{"id":6567,"date":"2025-10-21T17:54:02","date_gmt":"2025-10-21T17:54:02","guid":{"rendered":"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=6567"},"modified":"2025-10-21T17:54:03","modified_gmt":"2025-10-21T17:54:03","slug":"uczniowie-obrazili-swoja-czarnoskora-nauczycielke-i-zlapali-ja-za-kolnierz-kilka-sekund-pozniej-dowiedzieli-sie-kim-ona-naprawde-byla","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=6567","title":{"rendered":"Uczniowie obrazili swoj\u0105 czarnosk\u00f3r\u0105 nauczycielk\u0119 i z\u0142apali j\u0105 za ko\u0142nierz. Kilka sekund p\u00f3\u017aniej dowiedzieli si\u0119, kim ona naprawd\u0119 by\u0142a"},"content":{"rendered":"\n<p>P\u00f3\u017anoporanne s\u0142o\u0144ce wpada\u0142o przez zakurzone okna liceum Lincoln High School w Houston w Teksasie. Korytarze rozbrzmiewa\u0142y \u015bmiechem, skrzypieniem trampek na linoleum i cichym gwarem nastoletnich rozm\u00f3w, kt\u00f3ry zawsze wype\u0142nia\u0142 powietrze przed dzwonkiem.<\/p>\n\n\n\n<p>W sali 204 grupa niespokojnych uczni\u00f3w trzeciej klasy roz\u0142o\u017cy\u0142a si\u0119 na \u0142awkach, rzucaj\u0105c papierowymi kulkami i szepcz\u0105c dowcipy. Wczorajsza nauczycielka zast\u0119pcza wysz\u0142a zap\u0142akana. Kiedy wi\u0119c drzwi si\u0119 otworzy\u0142y i wesz\u0142a nowa posta\u0107, wszystkie oczy zwr\u00f3ci\u0142y si\u0119 ku niej z ledwo skrywan\u0105 ciekawo\u015bci\u0105 \u2013 i wyzwaniem.<\/p>\n\n\n\n<p>Tylko dla ilustracji<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142a to pani Valerie Johnson, czterdziestodwuletnia, wysoka i pewna siebie, z schludnym kokiem i spokojnymi br\u0105zowymi oczami, kt\u00f3rym nic nie umyka\u0142o. Mia\u0142a na sobie granatow\u0105 marynark\u0119 i pod pach\u0105 trzyma\u0142a plik papier\u00f3w. W jej postawie \u2013 opanowanej, precyzyjnej, niemal wojskowej \u2013 by\u0142o co\u015b, co od razu odr\u00f3\u017cnia\u0142o j\u0105 od typowych nauczycieli w liceum Lincoln High.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eDzie\u0144 dobry wszystkim\u201d \u2013 powiedzia\u0142a spokojnie. Jej g\u0142os by\u0142 niski, ale brzmia\u0142 autorytatywnie. \u201eJestem pani Johnson. B\u0119d\u0119 pani\u0105 now\u0105 nauczycielk\u0105 historii\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Ledwo zd\u0105\u017cy\u0142a wypowiedzie\u0107 te s\u0142owa, gdy ch\u0142opiec z ty\u0142u \u2013 Ethan Miller, samozwa\u0144czy kr\u00f3l klasy \u2013 odchyli\u0142 si\u0119 na krze\u015ble, krzy\u017cuj\u0105c ramiona. \u201eOch, \u015bwietnie, kolejny. Za\u0142o\u017c\u0119 si\u0119, \u017ce w przysz\u0142ym tygodniu pani nie b\u0119dzie\u201d \u2013 mrukn\u0105\u0142 wystarczaj\u0105co g\u0142o\u015bno, by wszyscy go us\u0142yszeli. \u015amiech przetoczy\u0142 si\u0119 przez sal\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Valerie spojrza\u0142a na niego \u2013 nie ze z\u0142o\u015bci\u0105, ale ze spokojem, kt\u00f3ry go zdenerwowa\u0142. \u201eTo zale\u017cy\u201d \u2013 powiedzia\u0142a g\u0142adko. \u201eNie wychodz\u0119, gdy robi si\u0119 ci\u0119\u017cko. A pani?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Kilka chichot\u00f3w umilk\u0142o. Ethan zmarszczy\u0142 brwi, zaskoczony.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale nie wszyscy sko\u0144czyli. Kolejny ch\u0142opiec, Dylan Price, wy\u017cszy, g\u0142o\u015bniejszy i jeszcze bardziej arogancki, wsta\u0142 i pewnym krokiem podszed\u0142 do jej \u0142awki. \u201eWracasz tam, sk\u0105d przysz\u0142a\u015b?\u201d \u2013 powiedzia\u0142 z u\u015bmieszkiem. W jego tonie s\u0142ycha\u0107 by\u0142o co\u015b mroczniejszego \u2013 co\u015b, co Valerie s\u0142ysza\u0142a ju\u017c wiele razy w \u017cyciu.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie zareagowa\u0142a. Po prostu spojrza\u0142a na niego spokojnym, spokojnym wzrokiem. To tylko doda\u0142o mu odwagi.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eCo si\u0119 sta\u0142o, nauczycielu? Kot ci odebra\u0142 mow\u0119?\u201d \u2013 zadrwi\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Klasa ponownie wybuchn\u0119\u0142a \u015bmiechem. Valerie sta\u0142a nieruchomo, z r\u0119k\u0105 lekko opart\u0105 na li\u015bcie obecno\u015bci. Nie podnios\u0142a g\u0142osu ani nie drgn\u0119\u0142a. Lata sp\u0119dzone w wojsku nauczy\u0142y j\u0105, \u017ce cisza \u2013 je\u015bli dobrze u\u017cyta \u2013 mo\u017ce by\u0107 o wiele pot\u0119\u017cniejsza ni\u017c krzyk.<\/p>\n\n\n\n<p>Tylko dla zilustrowania<\/p>\n\n\n\n<p>Ale \u015bmiech nagle ucich\u0142, gdy Dylan z\u0142apa\u0142 j\u0105 za ko\u0142nierz.<\/p>\n\n\n\n<p>Wstrzymane oddechy wype\u0142ni\u0142y powietrze. Sala zamar\u0142a. Nikt si\u0119 nie ruszy\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Ethan u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 z ty\u0142u. \u201eO rany, on naprawd\u0119 to robi!\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Ale Valerie Johnson nie by\u0142a tylko nauczycielk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Zanim wkroczy\u0142a do \u015bwiata edukacji, sp\u0119dzi\u0142a prawie dwadzie\u015bcia lat w Marynarce Wojennej Stan\u00f3w Zjednoczonych. Szkoli\u0142a rekrut\u00f3w, dowodzi\u0142a ma\u0142ymi zespo\u0142ami w trudnych warunkach i radzi\u0142a sobie z konfliktami, przy kt\u00f3rych nastoletni bunt wygl\u0105da\u0142 jak b\u00f3jka na placu zabaw. Mundur m\u00f3g\u0142 si\u0119 zmieni\u0107, ale dyscyplina pozosta\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Valerie bez wahania chwyci\u0142a Dylana za nadgarstek, przekr\u0119ci\u0142a go na tyle, by uwolni\u0142 j\u0105 z ko\u0142nierzyka, i cofn\u0119\u0142a si\u0119, pewna i opanowana. Ruch by\u0142 szybki, precyzyjny i ca\u0142kowicie kontrolowany \u2013 taki, kt\u00f3ry \u015bwiadczy\u0142 o wyszkoleniu i do\u015bwiadczeniu, a nie o agresji.<\/p>\n\n\n\n<p>Dylan krzykn\u0119\u0142a, zaskoczona bardziej jej pewno\u015bci\u0105 siebie ni\u017c b\u00f3lem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eUsi\u0105d\u017a\u201d \u2013 powiedzia\u0142a stanowczo, a jej ton przeci\u0105\u0142 napi\u0119cie niczym musztra.<\/p>\n\n\n\n<p>Co\u015b w jej g\u0142osie \u2013 jego si\u0142a, jego autorytet \u2013 sprawi\u0142o, \u017ce wszyscy wyprostowali si\u0119 na swoich miejscach. Nawet Ethan przesta\u0142 si\u0119 u\u015bmiecha\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Valerie powoli rozejrza\u0142a si\u0119 po sali. \u201eNa tych zaj\u0119ciach\u201d \u2013 powiedzia\u0142a \u2013 \u201eb\u0119dziecie szanowa\u0107 siebie, swoich koleg\u00f3w i mnie. Brak szacunku nie b\u0119dzie tolerowany. Czy wyra\u017cam si\u0119 jasno?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Nikt nie odpowiedzia\u0142. Cisza by\u0142a ci\u0119\u017cka, niemal nabo\u017cna. Nagle jedna z uczennic, nie\u015bmia\u0142a dziewczyna przy oknie, skin\u0119\u0142a lekko g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eDobrze\u201d \u2013 powiedzia\u0142a Valerie. \u201eZacznijmy od rozdzia\u0142u pierwszego \u2013 podstawy przyw\u00f3dztwa\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Dopiero czterdzie\u015bci pi\u0119\u0107 minut p\u00f3\u017aniej zadzwoni\u0142 dzwonek, \u017ceby kto\u015b odwa\u017cy\u0142 si\u0119 odezwa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Do obiadu historia rozesz\u0142a si\u0119 po ca\u0142ej szkole.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eS\u0142ysza\u0142e\u015b o nowej nauczycielce, kt\u00f3ra powali\u0142a Dylana?\u201d \u2013 wyszepta\u0142 kto\u015b w sto\u0142\u00f3wce.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eS\u0142ysza\u0142em, \u017ce przewr\u00f3ci\u0142a go o \u0142awk\u0119!\u201d \u2013 odpowiedzia\u0142 kto\u015b inny.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNie, stary, ona jest, powiedzmy, by\u0142\u0105 wojskow\u0105 czy co\u015b!\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Plotki nabiera\u0142y skrzyde\u0142, zniekszta\u0142caj\u0105c prawd\u0119, a\u017c pani Johnson sta\u0142a si\u0119 legend\u0105, zanim jeszcze dzie\u0144 si\u0119 sko\u0144czy\u0142. Ale Valerie nie przejmowa\u0142a si\u0119 plotkami. Przyzwyczai\u0142a si\u0119 do szept\u00f3w. Po\u0142ow\u0119 \u017cycia sp\u0119dzi\u0142a na udowadnianiu ludziom, \u017ce si\u0119 myl\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Tego popo\u0142udnia dyrektor, pan Daniels, wezwa\u0142 j\u0105 do swojego gabinetu. By\u0142 zm\u0119czonym m\u0119\u017cczyzn\u0105 po pi\u0119\u0107dziesi\u0105tce z g\u0142\u0119bokimi zmarszczkami pod oczami \u2013 typem dyrektora, kt\u00f3ry widzia\u0142 zbyt wielu nauczycieli odchodz\u0105cych z pracy i zbyt wielu uczni\u00f3w, kt\u00f3rzy zmarnowali swoje szanse.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePani Johnson\u201d \u2013 powiedzia\u0142 z westchnieniem, gestem wskazuj\u0105c jej, by usiad\u0142a. \u201eOdebra\u0142em ju\u017c trzy telefony. Rodzice twierdz\u0105, \u017ce u\u017cy\u0142a pani si\u0142y fizycznej wobec ucznia\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Valerie spokojnie z\u0142o\u017cy\u0142a r\u0119ce. \u201eNie u\u017cy\u0142am si\u0142y. Obroni\u0142am si\u0119 i przywr\u00f3ci\u0142am porz\u0105dek. Z\u0142o\u017cy\u0142am ju\u017c pisemny raport\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Pan Daniels potar\u0142 czo\u0142o. \u201eYo\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Nie jeste\u015b pierwsz\u0105 nauczycielk\u0105, kt\u00f3ra ma problemy z Ethanem i jego przyjaci\u00f3\u0142mi. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich trwa mo\u017ce tydzie\u0144. Ale mi\u0119dzy nami\u2026 \u2014 u\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 do niej lekko, zm\u0119czonym u\u015bmiechem \u2014 \u201eCiesz\u0119 si\u0119, \u017ce kto\u015b w ko\u0144cu im si\u0119 przeciwstawi\u0142\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>U\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 blado. \u201eNie do\u0142\u0105czy\u0142am do tej szko\u0142y, \u017ceby uciec, panie Daniels. Do\u0142\u0105czy\u0142am, \u017ceby co\u015b zmieni\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Tego samego wieczoru, gdy s\u0142o\u0144ce chyli\u0142o si\u0119 ku zachodowi nad panoram\u0105 Houston, Valerie siedzia\u0142a przy biurku i sprawdza\u0142a prace, gdy us\u0142ysza\u0142a ciche pukanie do drzwi.<\/p>\n\n\n\n<p>To by\u0142a Emily Brooks, cicha dziewczyna, kt\u00f3ra prawie si\u0119 nie odzywa\u0142a na lekcji. \u201ePani Johnson\u201d \u2014 powiedzia\u0142a nie\u015bmia\u0142o \u2014 \u201edzi\u0119kuj\u0119\u2026 za to, co pani dzisiaj zrobi\u0142a\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Valerie podnios\u0142a wzrok. \u201eZa to, co ja zrobi\u0142am?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Emily skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105. \u201eZawsze si\u0119 czepiaj\u0105. Poprzednia nauczycielka p\u0142aka\u0142a i odesz\u0142a. Nikt im si\u0119 nigdy nie przeciwstawia\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Valerie u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 delikatnie. \u201eCzasami wstawanie nie oznacza walki\u201d \u2013 powiedzia\u0142a. \u201eChodzi o to, \u017ceby nikt nie odebra\u0142 ci mocy\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Emily u\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 nie\u015bmia\u0142o, zanim wymkn\u0119\u0142a si\u0119 z pokoju. Valerie patrzy\u0142a, jak odchodzi, a jej serce \u015bciska\u0142a cicha duma. Mo\u017ce w\u0142a\u015bnie dlatego tu by\u0142a, pomy\u015bla\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Nast\u0119pnego ranka jednak spok\u00f3j prys\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Ojciec Ethana \u2013 Richard Miller, bogaty biznesmen w eleganckim garniturze i jeszcze ostrzejszym usposobieniu \u2013 wpad\u0142 do gabinetu dyrektora. \u201eNie ma pan prawa pozwoli\u0107 tej kobiecie dotkn\u0105\u0107 mojego syna!\u201d \u2013 krzykn\u0105\u0142, a jego g\u0142os poni\u00f3s\u0142 si\u0119 echem po korytarzu.<\/p>\n\n\n\n<p>Valerie siedzia\u0142a spokojnie po drugiej stronie biurka, z za\u0142o\u017conymi r\u0119kami.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNie skrzywdzi\u0142am pa\u0144skiego syna, panie Miller\u201d \u2013 powiedzia\u0142a. \u201eZ\u0142apa\u0142 mnie. Po prostu go powstrzyma\u0142am. To wszystko\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNie obchodzi mnie, co zrobi\u0142!\u201d \u2013 warkn\u0105\u0142 Richard. \u201ePo\u017ca\u0142uje pan tego. Moja rodzina nie znosi\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eWystarczy\u201d \u2013 przerwa\u0142 mu pan Daniels stanowczym tonem. \u201ePani Johnson zachowa\u0142a si\u0119 profesjonalnie. Rozpoczynamy kontrol\u0119, ale do tego czasu pozostaje na s\u0142u\u017cbie\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Richard spiorunowa\u0142 Valerie wzrokiem po raz ostatni, po czym wybieg\u0142 z domu.<\/p>\n\n\n\n<p>Cicho wypu\u015bci\u0142a powietrze. Spotka\u0142a si\u0119 ju\u017c z czym\u015b gorszym \u2013 o wiele gorszym \u2013 ni\u017c w\u015bciekli rodzice.<\/p>\n\n\n\n<p>W ci\u0105gu nast\u0119pnych dw\u00f3ch tygodni co\u015b zacz\u0119\u0142o si\u0119 zmienia\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Jej niegdy\u015b chaotyczna klasa zacz\u0119\u0142a si\u0119 uspokaja\u0107. Ha\u0142as ucich\u0142. Przerywanie lekcji usta\u0142o. I powoli ci sami ch\u0142opcy, kt\u00f3rzy z niej kpili, zacz\u0119li zwraca\u0107 na ni\u0105 uwag\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Valerie ich nie upokarza\u0142a. Nie podnosi\u0142a g\u0142osu. Rzuca\u0142a im wyzwania. Zadawa\u0142a dodatkowe lektury, przydziela\u0142a ich do par z uczniami, z kt\u00f3rymi nigdy wcze\u015bniej nie rozmawiali, i kaza\u0142a im prowadzi\u0107 projekty grupowe na tematy takie jak przyw\u00f3dztwo, odpowiedzialno\u015b\u0107 i odwaga.<\/p>\n\n\n\n<p>Na pocz\u0105tku stawiali op\u00f3r. Potem zacz\u0119li s\u0142ucha\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Dylan przesta\u0142 przerywa\u0107. Ethan zacz\u0105\u0142 oddawa\u0107 prac\u0119 domow\u0105. A pewnego dnia, gdy nowy ucze\u0144 z wymiany by\u0142 gn\u0119biony podczas przerwy obiadowej, to w\u0142a\u015bnie Ethan wkroczy\u0142 i kaza\u0142 innym przesta\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Wiadomo\u015b\u0107 o historii pani Johnson rozesz\u0142a si\u0119 daleko poza szko\u0142\u0119. Rodzice szeptali o \u201enauczycielu\u201d z wojskowym przeszkoleniem\u201d. Lokalna gazeta opublikowa\u0142a kr\u00f3tki artyku\u0142 o jej przesz\u0142o\u015bci i \u201eskutecznym podej\u015bciu do dyscypliny\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy \u015bledztwo w ko\u0144cu si\u0119 zako\u0144czy\u0142o, rada szko\u0142y oczy\u015bci\u0142a j\u0105 z zarzut\u00f3w, a nawet pochwali\u0142a \u201eza profesjonalizm i przyw\u00f3dztwo w niepewnej sytuacji\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Nawet pan Daniels zatrzyma\u0142 j\u0105 na korytarzu, \u017ceby u\u015bcisn\u0105\u0107 jej d\u0142o\u0144. \u201eZrobi\u0142a\u015b wi\u0119cej dla dyscypliny w tej szkole w ci\u0105gu dw\u00f3ch tygodni ni\u017c niekt\u00f3rzy przez dwa lata\u201d \u2013 powiedzia\u0142 z u\u015bmiechem.<\/p>\n\n\n\n<p>Kilka tygodni p\u00f3\u017aniej, po zako\u0144czeniu lekcji, Ethan zosta\u0142, gdy jego koledzy z klasy wychodzili. Sta\u0142 przy jej \u0142awce z r\u0119kami w kieszeniach i spuszczonym wzrokiem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePrzepraszam\u201d \u2013 powiedzia\u0142 cicho.<\/p>\n\n\n\n<p>Valerie spojrza\u0142a na ni\u0105 zaskoczona. \u201ePrzepraszam?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105. \u201eZa to, \u017ce by\u0142a\u015b\u2026 chamem. My\u015bla\u0142em, \u017ce bycie g\u0142o\u015bnym dodawa\u0142o mi si\u0142y. Ale ty nawet nie krzycza\u0142a\u015b. Po prostu\u2026 sprawi\u0142a\u015b, \u017ce poczu\u0142em si\u0119 ma\u0142y\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Jej wyraz twarzy z\u0142agodnia\u0142. \u201eTo dlatego, \u017ce prawdziwa si\u0142a nie bierze si\u0119 z poni\u017cania innych\u201d \u2013 powiedzia\u0142a. \u201ePochodzi z podnoszenia ich na duchu. Masz j\u0105 w sobie, Ethan \u2013 je\u015bli zechcesz jej u\u017cy\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Skin\u0105\u0142 powoli g\u0142ow\u0105, w zamy\u015blonym spojrzeniu. \u201eMo\u017ce spr\u00f3buj\u0119\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Wychodz\u0105c, Valerie pozwoli\u0142a sobie na lekki u\u015bmiech.<\/p>\n\n\n\n<p>Rozejrza\u0142a si\u0119 po cichej klasie \u2013 \u015bwiat\u0142o s\u0142oneczne pada\u0142o na \u0142awki, w powietrzu unosi\u0142 si\u0119 delikatny zapach kredy i papieru. Po raz pierwszy poczu\u0142a co\u015b rzadkiego w takim miejscu jak Lincoln High: spok\u00f3j.<\/p>\n\n\n\n<p>Bo w tej sali szacunek si\u0119 zdobywa\u0142o, a nie go \u017c\u0105da\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>A dla pani Valerie Johnson \u2013 weteranki marynarki wojennej, nauczycielki i ocala\u0142ej \u2013 to by\u0142o wystarczaj\u0105ce zwyci\u0119stwo.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>P\u00f3\u017anoporanne s\u0142o\u0144ce wpada\u0142o przez zakurzone okna liceum Lincoln High School w Houston w Teksasie. Korytarze rozbrzmiewa\u0142y \u015bmiechem, skrzypieniem trampek na linoleum i cichym gwarem nastoletnich rozm\u00f3w, kt\u00f3ry zawsze wype\u0142nia\u0142 powietrze przed dzwonkiem. W sali 204 grupa niespokojnych uczni\u00f3w trzeciej klasy roz\u0142o\u017cy\u0142a si\u0119 na \u0142awkach, rzucaj\u0105c papierowymi kulkami i szepcz\u0105c dowcipy. Wczorajsza nauczycielka zast\u0119pcza wysz\u0142a zap\u0142akana. &#8230; <a title=\"Uczniowie obrazili swoj\u0105 czarnosk\u00f3r\u0105 nauczycielk\u0119 i z\u0142apali j\u0105 za ko\u0142nierz. Kilka sekund p\u00f3\u017aniej dowiedzieli si\u0119, kim ona naprawd\u0119 by\u0142a\" class=\"read-more\" href=\"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=6567\" aria-label=\"Read more about Uczniowie obrazili swoj\u0105 czarnosk\u00f3r\u0105 nauczycielk\u0119 i z\u0142apali j\u0105 za ko\u0142nierz. Kilka sekund p\u00f3\u017aniej dowiedzieli si\u0119, kim ona naprawd\u0119 by\u0142a\">Read more<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-6567","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-uncategorized"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6567","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=6567"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6567\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6568,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6567\/revisions\/6568"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=6567"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=6567"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=6567"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}