inna forma \u2013 taka koj\u0119 przez d\u0142ugi czas po tym, jak \u015bwiat zapomniany ich cyfrowy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Maria siedzia\u0142a przez chwil\u0119, patrz\u0105c na klucz, kt\u00f3ry trzyma\u0142a w d\u0142oni. Nie wiedzia\u0142em, jak to otworzy\u0107, ale jej serce bi\u0142o szybko, jej \u010dia\u0142o viewielo, w co umisal nie ch\u00fal uwierzy\u0107. Jej dzia\u0142anie by\u0142o pow\u0119drowane ku oknu, w k\u0105towniku ogrodu, gdzie sta\u0142a szopa, k\u00f3\u017cy Ion zawsze dok\u0142adnie zamyka\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ile razy ot\u0142y\u0142a go, co tam trzyma, a on z tym samym s\u0142awnym umzychem jej: \u201eNic viz\u0105go tylko, kochanie, \u0142\u0119\u017cyka i rupiecie\u201d. Nigdy wi\u0119cej nie nalega\u0142a. Szanowa\u0142 swoj\u0105 przestrze\u0144, tak jak na jej pozosta\u0142. Ale teraz, w tej przyt\u0142aczaj\u0105cej ciszy, ten zak\u0105tek ogrodu zdawa\u0142 si\u0119 by\u0107 odtwarzany.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W\u0142o\u017cyla gruby p\u0142atz, owin\u0119\u0142a szyj\u0119 szalikiem i wysz\u0142a na zimno. Ziemia by\u0142a mokra, li\u015bcie co drugi dzie\u0144 opada\u0142y, a mi\u0119dzy drzewami wia\u0142 wiatr. Kiedy dotar\u0142a do drewnianych drzwi, stary klucz idealnie pasowa\u0142 do jej d\u0142oni. Wzi\u0119\u0142a g\u0142\u0119boki oddech i w\u0142o\u017cyla klucz do zamka. Przekr\u0119ci\u0142em si\u0119. Us\u0142ysza\u0142a d\u017awi\u0119k, kt\u00f3ry zamrozi\u0142 jej krew w \u017cylach.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Drzwi otwieraj\u0105 si\u0119 ci\u0119\u017cko, skrzypi\u0105c. Do mitsera wpada\u0142o \u015bwiat\u0142o przez brudne okno, a powietrze pachnia\u0142o kurzem i starym drewnem. Na p\u00f3\u0142kach sta\u0142ych p\u0142odzka, narz\u0119dzia, gar\u015bci pe\u0142ne gwo\u017adzie i \u015brubki. Ale po\u015brodku pokoju sta\u0142o si\u0119 co\u015b nieoczekiwanego: budas d\u0119bowa skrzynia, przy\u0142\u0105czeni t\u0119czy.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Marii drgn\u0119\u0142a. \u0141a\u0144cuchy b\u00f3\u0142y ma\u0142e k\u0142\u00f3dk\u0105, a jeden z nowocrzejszych klucchy zdawa\u0142 si\u0119 pasowa\u0107. Dr\u017c\u0105cymi czynnymi otwiera\u0142 zamek. \u0141a\u0144cuchy opadly, a kiedy unies\u0151 wieko, \u017ce czu\u0107 zapiera mu dech w piersiach.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Maria siedzia\u0142a przez chwil\u0119, wpatruj\u0105c si\u0119 w klucze w d\u0142oni. Nie mia\u0142a poj\u0119cia, co potrafi\u0105 otworzy\u0107, ale serce bi\u0142o jej mocno, jakby cia\u0142o wiedzia\u0142o co\u015b, w co umys\u0142 nie chcia\u0142 uwierzy\u0107. Jej wzrok instynktownie pow\u0119drowa\u0142 ku oknu, w k\u0105t ogrodu, gdzie sta\u0142a szopa, kt\u00f3r\u0105 Ion zawsze starannie zamyka\u0142. Ile razy pyta\u0142a go, co tam trzyma, &#8230; <a title=\"\u017bonaty od 40 lat, zawsze zamyka\u0142 magazyn\" class=\"read-more\" href=\"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=24291\" aria-label=\"Read more about \u017bonaty od 40 lat, zawsze zamyka\u0142 magazyn\">Read more<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-24291","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-uncategorized"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/24291","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=24291"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/24291\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":24292,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/24291\/revisions\/24292"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=24291"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=24291"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=24291"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}