{"id":6563,"date":"2025-10-21T17:51:00","date_gmt":"2025-10-21T17:51:00","guid":{"rendered":"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=6563"},"modified":"2025-10-21T17:51:01","modified_gmt":"2025-10-21T17:51:01","slug":"pewien-miliarder-zaprosil-grupe-atrakcyjnych-modelek-aby-jego-corka-mogla-wybrac-sobie-nowa-mame-ale-mala-dziewczynka-wskazala-na-pokojowke-i-powiedziala-chce-zeby-zostala-moja-m","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=6563","title":{"rendered":"Pewien miliarder zaprosi\u0142 grup\u0119 atrakcyjnych modelek, aby jego c\u00f3rka mog\u0142a wybra\u0107 sobie now\u0105 mam\u0119 \u2014 ale ma\u0142a dziewczynka wskaza\u0142a na pokoj\u00f3wk\u0119 i powiedzia\u0142a: \u201eChc\u0119, \u017ceby zosta\u0142a moj\u0105 mamusi\u0105\u201d."},"content":{"rendered":"\n<p>Popo\u0142udniowe s\u0142o\u0144ce s\u0105czy\u0142o si\u0119 przez kryszta\u0142owe \u017cyrandole Whitmore Estate, rozsypuj\u0105c z\u0142oto na marmurowych posadzkach. Kelnerzy w bia\u0142ych r\u0119kawiczkach przemykali mi\u0119dzy go\u015b\u0107mi, trzymaj\u0105c kieliszki do szampana. W k\u0105cie cicho gra\u0142 kwartet smyczkowy.<\/p>\n\n\n\n<p>To mia\u0142 by\u0107 kolejny pokaz w\u0142adzy i bogactwa \u2013 kolejny wyst\u0119p w perfekcyjnie kontrolowanym \u015bwiecie miliardera Edwarda Whitmore&#8217;a.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale nagle, z centrum wystawnej sali balowej, cichy g\u0142os przebi\u0142 si\u0119 przez muzyk\u0119 i wszystko zmieni\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>W sali zapad\u0142a cisza. G\u0142owy si\u0119 odwr\u00f3ci\u0142y. Kamery, szepty, a nawet skrzypce ucich\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p>Sze\u015bcioletnia Sophie Whitmore, ubrana w r\u00f3\u017cow\u0105 satynow\u0105 sukienk\u0119 i z kokard\u0105 we w\u0142osach, stan\u0119\u0142a na palcach i wskaza\u0142a nie na jedn\u0105 z ol\u015bniewaj\u0105cych kobiet ustawionych w kolejce przed ojcem \u2013 lecz na Ann\u0119, pokoj\u00f3wk\u0119, kt\u00f3ra cicho nalewa\u0142a herbat\u0119 pod \u015bcian\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Przyj\u0119cie z przes\u0142aniem<br>Ten dzie\u0144 nie by\u0142 \u015bwi\u0119tem w tradycyjnym sensie. W umy\u015ble Edwarda Whitmore&#8217;a by\u0142 to wyb\u00f3r.<\/p>\n\n\n\n<p>Trzy lata wcze\u015bniej jego \u017cona Margaret zmar\u0142a nagle na udar. Od tamtej pory rzuci\u0142 si\u0119 w wir pracy \u2013 rozbudowuj\u0105c swoje technologiczne imperium, organizuj\u0105c zbi\u00f3rki funduszy i zarz\u0105dzaj\u0105c rozleg\u0142\u0105 sieci\u0105 firm rozci\u0105gaj\u0105c\u0105 si\u0119 od Nowego Jorku po Singapur.<\/p>\n\n\n\n<p>Dla opinii publicznej Edward pozostawa\u0142 uosobieniem opanowania: elegancki, precyzyjny, nietykalny. Jednak za murami jego 30-tysi\u0119cznej rezydencji \u017ca\u0142oba przybra\u0142a spokojniejsz\u0105 posta\u0107 \u2013 ma\u0142ej dziewczynki t\u0119skni\u0105cej za matk\u0105 i ojca zbyt zaj\u0119tego, by wype\u0142ni\u0107 cisz\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>W\u0142a\u015bnie dlatego, w najbardziej typowy dla Edwarda Whitmore&#8217;a spos\u00f3b, postanowi\u0142 rozwi\u0105za\u0107 problem.<\/p>\n\n\n\n<p>Zaprosi\u0142 dwana\u015bcie kobiet \u2013 modelki, influencerki i owdowia\u0142e damy z towarzystwa \u2013 na popo\u0142udnie do posiad\u0142o\u015bci. Impreza mia\u0142a charakter charytatywnego brunchu, ale wszyscy wiedzieli, po co tam s\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eLudzie Edwarda m\u00f3wili, \u017ce chodzi o znalezienie \u201etowarzyszki\u201d, kt\u00f3ra b\u0119dzie dobra dla Sophie\u201d \u2013 wspomina\u0142 jeden z go\u015bci. \u201eAle to by\u0142o jak przes\u0142uchanie \u2013 jak scena z reality show, kt\u00f3rego nikt nie mia\u0142 do\u015b\u0107 przyzwoito\u015bci, \u017ceby odwo\u0142a\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Sophie, ubrana jak porcelanowa laleczka, siedzia\u0142a obok ojca na czele d\u0142ugiego sto\u0142u w jadalni. U\u015bmiecha\u0142a si\u0119 uprzejmie, gdy kobiety si\u0119 przedstawia\u0142y, prezentuj\u0105c klejnoty l\u015bni\u0105ce pod \u017cyrandolami.<\/p>\n\n\n\n<p>Anna, s\u0142u\u017c\u0105ca, cicho kr\u0105\u017cy\u0142a po pokoju \u2013 niezauwa\u017cona, z wyj\u0105tkiem ma\u0142ej dziewczynki, kt\u00f3rej wzrok \u015bledzi\u0142 ka\u017cdy jej krok.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eOpowiadasz mi bajki na dobranoc, kiedy tata jest zaj\u0119ty\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy nalano ostatni kieliszek szampana, Edward wyg\u0142osi\u0142 swoje o\u015bwiadczenie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eKochanie\u201d \u2013 powiedzia\u0142, kl\u0119kaj\u0105c obok c\u00f3rki \u2013 \u201epozna\u0142a\u015b ju\u017c wszystkie panie. Kt\u00f3ra z nich mog\u0142aby zosta\u0107 twoj\u0105 now\u0105 mam\u0105?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>W sali rozleg\u0142 si\u0119 szmer oczekiwania. Kobiety pochyli\u0142y si\u0119 do przodu, u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119 ostro\u017cnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale Sophie nawet na nie nie spojrza\u0142a. Jej ma\u0142a d\u0142o\u0144 wskaza\u0142a prosto na Ann\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eWybieram j\u0105\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Anna zamar\u0142a w p\u00f3\u0142 kroku, trzymaj\u0105c w d\u0142oniach tac\u0119 z ciastkami.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eM-ja? Sophie\u2026 nie, kochanie, ja po prostu\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eJeste\u015b dla mnie dobra\u201d \u2013 przerwa\u0142a jej cicho Sophie. \u201eOpowiadasz mi bajki na dobranoc, kiedy tata jest zbyt zaj\u0119ty. Chc\u0119, \u017ceby\u015b by\u0142a moj\u0105 mamusi\u0105\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Nasta\u0142a cisza tak ci\u0119\u017cka, \u017ce \u200b\u200b\u017cyrandole wydawa\u0142y si\u0119 g\u0142o\u015bniejsze.<\/p>\n\n\n\n<p>Edward zacisn\u0105\u0142 szcz\u0119k\u0119. Wok\u00f3\u0142 niego zamar\u0142y grzeczne u\u015bmiechy. Jedna kobieta wymusi\u0142a \u015bmiech. Inna wyszepta\u0142a: \u201eCzy to \u017cart?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Ale Sophie nie \u017cartowa\u0142a. Jej niebieskie oczy nape\u0142ni\u0142y si\u0119 \u0142zami, nie z konsternacji, lecz z przekonania. \u201eChc\u0119 j\u0105\u201d \u2013 powt\u00f3rzy\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Cz\u0142owiek, kt\u00f3ry kontrolowa\u0142 wszystko \u2014 dop\u00f3ki nie przesta\u0142<br>Po raz pierwszy od lat Edward Whitmore nie mia\u0142 scenariusza.<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142 cz\u0142owiekiem przyzwyczajonym do negocjacji, rynk\u00f3w i fuzji oraz kontrolowania ka\u017cdego wyniku. Ale nic w jego \u015bwiecie miliardowych transakcji nie przygotowa\u0142o go na b\u00f3l serca wywo\u0142any dzieci\u0119c\u0105 szczero\u015bci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Pr\u00f3bowa\u0142 z ni\u0105 porozmawia\u0107. \u201eKochanie\u201d \u2014 zacz\u0105\u0142 delikatnie \u2014 \u201eAnna nie jest\u2026 ona pracuje dla nas. Nie mo\u017ce by\u0107 twoj\u0105\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Ale Sophie tylko skrzy\u017cowa\u0142a drobne ramiona. \u201eJu\u017c ni\u0105 jest\u201d \u2014 powiedzia\u0142a cicho.<\/p>\n\n\n\n<p>P\u00f3\u017aniej tego wieczoru, gdy go\u015bcie odje\u017cd\u017cali, a \u015bmiech bywalc\u00f3w ucich\u0142 w zimnych, rozbrzmiewaj\u0105cych korytarzach, Edward siedzia\u0142 samotnie w swoim gabinecie. Jego c\u00f3rka by\u0142a na g\u00f3rze, utulona w \u0142\u00f3\u017cku \u2014 jak zawsze u Anny.<\/p>\n\n\n\n<p>I po raz pierwszy od \u015bmierci \u017cony Edward zastanawia\u0142 si\u0119, czy jego imperium nie kosztowa\u0142o go czego\u015b, czego nigdy nie b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 odkupi\u0107: empatii.<\/p>\n\n\n\n<p>Kim jest Anna? Urodzona i wychowana w ma\u0142ym miasteczku w Michigan, Anna Morales nigdy nie wyobra\u017ca\u0142a sobie, \u017ce jej \u017cycie przetnie losy miliardera. Przyjecha\u0142a do Nowego Jorku po dwudziestce, pracuj\u0105c jako pokoj\u00f3wka w hotelu i jednocze\u015bnie studiuj\u0105c piel\u0119gniarstwo w niepe\u0142nym wymiarze godzin.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy jej matka zachorowa\u0142a, zrezygnowa\u0142a z pracy, by si\u0119 ni\u0105 opiekowa\u0107, podejmuj\u0105c elastyczne prace domowe. Tak trafi\u0142a do Whitmore Estate, pocz\u0105tkowo zatrudniona jako tymczasowa pokoj\u00f3wka na \u015bwi\u0119ta.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eBy\u0142a inna\u201d \u2013 powiedzia\u0142a Lydia, inna pracownica. \u201eNie tylko wykonywa\u0142a swoj\u0105 prac\u0119 \u2013 troszczy\u0142a si\u0119 o ni\u0105. Rozmawia\u0142a z Sophie o jej dniu, pomaga\u0142a jej w odrabianiu lekcji, a nawet zaplata\u0142a jej w\u0142osy przed snem. Nic z tego nie by\u0142o w jej opisie stanowiska\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Dla Anny nie chodzi\u0142o o lito\u015b\u0107. \u201eSophie przypomina\u0142a mi mnie sam\u0105 z dzieci\u0144stwa\u201d \u2013 powiedzia\u0142a p\u00f3\u017aniej.<\/p>\n\n\n\n<p>Powiedzie\u0107. \u201eCiekawa. Wra\u017cliwa. Po prostu\u2026 samotna\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Nast\u0119pny poranek<br>Nast\u0119pnego ranka Edward zasta\u0142 Sophie przy \u015bniadaniu, jej r\u00f3\u017cow\u0105 sukienk\u0119 zamienion\u0105 na pi\u017cam\u0119, z wci\u0105\u017c zdecydowan\u0105 min\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eJe\u015bli nie pozwolisz jej zosta\u0107, Tato\u201d \u2013 powiedzia\u0142a dr\u017c\u0105cym, ale stanowczym g\u0142osem \u2013 \u201enie b\u0119d\u0119 ju\u017c z tob\u0105 rozmawia\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Zdziwiony podni\u00f3s\u0142 wzrok znad gazety. \u201eSophie\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Pokr\u0119ci\u0142a g\u0142ow\u0105, a w jej oczach pojawi\u0142y si\u0119 \u0142zy. \u201eTy nie widzisz ludzi, Tato. Widzisz tylko to, co mog\u0105 ci da\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Te s\u0142owa \u2013 zbyt przenikliwe jak na dziecko \u2013 uderzy\u0142y go mocniej ni\u017c jakakolwiek strata na gie\u0142dzie.<\/p>\n\n\n\n<p>Tego ranka Edward zrobi\u0142 co\u015b, czego nie robi\u0142 od lat. Odwo\u0142a\u0142 spotkania. Usiad\u0142 z c\u00f3rk\u0105, wys\u0142ucha\u0142 jej wyst\u0105pienia i po raz pierwszy zaprosi\u0142 Ann\u0119 do wsp\u00f3lnej zabawy.<\/p>\n\n\n\n<p>\u017badnych formalno\u015bci. \u017badnego statusu. Tylko trzy osoby jedz\u0105ce razem \u015bniadanie.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy mury run\u0105<br>W ci\u0105gu kolejnych tygodni co\u015b zacz\u0119\u0142o si\u0119 zmienia\u0107 w rezydencji Whitmore.<\/p>\n\n\n\n<p>Edward zacz\u0105\u0142 dostrzega\u0107 szczeg\u00f3\u0142y, kt\u00f3re wcze\u015bniej ignorowa\u0142: jak Anna zna\u0142a na pami\u0119\u0107 ulubion\u0105 bajk\u0119 Zofii, jak pami\u0119ta\u0142a stare przepisy Ma\u0142gorzaty i po cichu gotowa\u0142a je w rocznice, jak personel zdawa\u0142 si\u0119 relaksowa\u0107 w jej obecno\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie chodzi\u0142o tylko o to, \u017ce by\u0142a mi\u0142a \u2013 po prostu emanowa\u0142a z niej dobro\u0107 niczym tlen.<\/p>\n\n\n\n<p>Pewnego wieczoru, gdy Zofia zasn\u0119\u0142a, Edward zasta\u0142 Ann\u0119 w kuchni zmywaj\u0105c\u0105 naczynia.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eWiesz, \u017ce m\u00f3wi powa\u017cnie\u201d \u2013 powiedzia\u0142 jej cicho.<\/p>\n\n\n\n<p>Anna u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119, nie podnosz\u0105c wzroku. \u201eDzieci zazwyczaj tak robi\u0105\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Zawaha\u0142 si\u0119. \u201eZrobi\u0142e\u015b dla niej wi\u0119cej ni\u017c ktokolwiek od czas\u00f3w Ma\u0142gorzaty. Nie wiem, jak ci dzi\u0119kowa\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Odwr\u00f3ci\u0142a si\u0119, wycieraj\u0105c r\u0119ce. \u201eM\u00f3g\u0142by\u015b zacz\u0105\u0107 od tego, \u017ceby znowu by\u0107 jej ojcem\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>To nie by\u0142a obelga. To by\u0142o lustro \u2014 i po raz pierwszy Edward wyra\u017anie zobaczy\u0142 swoje odbicie.<\/p>\n\n\n\n<p>Prze\u0142amuj\u0105c schemat<br>Wiadomo\u015b\u0107 o \u201eaferze Whitmore\u201d wyciek\u0142a w ci\u0105gu kilku tygodni. Nag\u0142\u00f3wek w tabloidzie brzmia\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eC\u00d3RKA MILIARDERA WYBIERA POKOJ\u00d3WK\u0118 ZAMIAST MODELEK\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Media spo\u0142eczno\u015bciowe eksplodowa\u0142y. Niekt\u00f3rzy wy\u015bmiewali absurd; inni chwalili niewinno\u015b\u0107 Sophie. Edward jednak odm\u00f3wi\u0142 komentarza. Po cichu zwolni\u0142 s\u0142u\u017cb\u0119 domow\u0105 z poufno\u015bci, pozwalaj\u0105c Annie m\u00f3wi\u0107 swobodnie, je\u015bli chcia\u0142a. Nie chcia\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Zamiast tego skupi\u0142a si\u0119 na Sophie \u2014 jej szkole, jej \u015bmiechu, jej dzieci\u0144stwie. Rezydencja, niegdy\u015b sterylna i cicha, zn\u00f3w zacz\u0119\u0142a przypomina\u0107 dom.<\/p>\n\n\n\n<p>Pewnego popo\u0142udnia Edward wr\u00f3ci\u0142 ze spotkania i zasta\u0142 ich buduj\u0105cych fortec\u0119 z koc\u00f3w w salonie. Sophie spojrza\u0142a w g\u00f3r\u0119, u\u015bmiechaj\u0105c si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eTato, chod\u017a do \u015brodka!\u201d zawo\u0142a\u0142a. \u201eCzytamy Aksamitnego Kr\u00f3lika!\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Na pocz\u0105tku si\u0119 zawaha\u0142 \u2014 potem zdj\u0105\u0142 zegarek, krawat i wpe\u0142z\u0142 do fortu z koc\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>I po raz pierwszy od lat Edward Whitmore si\u0119 roze\u015bmia\u0142 \u2014 nie grzecznym \u015bmiechem prezesa, lecz nieostro\u017cnym \u015bmiechem ojca, kt\u00f3ry na nowo odkrywa rado\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Czego nie da si\u0119 kupi\u0107 za pieni\u0105dze<br>Mija\u0142y miesi\u0105ce. W posiad\u0142o\u015bci nie organizowano ju\u017c brunch\u00f3w modowych ani gal charytatywnych. Zamiast tego organizowano wieczory filmowe, pikniki urodzinowe i wieczory wype\u0142nione muzyk\u0105 zamiast rozm\u00f3w biznesowych.<\/p>\n\n\n\n<p>Koledzy Edwarda zauwa\u017cyli zmian\u0119. \u201ePrzesta\u0142 goni\u0107 za ka\u017cdym interesem\u201d \u2014 powiedzia\u0142 jego dyrektor finansowy. \u201eZacz\u0105\u0142 pojawia\u0107 si\u0119 na tych, kt\u00f3re mia\u0142y znaczenie\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Anna nigdy nie oczekiwa\u0142a \u2014 ani nie prosi\u0142a \u2014 o nic poza swoj\u0105 rol\u0105. Ale narodzi\u0142o si\u0119 mi\u0119dzy nimi co\u015b niewypowiedzianego: nie stereotyp miliardera ratuj\u0105cego s\u0142u\u017c\u0105c\u0105, ale cichy, wzajemny szacunek, kt\u00f3ry okaza\u0142 si\u0119 g\u0142\u0119bszy, ni\u017c kt\u00f3rekolwiek z nich si\u0119 spodziewa\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Do Bo\u017cego Narodzenia Edward podj\u0105\u0142 decyzj\u0119, kt\u00f3ra zaskoczy\u0142a wszystkich. Zaprosi\u0142 Ann\u0119 nie na randk\u0119, ale na partnerstwo.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNie dlatego, \u017ce Sophie tego chce\u201d \u2013 powiedzia\u0142 \u2013 \u201eale dlatego, \u017ce ja tak. Bo przypominasz mi, jak wygl\u0105da mi\u0142o\u015b\u0107, kt\u00f3rej si\u0119 nie kupuje\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Anna nie odpowiedzia\u0142a od razu. U\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 tylko ze \u0142zami w oczach. \u201eTo udowodnij to\u201d \u2013 powiedzia\u0142a cicho. \u201eNie mnie \u2013 jej\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Inna rodzina<br>Dwa lata p\u00f3\u017aniej posiad\u0142o\u015b\u0107 Whitmore wygl\u0105da zupe\u0142nie inaczej. \u017byrandole wci\u0105\u017c l\u015bni\u0105, ale teraz wisz\u0105 nad rodzinnymi obiadami, a nie nad zbi\u00f3rkami funduszy. W sali balowej odbywaj\u0105 si\u0119 recitale fortepianowe i torty urodzinowe, a nie gale inwestor\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Anna prowadzi fundacj\u0119 charytatywn\u0105 na rzecz edukacji pracownik\u00f3w domowych, po cichu finansowan\u0105 przez Edwarda. Sophie, kt\u00f3ra ma teraz osiem lat, z dum\u0105 nazywa j\u0105 Mam\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Zapytany w wywiadzie, co go zmieni\u0142o, Edward u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 blado.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eMoja c\u00f3rka nauczy\u0142a mnie czego\u015b, czego nie mog\u0142aby zrobi\u0107 \u017cadna umowa, \u017caden przej\u0119cie, \u017cadna fortuna\u201d \u2013 powiedzia\u0142. \u201eMi\u0142o\u015b\u0107 nie kieruje si\u0119 logik\u0105 \u2013 kieruje si\u0119 dobroci\u0105. A czasami najcichszy g\u0142os w pokoju m\u00f3wi prawd\u0119\u201d.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Popo\u0142udniowe s\u0142o\u0144ce s\u0105czy\u0142o si\u0119 przez kryszta\u0142owe \u017cyrandole Whitmore Estate, rozsypuj\u0105c z\u0142oto na marmurowych posadzkach. Kelnerzy w bia\u0142ych r\u0119kawiczkach przemykali mi\u0119dzy go\u015b\u0107mi, trzymaj\u0105c kieliszki do szampana. W k\u0105cie cicho gra\u0142 kwartet smyczkowy. To mia\u0142 by\u0107 kolejny pokaz w\u0142adzy i bogactwa \u2013 kolejny wyst\u0119p w perfekcyjnie kontrolowanym \u015bwiecie miliardera Edwarda Whitmore&#8217;a. Ale nagle, z centrum wystawnej sali &#8230; <a title=\"Pewien miliarder zaprosi\u0142 grup\u0119 atrakcyjnych modelek, aby jego c\u00f3rka mog\u0142a wybra\u0107 sobie now\u0105 mam\u0119 \u2014 ale ma\u0142a dziewczynka wskaza\u0142a na pokoj\u00f3wk\u0119 i powiedzia\u0142a: \u201eChc\u0119, \u017ceby zosta\u0142a moj\u0105 mamusi\u0105\u201d.\" class=\"read-more\" href=\"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=6563\" aria-label=\"Read more about Pewien miliarder zaprosi\u0142 grup\u0119 atrakcyjnych modelek, aby jego c\u00f3rka mog\u0142a wybra\u0107 sobie now\u0105 mam\u0119 \u2014 ale ma\u0142a dziewczynka wskaza\u0142a na pokoj\u00f3wk\u0119 i powiedzia\u0142a: \u201eChc\u0119, \u017ceby zosta\u0142a moj\u0105 mamusi\u0105\u201d.\">Read more<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-6563","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-uncategorized"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6563","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=6563"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6563\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6564,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6563\/revisions\/6564"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=6563"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=6563"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=6563"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}