{"id":6586,"date":"2025-10-22T08:39:35","date_gmt":"2025-10-22T08:39:35","guid":{"rendered":"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=6586"},"modified":"2025-10-22T08:39:36","modified_gmt":"2025-10-22T08:39:36","slug":"serio-na-polpietrze-jak-bezdomny-rzucil-ironicznie-marek","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=6586","title":{"rendered":"Serio Na p\u00f3\u0142pi\u0119trze Jak bezdomny \u2013 rzuci\u0142 ironicznie Marek."},"content":{"rendered":"\n<p>\u2014 Jak doros\u0142y \u2013 odpowiedzia\u0142a spokojnie Klara. \u2013 Zabierasz swoje rzeczy i wychodzisz.<\/p>\n\n\n\n<p>Pr\u00f3bowa\u0142 wej\u015b\u0107, ale powstrzyma\u0142a go ramieniem. Kot min\u0105\u0142 ich jak cie\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Zejd\u017a mi z drogi, Klaro. Nie b\u0119d\u0119 si\u0119 awanturowa\u0142, ale te\u017c nie dam si\u0119 upokorzy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 To nie upokorzenie. To ograniczenie.<\/p>\n\n\n\n<p>Zacisn\u0105\u0142 d\u0142o\u0144 na klamce, po czym da\u0142 za wygran\u0105. Poprawi\u0142 marynark\u0119, staraj\u0105c si\u0119 wygl\u0105da\u0107 pewnie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Daj mi \u0142adowark\u0119 i koszule. Je\u015bli je \u017ale wyprasowa\u0142a\u015b, kupi\u0119 sobie jeszcze.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Wszystkie s\u0105 w torbie. Je\u015bli b\u0119dziesz czego\u015b jeszcze potrzebowa\u0142a, napisz do mnie maila.<\/p>\n\n\n\n<p>Wzi\u0105\u0142 torb\u0119 i spojrza\u0142 na ni\u0105 z pogard\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Przypomnisz sobie, komu zawdzi\u0119czasz te \u015bciany.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 M\u00f3wi\u0142em ci ju\u017c, Marku. Zawdzi\u0119czam to tylko sobie.<\/p>\n\n\n\n<p>Zszed\u0142 na d\u00f3\u0142, a plastikowa torba pachnia\u0142a s\u0142odko. Klara zamkn\u0119\u0142a drzwi i dwa razy przekr\u0119ci\u0142a klucz. Z jego piersi spad\u0142 ci\u0119\u017cki kamie\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>Na kuchennym stole le\u017ca\u0142a lista:<\/p>\n\n\n\n<p>Zadzwo\u0144 do \u015blusarza<\/p>\n\n\n\n<p>Napisz do prawnika<\/p>\n\n\n\n<p>Wniosek do stowarzyszenia<\/p>\n\n\n\n<p>Sfotografuj liczniki<\/p>\n\n\n\n<p>Uporz\u0105dkuj sprawy<\/p>\n\n\n\n<p>Zadzwo\u0144 do \u015blusarza. W porze lunchu nowy dzwonek zad\u017awi\u0119cza\u0142 kr\u00f3tko i pewnie \u2013 jak obietnica: \u201eJeste\u015b bezpieczny\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Zrobi\u0142 zdj\u0119cia licznik\u00f3w, a potem otworzy\u0142 szaf\u0119 Marka: stare koszule, koszulki z logo, szalik, narz\u0119dzia. Posegregowa\u0142 je w milczeniu. Na p\u00f3\u0142ce znalaz\u0142 kartk\u0119: \u201eZasady: kto p\u0142aci, ten decyduje\u201d. U\u015bmiechn\u0105\u0142 si\u0119 bez rado\u015bci. To ju\u017c nie by\u0142y jego zasady.<\/p>\n\n\n\n<p>Oko\u0142o drugiej w nocy dosta\u0142a wiadomo\u015b\u0107: \u2014 \u201eJestem na dole. Potrzebuj\u0119 wiertarki i miarki krawieckiej\u201d. Odpowiedzia\u0142a: \u2014 \u201eJestem na balkonie. Kierownik ci je da\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Pan Kowalski, kierownik, spojrza\u0142 na ni\u0105 uwa\u017cnie. \u2014 \u201eWszystko w porz\u0105dku?\u201d \u2014 \u201eTak\u201d \u2014 powiedzia\u0142a Klara. I po raz pierwszy to by\u0142a prawda.<\/p>\n\n\n\n<p>Na schodach spotka\u0142a Marka. \u2014 \u201eWzi\u0105\u0142em apteczk\u0119. Nie zrobisz ze mnie g\u0142upka\u201d. \u2014 \u201eMo\u017ce. Ale k\u0142opoty zacz\u0119\u0142y si\u0119 dopiero, gdy ci uwierzy\u0142am. Do widzenia\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Drzwi klatki schodowej si\u0119 zamkn\u0119\u0142y. Klik. Koniec.<\/p>\n\n\n\n<p>Wieczorem przysz\u0142a Anna ze \u015bwie\u017cym chlebem i butelk\u0105 wina.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePotrzebujesz w\u0119glowodan\u00f3w i barku\u201d \u2014 powiedzia\u0142a \u017cartobliwie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eJak po burzy. Meble s\u0105 na swoim miejscu, ale powietrze jest czyste\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eBoisz si\u0119 dni, w kt\u00f3rych zaczniesz w\u0105tpi\u0107, wiem\u201d. Kiedy pisze do ciebie: \u201ePrzepraszam, zmieni\u0142em si\u0119\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Tak. Znam go.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 To chod\u017a. Do mnie, do terapeuty, do prawnika. Nie jeste\u015b sama.<\/p>\n\n\n\n<p>Jedli chleb z mas\u0142em i d\u017cemem. Kot mrucza\u0142. Klara pokaza\u0142a jej plan: zakaz zbli\u017cania si\u0119, pomoc prawna, grupa wsparcia.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Id\u017a jutro \u2014 powiedzia\u0142a stanowczo Anna. \u2014 Porozmawiam z twoj\u0105 szefow\u0105, znam j\u0105 z jogi.<\/p>\n\n\n\n<p>Nast\u0119pnego dnia Klara wesz\u0142a do Centrum Wsparcia. Kobieta z spi\u0119tymi w\u0142osami, Ioana, poda\u0142a jej szklank\u0119 wody.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Powiedz mi.<\/p>\n\n\n\n<p>Klara m\u00f3wi\u0142a. O omlecie, spojrzeniach, milczeniu, kontroli. Nie by\u0142o siniak\u00f3w. Tylko niewidoczna rana.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 To nie twoja wina \u2014 powiedzia\u0142a Ioana. \u2014 Z\u0142o\u017cymy wniosek. Skontaktujemy ci\u0119 z prawnikiem.<\/p>\n\n\n\n<p>Klara wysz\u0142a z teczk\u0105 pod pach\u0105: \u201eTwoje Prawa\u201d i \u201ePlan Bezpiecze\u0144stwa\u201d. Autobus ruszy\u0142 z pismem, a miasto w oknie by\u0142o takie samo \u2014 zmieni\u0142a si\u0119 tylko mapa.<\/p>\n\n\n\n<p>Marek wysy\u0142a\u0142 wiadomo\u015bci: d\u0142ugie, potem kr\u00f3tkie, potem emotikony. Na koniec: \u201eA mieszkanie te\u017c jest moje\u201d. Wszystko przechodzi\u0142o przez prawnika.<\/p>\n\n\n\n<p>Nowa dziewczyna milcza\u0142a \u2013 i j\u0105 chroni\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Klara inaczej urz\u0105dzi\u0142a mieszkanie: przestawi\u0142a st\u00f3\u0142, powiesi\u0142a zdj\u0119cie ze studi\u00f3w. Kupi\u0142a trzy rzeczy na targu: pomidory, ser, bazyli\u0119. Zaparzy\u0142a kaw\u0119 w czajniku babci. Kot chodzi\u0142 za ni\u0105 wsz\u0119dzie.<\/p>\n\n\n\n<p>W sobot\u0119 kupi\u0142a okr\u0105g\u0142y st\u00f3\u0142. Sama go z\u0142o\u017cy\u0142a. W k\u0105cie postawi\u0142a doniczk\u0119 z rozmarynem. Powietrze sta\u0142o si\u0119 jej.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy prawnik zadzwoni\u0142 i powiedzia\u0142 jej, \u017ce 30-dniowy nakaz s\u0105dowy zosta\u0142 zatwierdzony, zamkn\u0119\u0142a oczy i wzi\u0119\u0142a g\u0142\u0119boki oddech.<\/p>\n\n\n\n<p>Marek wys\u0142a\u0142 maila: \u201ePrzepraszam\u201d. Klara nie odpowiedzia\u0142a. Zostawi\u0142a go tam, a\u017c s\u0142owa straci\u0142y znaczenie.<\/p>\n\n\n\n<p>Rachunki osobno. Klucze tylko u niej. S\u0105siedzi \u2013 powiadomieni. Na ok\u0142adce teczki napisa\u0142a odr\u0119cznie: \u201eNie wracaj tam, gdzie nauczy\u0142a\u015b si\u0119 kurczy\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>W czwartek wieczorem Anna wpad\u0142a z kilkoma przyjaci\u00f3\u0142kami. Okr\u0105g\u0142y st\u00f3\u0142 rozbrzmiewa\u0142 \u015bmiechem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eOstatni okr\u0105g\u0142y st\u00f3\u0142 w tym domu, kt\u00f3ry b\u0119dzie smutny!\u201d krzykn\u0119\u0142a Anna.<\/p>\n\n\n\n<p>Klara si\u0119 \u015bmia\u0142a. Nie przeciwko komu\u015b. Z kim\u015b.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy zosta\u0142a sama, dotkn\u0119\u0142a zamka w drzwiach. \u201eDzi\u0119kuj\u0119\u201d \u2013 wyszepta\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Usiad\u0142a przy biurku i napisa\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePlany: terapia, kurs fotografii, wyjazd nad morze, nauka m\u00f3wienia \u201enie\u201d bez wyja\u015bnienia. Usma\u017cy\u0107 omlet z sol\u0105 \u2013 tak jak lubi\u0119\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Kilka miesi\u0119cy p\u00f3\u017aniej otrzyma\u0142a poczt\u00f3wk\u0119: latarnia morska nad brzegiem morza. \u201eNa nowe drogi. \u2013 Anna\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Przyklei\u0142a j\u0105 magnesem do lod\u00f3wki. Latarnia patrzy\u0142a w przysz\u0142o\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Pewnego deszczowego poranka w kuchni pachnia\u0142o rozmarynem i tostami. Klara spr\u00f3bowa\u0142a omletu. U\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>S\u0142one, jak tylko chcia\u0142a. Jak jej \u017cycie \u2013 w ko\u0144cu, w jej gu\u015bcie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Jak doros\u0142a \u2014 odpowiedzia\u0142a spokojnie Klara. \u2014 Zabierz swoje rzeczy i wyjd\u017a.<\/p>\n\n\n\n<p>Pr\u00f3bowa\u0142 wej\u015b\u0107, ale powstrzyma\u0142a go ramieniem. Kot min\u0105\u0142 ich jak cie\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Zejd\u017a mi z drogi, Klaro. Nie b\u0119d\u0119 si\u0119 awanturowa\u0142, ale te\u017c nie pozwol\u0119 si\u0119 upokorzy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 To nie upokorzenie. To granica.<\/p>\n\n\n\n<p>Zacisn\u0105\u0142 mocniej klamk\u0119, po czym si\u0119 podda\u0142. Poprawi\u0142 marynark\u0119, staraj\u0105c si\u0119 wygl\u0105da\u0107 pewnie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Daj mi \u0142adowark\u0119 i koszule. Je\u015bli je \u017ale wyprasowa\u0142a\u015b, kupi\u0119 sobie wi\u0119cej.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Wszystkie s\u0105 w mojej torbie. Je\u015bli b\u0119dziesz ich potrzebowa\u0107,<\/p>\n\n\n\n<p>Och, napisz mi maila.<\/p>\n\n\n\n<p>Podnios\u0142a torb\u0119 i spojrza\u0142a na ni\u0105 z pogard\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 B\u0119dziesz pami\u0119ta\u0142, komu zawdzi\u0119czasz te \u015bciany.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 M\u00f3wi\u0142am ci, Marku. Jestem to winna tylko sobie.<\/p>\n\n\n\n<p>Zesz\u0142a po schodach, a plastikowa torba zostawi\u0142a za sob\u0105 s\u0142odki zapach. Klara zamkn\u0119\u0142a drzwi i dwa razy przekr\u0119ci\u0142a klucz. Ci\u0119\u017cki kamie\u0144 uni\u00f3s\u0142 si\u0119 z jej piersi.<\/p>\n\n\n\n<p>Na kuchennym stole le\u017ca\u0142a lista:<\/p>\n\n\n\n<p>Wzywa \u015blusarz. W porze lunchu nowy dzwonek zabrzmia\u0142 kr\u00f3tko i pewnie \u2014 jak obietnica: \u201eJeste\u015b bezpieczny\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Zrobi\u0142a zdj\u0119cia blat\u00f3w, a potem otworzy\u0142a szaf\u0119 Marka: stare koszule, koszulki z logo, szalik, narz\u0119dzia. Przejrza\u0142a je w milczeniu. Na p\u00f3\u0142ce znalaz\u0142a kartk\u0119: \u201eZasady: kto p\u0142aci, ten decyduje\u201d. U\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119 bez rado\u015bci. Nie by\u0142o ju\u017c \u017cadnych zasad.<\/p>\n\n\n\n<p>Oko\u0142o drugiej w nocy otrzyma\u0142a wiadomo\u015b\u0107: \u201eJestem na dole. Potrzebuj\u0119 wiertarki i miarki\u201d. Odpowiedzia\u0142a: \u201eJestem na balkonie. Kierownik ci je da\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Pan Kowalski, kierownik, spojrza\u0142 na ni\u0105 uwa\u017cnie. \u201eWszystko w porz\u0105dku?\u201d \u2013 \u201eTak\u201d \u2013 powiedzia\u0142a Klara. I po raz pierwszy to by\u0142a prawda.<\/p>\n\n\n\n<p>Na schodach spotka\u0142a Marka. \u201eWzi\u0105\u0142em zestaw. Nie zrobisz ze mnie idioty\u201d. \u2013 \u201eMo\u017ce. Ale problem zacz\u0105\u0142 si\u0119 dopiero, gdy ci uwierzy\u0142am. Do widzenia\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Drzwi na schody si\u0119 zamkn\u0119\u0142y. Klik. Koniec.<\/p>\n\n\n\n<p>Wieczorem Anna przysz\u0142a ze \u015bwie\u017cym chlebem i butelk\u0105 wina.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePotrzebujesz w\u0119glowodan\u00f3w i barku\u201d \u2013 powiedzia\u0142a \u017cartobliwie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eJak po burzy. Meble stoj\u0105 na swoim miejscu, ale powietrze jest czyste\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eWiem, \u017ce boisz si\u0119 dni, w kt\u00f3rych zaczniesz w\u0105tpi\u0107\u201d. Kiedy pisze do ciebie: \u201ePrzepraszam, zmieni\u0142em si\u0119\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Tak. Znam go.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 To przyjd\u017a. Do mnie, do terapeuty, do prawnika. Nie jeste\u015b sama.<\/p>\n\n\n\n<p>Jedli chleb z mas\u0142em i d\u017cemem. Kot mrucza\u0142. Klara pokaza\u0142a jej plan: zakaz zbli\u017cania si\u0119, pomoc prawna, grupa wsparcia.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Id\u017a jutro \u2014 powiedzia\u0142a stanowczo Anna. \u2014 Porozmawiam z twoj\u0105 szefow\u0105, znam j\u0105 z jogi.<\/p>\n\n\n\n<p>Nast\u0119pnego dnia Klara wesz\u0142a do Centrum Wsparcia. Kobieta z upi\u0119tymi w\u0142osami, Ioana, poda\u0142a jej szklank\u0119 wody.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Powiedz mi.<\/p>\n\n\n\n<p>Klara m\u00f3wi\u0142a. O omlecie, spojrzeniach, milczeniu, kontroli. Nie by\u0142o siniak\u00f3w. Tylko niewidoczna rana.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 To nie twoja wina \u2014 powiedzia\u0142a Ioana. \u2014 Z\u0142o\u017cymy wniosek. Skontaktujemy ci\u0119 z prawnikiem.<\/p>\n\n\n\n<p>Klara wysz\u0142a z teczk\u0105 pod pach\u0105: \u201eTwoje prawa\u201d i \u201ePlan bezpiecze\u0144stwa\u201d. Autobus ruszy\u0142 z kopyta, a miasto w oknie by\u0142o takie samo \u2013 zmieni\u0142a si\u0119 tylko mapa.<\/p>\n\n\n\n<p>Marek wysy\u0142a\u0142 wiadomo\u015bci: d\u0142ugie, potem kr\u00f3tkie, potem emotikony. Na koniec: \u201eA mieszkanie te\u017c jest moje\u201d. Wszystko przechodzi\u0142o przez prawnika.<\/p>\n\n\n\n<p>Nowa dziewczyna milcza\u0142a \u2013 i j\u0105 chroni\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Klara urz\u0105dzi\u0142a mieszkanie inaczej: przestawi\u0142a st\u00f3\u0142, powiesi\u0142a zdj\u0119cie ze studi\u00f3w. Kupi\u0142a trzy rzeczy na targu: pomidory, ser, bazyli\u0119. Zaparzy\u0142a kaw\u0119 w czajniku babci. Kot chodzi\u0142 za ni\u0105 wsz\u0119dzie.<\/p>\n\n\n\n<p>W sobot\u0119 kupi\u0142a okr\u0105g\u0142y st\u00f3\u0142. Sama go z\u0142o\u017cy\u0142a. W k\u0105cie postawi\u0142a doniczk\u0119 z rozmarynem. Powietrze sta\u0142o si\u0119 jej.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy prawnik zadzwoni\u0142 i powiedzia\u0142 jej, \u017ce 30-dniowy nakaz s\u0105dowy zosta\u0142 zatwierdzony, zamkn\u0119\u0142a oczy i wzi\u0119\u0142a g\u0142\u0119boki oddech.<\/p>\n\n\n\n<p>Marek wys\u0142a\u0142 e-mail: \u201ePrzepraszam\u201d. Klara nie odpowiedzia\u0142a. Zostawi\u0142a to tam, a\u017c s\u0142owa straci\u0142y znaczenie.<\/p>\n\n\n\n<p>Rachunki, osobno. Klucze, tylko u niej. S\u0105siedzi \u2013 powiadomieni. Na ok\u0142adce teczki napisa\u0142a odr\u0119cznie: \u201eNie wracaj tam, gdzie nauczy\u0142a\u015b si\u0119 kurczy\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>W czwartek wieczorem Anna wpad\u0142a z kilkoma przyjaci\u00f3\u0142mi. Okr\u0105g\u0142y st\u00f3\u0142 rozbrzmiewa\u0142 \u015bmiechem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eOstatni okr\u0105g\u0142y st\u00f3\u0142 w tym domu, kt\u00f3ry b\u0119dzie smutny!\u201d krzykn\u0119\u0142a Anna.<\/p>\n\n\n\n<p>Klara si\u0119 \u015bmia\u0142a. Nie przeciwko komu\u015b. Z kim\u015b.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy zosta\u0142a sama, dotkn\u0119\u0142a zamka w drzwiach. \u201eDzi\u0119kuj\u0119\u201d \u2013 wyszepta\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Usiad\u0142a przy biurku i napisa\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePlany: terapia, kurs fotografii, wyjazd nad morze, nauka m\u00f3wienia \u201enie\u201d bez wyja\u015bnienia. Usma\u017cy\u0107 omlet z sol\u0105 \u2013 tak jak lubi\u0119\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Kilka miesi\u0119cy p\u00f3\u017aniej otrzyma\u0142a poczt\u00f3wk\u0119: latarnia morska nad morzem. \u201eNa nowe drogi. \u2013 Anna\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Przyklei\u0142a j\u0105 magnesem do lod\u00f3wki. Latarnia patrzy\u0142a w przysz\u0142o\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Pewnego deszczowego poranka w kuchni pachnia\u0142o rozmarynem i tostami. Klara spr\u00f3bowa\u0142a omletu. U\u015bmiechn\u0119\u0142a si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Tak s\u0142ony, jak chcia\u0142a. Jak jej \u017cycie \u2013 w ko\u0144cu, w jej gu\u015bcie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u2014 Jak doros\u0142y \u2013 odpowiedzia\u0142a spokojnie Klara. \u2013 Zabierasz swoje rzeczy i wychodzisz. Pr\u00f3bowa\u0142 wej\u015b\u0107, ale powstrzyma\u0142a go ramieniem. Kot min\u0105\u0142 ich jak cie\u0144. \u2014 Zejd\u017a mi z drogi, Klaro. Nie b\u0119d\u0119 si\u0119 awanturowa\u0142, ale te\u017c nie dam si\u0119 upokorzy\u0107. \u2014 To nie upokorzenie. To ograniczenie. Zacisn\u0105\u0142 d\u0142o\u0144 na klamce, po czym da\u0142 za wygran\u0105. &#8230; <a title=\"Serio Na p\u00f3\u0142pi\u0119trze Jak bezdomny \u2013 rzuci\u0142 ironicznie Marek.\" class=\"read-more\" href=\"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=6586\" aria-label=\"Read more about Serio Na p\u00f3\u0142pi\u0119trze Jak bezdomny \u2013 rzuci\u0142 ironicznie Marek.\">Read more<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":6587,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-6586","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-uncategorized"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6586","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=6586"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6586\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6588,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6586\/revisions\/6588"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/media\/6587"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=6586"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=6586"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=6586"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}