{"id":6713,"date":"2025-10-22T16:37:11","date_gmt":"2025-10-22T16:37:11","guid":{"rendered":"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=6713"},"modified":"2025-10-22T16:37:11","modified_gmt":"2025-10-22T16:37:11","slug":"prosze-zabierz-mnie-do-nieba-powiedziala-bosonoga-dziewczynka-do-motocyklisty-o-3-nad-ranem-na-opustoszalej-autostradzie-w-mroznym-deszczu-wyposazenie-motocyklowe","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=6713","title":{"rendered":"\u201eProsz\u0119, zabierz mnie do nieba\u201d \u2013 powiedzia\u0142a bosonoga dziewczynka do motocyklisty o 3 nad ranem na opustosza\u0142ej autostradzie w mro\u017anym deszczu. Wyposa\u017cenie motocyklowe"},"content":{"rendered":"\n<p>\u201eProsz\u0119, zabierz mnie do nieba\u201d \u2013 powiedzia\u0142a bosonoga dziewczynka do motocyklisty o 3 nad ranem na opustosza\u0142ej autostradzie w mro\u017anym deszczu. Wyposa\u017cenie motocyklowe<\/p>\n\n\n\n<p>Mia\u0142a na sobie tylko koszulk\u0119 nocn\u0105 z motywem ksi\u0119\u017cniczek Disneya, z ustami sinymi od zimna, \u015bciskaj\u0105c pluszowego misia i krzycz\u0105c: \u201eProsz\u0119, zabierz mnie do nieba, gdzie jest moja mama\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142am motocyklistk\u0105, a to, przez co przesz\u0142a ta ma\u0142a dziewczynka, \u017ceby dotrze\u0107 na t\u0119 mroczn\u0105 autostrad\u0119, sprawi\u0142o, \u017ce zw\u0105tpi\u0142am we wszystko, co my\u015bla\u0142am, \u017ce wiem o z\u0142u.<\/p>\n\n\n\n<p>Jej lodowate d\u0142onie \u015bciska\u0142y moj\u0105 sk\u00f3rzan\u0105 kurtk\u0119, gdy szepta\u0142a, \u017ce \u200b\u200bjej ojciec zrobi\u0142 jej ostatni\u0105 krzywd\u0119 i \u017ce wola\u0142aby umrze\u0107 na motocyklu, ni\u017c wr\u00f3ci\u0107 do tego domu. Wyposa\u017cenie motocyklowe<\/p>\n\n\n\n<p>Ale najbardziej mnie zszokowa\u0142o, gdy podci\u0105gn\u0119\u0142a koszulk\u0119 nocn\u0105, \u017ceby pokaza\u0107 mi, dlaczego biegnie boso w mro\u017anym deszczu o 3 nad ranem.<\/p>\n\n\n\n<p>Oparzenia by\u0142y \u015bwie\u017ce. \u015alady po papierosach tworzy\u0142y wz\u00f3r, kt\u00f3ry przyprawia\u0142 mnie o md\u0142o\u015bci. A na jej plecach, wyryte na sk\u00f3rze, widnia\u0142y s\u0142owa: \u201enikt ci\u0119 nie chce\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Widzia\u0142em walk\u0119. Widzia\u0142em \u015bmier\u0107 ludzi. Je\u017cd\u017c\u0119 konno od czterdziestu dw\u00f3ch lat i my\u015bla\u0142em, \u017ce widzia\u0142em najgorsze, co ludzko\u015b\u0107 ma do zaoferowania. Ale ten ma\u0142y anio\u0142ek, patrz\u0105cy na mnie oczami, kt\u00f3re odda\u0142y \u017cycie, zanim zdo\u0142a\u0142y prze\u017cy\u0107, rozdar\u0142 mnie na kawa\u0142ki.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eJak masz na imi\u0119, kochanie?\u201d zapyta\u0142em, zdejmuj\u0105c sk\u00f3rzan\u0105 kurtk\u0119 i owijaj\u0105c si\u0119 ni\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eLily\u201d \u2013 wyszepta\u0142a. \u201eAle tata nazywa mnie pomy\u0142k\u0105\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Wtedy us\u0142ysza\u0142am ryk ci\u0119\u017car\u00f3wki p\u0119dz\u0105cej w naszym kierunku, z d\u0142ugimi \u015bwiat\u0142ami zalewaj\u0105cymi autostrad\u0119 i dok\u0142adnie wiedzia\u0142am, kto po niego przyjedzie\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eProsz\u0119, zabierz mnie do nieba\u201d \u2013 powiedzia\u0142a bosonoga dziewczynka do motocyklisty o 3 nad ranem na opustosza\u0142ej autostradzie w mro\u017anym deszczu.Str\u00f3j motocyklowy<\/p>\n\n\n\n<p>Mia\u0142a na sobie tylko koszulk\u0119 nocn\u0105 z motywem ksi\u0119\u017cniczek Disneya, z ustami sinymi od zimna, \u015bciskaj\u0105c pluszowego misia i krzycz\u0105c: \u201eProsz\u0119, zabierz mnie do nieba, gdzie jest mama\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142am motocyklistk\u0105, a to, przez co przesz\u0142a ta ma\u0142a dziewczynka, \u017ceby dotrze\u0107 na t\u0119 ciemn\u0105 autostrad\u0119, sprawi\u0142o, \u017ce zw\u0105tpi\u0142am we wszystko, co my\u015bla\u0142am, \u017ce wiem o z\u0142u.<\/p>\n\n\n\n<p>Jej lodowate d\u0142onie \u015bciska\u0142y moj\u0105 sk\u00f3rzan\u0105 kurtk\u0119, gdy szepta\u0142a, \u017ce \u200b\u200bjej ojciec zrobi\u0142 jej ostatni\u0105 krzywd\u0119 i \u017ce wola\u0142aby umrze\u0107 na motocyklu, ni\u017c wr\u00f3ci\u0107 do tego domu.Str\u00f3j motocyklowy<\/p>\n\n\n\n<p>Ale najbardziej mnie zszokowa\u0142o, gdy podci\u0105gn\u0119\u0142a koszulk\u0119 nocn\u0105, \u017ceby pokaza\u0107 mi, dlaczego biegnie boso w mro\u017anym deszczu o 3 nad ranem.<\/p>\n\n\n\n<p>Oparzenia by\u0142y \u015bwie\u017ce. Papieros wypala\u0142 si\u0119 w taki wz\u00f3r, \u017ce a\u017c skr\u0119ca\u0142o mi si\u0119 w \u017co\u0142\u0105dku. A na jej plecach, wyryte na sk\u00f3rze, widnia\u0142y s\u0142owa \u201enikt ci\u0119 nie chce\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Widzia\u0142em walk\u0119. Widzia\u0142em \u015bmier\u0107 ludzi. Je\u017cd\u017c\u0119 konno od czterdziestu dw\u00f3ch lat i my\u015bla\u0142em, \u017ce widzia\u0142em najgorsze, co ludzko\u015b\u0107 ma do zaoferowania. Ale ten ma\u0142y anio\u0142ek, patrz\u0105cy na mnie oczami, kt\u00f3re odda\u0142y \u017cycie, zanim zdo\u0142a\u0142y przetrwa\u0107, co\u015b mnie z\u0142ama\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eJak masz na imi\u0119, kochanie?\u201d zapyta\u0142em, zdejmuj\u0105c sk\u00f3rzan\u0105 kurtk\u0119 i owijaj\u0105c si\u0119 ni\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eLily\u201d \u2013 wyszepta\u0142a. \u201eAle tatu\u015b nazywa mnie pomy\u0142k\u0105\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Wtedy us\u0142ysza\u0142em ryk ci\u0119\u017car\u00f3wki p\u0119dz\u0105cej w naszym kierunku, z d\u0142ugimi \u015bwiat\u0142ami zalewaj\u0105cymi autostrad\u0119, i wiedzia\u0142em dok\u0142adnie, kto po ni\u0105 podjedzie\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Nie my\u015bla\u0142em. Po prostu si\u0119 bawi\u0142em. Z\u0142apa\u0142 Lily, posadzi\u0142 j\u0105 na moim motocyklu i da\u0142 jej kask, kt\u00f3ry by\u0142 za du\u017cy, ale lepszy ryk ni\u017c nic.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eTrzymaj si\u0119 mocno, kochanie. Jedziemy na przeja\u017cd\u017ck\u0119\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Ci\u0119\u017car\u00f3wka by\u0142a mo\u017ce trzydzie\u015bci sekund ode mnie, p\u0119dz\u0105c jak szalona. Odpali\u0142am mojego starego Harleya, czuj\u0105c, jak male\u0144kie r\u0105czki Lily ledwo obejmuj\u0105 moj\u0105 tali\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eJedziemy teraz do nieba?\u201d Co takiego?\u201d zapyta\u0142a przez kask.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNie, kochanie. Jedziemy gdzie\u015b bezpiecznie\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Zrobi\u0142am mu zdj\u0119cie, gdy ci\u0119\u017car\u00f3wka z piskiem opon przejecha\u0142a obok nas. W lusterku widzia\u0142am, jak gwa\u0142townie skr\u0119ci\u0142, opony p\u0142on\u0119\u0142y. Chcia\u0142 jecha\u0107 za nami.<\/p>\n\n\n\n<p>Czterdziestodwuletni Harley z rannym dzieckiem przed nowoczesnym pickupem to nie by\u0142a uczciwa rywalizacja. Ale zna\u0142am te drogi. Ka\u017cdy zakr\u0119t, ka\u017cdy skr\u00f3t, ka\u017cde miejsce, gdzie m\u00f3g\u0142 wjecha\u0107 motocykl, a ci\u0119\u017car\u00f3wka nie.<\/p>\n\n\n\n<p>Skr\u0119ci\u0142am ostro w pierwszy zjazd, a Lily wtuli\u0142a si\u0119 w moje plecy. Ci\u0119\u017car\u00f3wka jecha\u0142a za mn\u0105, nabieraj\u0105c rozp\u0119du. S\u0142ysza\u0142am jej p\u0142acz w s\u0142uchawkach.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eW porz\u0105dku, kochanie. Nie pozwol\u0119 mu ci\u0119 znowu skrzywdzi\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eTak powiedzia\u0142a mama\u201d \u2013 krzykn\u0119\u0142a. \u201ePotem zmusi\u0142 j\u0105, \u017ceby posz\u0142a do nieba\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Jezu Chryste.<\/p>\n\n\n\n<p>Odci\u0119li\u015bmy stacj\u0119 benzynow\u0105, ci\u0119\u017car\u00f3wka musia\u0142a przeje\u017cd\u017ca\u0107 mi\u0119dzy dystrybutorami. Zyskali\u015bmy dziesi\u0119\u0107 sekund. Telefon zawibrowa\u0142 mi w kieszeni, prawdopodobnie dlatego, \u017ce \u017cona zastanawia\u0142a si\u0119, dlaczego jeszcze nie wr\u00f3ci\u0142em na nocn\u0105 zmian\u0119. Ale nie mog\u0142em si\u0119 powstrzyma\u0107 od odpowiedzi.<\/p>\n\n\n\n<p>Najbli\u017cszy komisariat policji by\u0142 dwana\u015bcie mil st\u0105d. Szpital mia\u0142 osiem lat. Ale wiedzia\u0142em, \u017ce jest gdzie\u015b bli\u017cej.<\/p>\n\n\n\n<p>Klub \u017belaznego Bractwa by\u0142 trzy mile st\u0105d. Pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu by\u0142ych motocyklist\u00f3w-wojskowych, kt\u00f3rzy nie tolerowali lito\u015bci dla dzieci.<\/p>\n\n\n\n<p>Przebieg\u0142em przez centrum z krzykiem.<\/p>\n\n\n\n<p>miasta, przeje\u017cd\u017caj\u0105c na czerwonym \u015bwietle, ci\u0119\u017car\u00f3wka wci\u0105\u017c za nami jecha\u0142a, ale cofn\u0119\u0142a si\u0119. Lily zamilk\u0142a, a ja by\u0142am przera\u017cona, \u017ce \u200b\u200bzemdla\u0142a z zimna albo szoku.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eLily? Porozmawiaj ze mn\u0105, kochanie\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eBoj\u0119 si\u0119\u201d \u2013 powiedzia\u0142 cichy g\u0142os.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eWiem, kochanie. Ale by\u0142a\u015b na tyle odwa\u017cna, \u017ceby uciec. By\u0142a\u015b na tyle odwa\u017cna, \u017ceby mnie z\u0142apa\u0107. Tylko b\u0105d\u017a jeszcze odwa\u017cna\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Klub pojawi\u0142 si\u0119 przed nami, mimo \u017ce \u015bwiat\u0142a pali\u0142y si\u0119 ju\u017c od godziny \u2013 kto\u015b zawsze by\u0142 na nogach na wypadek nag\u0142ego wypadku. Sta\u0142am na rogu w naszym kr\u0119gu ratunkowym. Trzy d\u0142ugie, trzy kr\u00f3tkie, trzy d\u0142ugie.<\/p>\n\n\n\n<p>Brama gara\u017cu si\u0119 otworzy\u0142a i wpad\u0142am do \u015brodka. Zewsz\u0105d nadchodzili bracia, niekt\u00f3rzy w pi\u017camach, inni wci\u0105\u017c ubrani, wszyscy uzbrojeni.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eZamknij drzwi!\u201d On jest tu\u017c za mn\u0105\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Ci\u0119\u017car\u00f3wka uderzy\u0142a w zamkni\u0119te drzwi gara\u017cu, wstrz\u0105saj\u0105c ca\u0142ym budynkiem. Rozleg\u0142 si\u0119 huk, m\u0119ski g\u0142os krzykn\u0105\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eWiem, \u017ce tam jest! To moja c\u00f3rka! Oddajcie go natychmiast!\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Wielki Mike, nasz prezes, spojrza\u0142 na mnie. Potem na Lily, wci\u0105\u017c na swoim motocyklu, ton\u0105c\u0105 w kasku i kurtce. Jego twarz pociemnia\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePoka\u017c mu\u201d \u2013 powiedzia\u0142am cicho.<\/p>\n\n\n\n<p>Lily, dr\u017c\u0105c, unios\u0142a koszul\u0119 nocn\u0105 na tyle, by pokaza\u0107 oparzenia. W pokoju zapad\u0142a cisza. Wtedy si\u0119 odwr\u00f3ci\u0142a i zobaczyli j\u0105 z powrotem.<\/p>\n\n\n\n<p>Bicie sta\u0142o si\u0119 g\u0142o\u015bniejsze. \u201eDzwoni\u0119 na policj\u0119! To porwanie!\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eProsz\u0119\u201d \u2013 powiedzia\u0142 Wielki Mike do nikogo konkretnego. \u201eProsz\u0119, niech zadzwoni na policj\u0119\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Zdj\u0105\u0142em Lily z motocykla. Nie wa\u017cy\u0142a tyle, \u017ceby utrzyma\u0107 ptaka. \u201eTo Lily. Lily, to moi przyjaciele. To zapewni ci bezpiecze\u0144stwo\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Spojrza\u0142a na pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu chamskich motocyklist\u00f3w, niekt\u00f3rych ze \u0142zami w oczach, i zrobi\u0142a co\u015b, co nas wszystkich zniszczy\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Przesta\u0142a m\u00f3wi\u0107. To z\u0142amane, poparzone, ranne dziecko zamilk\u0142o jak ksi\u0119\u017cniczka i wyszepta\u0142o: \u201eMi\u0142o mi ci\u0119 pozna\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Tank, mierz\u0105cy 195 cm i pokryty tatua\u017cami, ukl\u0119kn\u0105\u0142, by by\u0107 na wysoko\u015bci oczu. \u201eCze\u015b\u0107, Ksi\u0119\u017cniczko. Jeste\u015b g\u0142odna? Mamy ciasteczka\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNie wolno mi ciastek\u201d \u2013 wyszepta\u0142a. \u201eTata m\u00f3wi, \u017ce jestem za gruba\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Spojrza\u0142am na to wychudzone dziecko i poczu\u0142am z\u0142o\u015b\u0107, jakiej nigdy wcze\u015bniej nie do\u015bwiadczy\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p>Bitwa usta\u0142a. Wtedy us\u0142ysza\u0142am syreny. Zadzwoni\u0142 na policj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201e\u015awietnie\u201d \u2013 powiedzia\u0142 Du\u017cy Mike. Spojrza\u0142 na mnie. \u201eZabierz j\u0105 na zaplecze. Doktorze, id\u017a z nimi\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Doktor nie by\u0142 prawdziwym lekarzem, ale przez dwadzie\u015bcia lat by\u0142 sanitariuszem. Poszed\u0142 za nami do cichego pomieszczenia, gdzie przechowywali\u015bmy sprz\u0119t medyczny.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eLily, to jest doktor. On obejrzy twoje rany, dobrze?<\/p>\n\n\n\n<p>Skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105, a potem chwyci\u0142a mnie za r\u0119k\u0119. \u201eNie odchod\u017a\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNigdy\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Badania lekarza by\u0142y delikatne, ale dok\u0142adne. To, co odkry\u0142, sprawi\u0142o, \u017ce znalaz\u0142 dwa preteksty, \u017ceby zwymiotowa\u0107. Przypalenia papierosami by\u0142y tylko najnowszym z nich. By\u0142y stare z\u0142amania, kt\u00f3re nie zagoi\u0142y si\u0119 prawid\u0142owo. Blizny po pasach, linach, gorsze. I dowody na to, co sprawi\u0142o, \u017ce chcia\u0142am pope\u0142ni\u0107 morderstwo.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eJak d\u0142ugo mama jest w niebie?\u201d Co to jest?\u201d zapyta\u0142 cicho lekarz.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eDziesi\u0119\u0107 dni\u201d \u2013 powiedzia\u0142a Lily.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziesi\u0119\u0107 dni. To dziecko do\u015bwiadczy\u0142o dziesi\u0119ciu dni narastaj\u0105cej przemocy od \u015bmierci matki.<\/p>\n\n\n\n<p>Policja by\u0142a teraz na pierwszej linii frontu. S\u0142ysza\u0142am spokojny g\u0142os Wielkiego Mike&#8217;a, histeryczne krzyki mojego ojca. Potem rozpozna\u0142am kobiecy g\u0142os \u2013 detektyw Sarah Chen, kt\u00f3ra wcze\u015bniej pracowa\u0142a z nami nad sprawami dotycz\u0105cymi dzieci.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eGdzie jest dziecko?\u201d Co to jest?\u201d \u2013 zapyta\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePewnie\u201d \u2013 odpowiedzia\u0142 Du\u017cy Mike. \u2013 \u201eAle najpierw musisz co\u015b zobaczy\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Przyprowadzili detektywa z powrotem. Spojrza\u0142 na Lily i wyj\u0105\u0142 telefon.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePotrzebuj\u0119 niani i karetki do Klubu \u017belaznego Bractwa. I wy\u015blijcie drug\u0105 ekip\u0119. Aresztujemy\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eTo moja c\u00f3rka!\u201d \u2013 krzycza\u0142 m\u00f3j ojciec z boku. \u201eJest chora na umy\u015ble! Wymy\u015bla historie!\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Detektyw Chen spojrza\u0142 na plecy Lily, na wyryte tam s\u0142owa, a jej twarz zamar\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eLily\u201d \u2013 powiedzia\u0142a cicho. \u2013 \u201eJestem detektyw Sarah. Pomagam dzieciom. Mo\u017cesz mi powiedzie\u0107, co si\u0119 sta\u0142o?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Lily spojrza\u0142a na mnie. Skin\u0119\u0142am g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eTata si\u0119 wkurzy\u0142, bo p\u0142aka\u0142am za mam\u0105\u201d \u2013 wyszepta\u0142a. \u2013 \u201ePowiedzia\u0142, \u017ce mama odesz\u0142a przeze mnie. Powiedzia\u0142, \u017ce j\u0105 zabi\u0142am\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eJak mama zgin\u0119\u0142a, kochanie?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eSpad\u0142a ze schod\u00f3w. Ale\u2026 Ale upad\u0142a tylko dlatego, \u017ce tata j\u0105 popchn\u0105\u0142. Widzia\u0142am j\u0105 z mojej szafy. Nie wiedzia\u0142a, \u017ce \u200b\u200bpatrz\u0119\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Kamera zamilk\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePotem zacz\u0119\u0142a mnie jeszcze bardziej rani\u0107. Powiedzia\u0142a, \u017ce \u200b\u200bje\u015bli komukolwiek powiem, to ja te\u017c p\u00f3jd\u0119 do nieba. Dzi\u015b wieczorem zrobi\u0142a mi oparzenia i napisa\u0142a list. Powiedzia\u0142a mi, \u017ce jutro przygotuje mnie idealnie do nieba\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Powinna by\u0142a zgin\u0105\u0107. Ta czteroletnia dziewczynka bieg\u0142a boso w mro\u017any deszcz, bo wiedzia\u0142a, \u017ce \u200b\u200bnie prze\u017cyje ani jednego dnia.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201e\u015awietnie ci idzie, kochanie\u201d \u2013 powiedzia\u0142a detektyw Chen, a \u0142zy sp\u0142ywa\u0142y jej po twarzy. \u201eJeste\u015b taka dzielna\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Przyjecha\u0142a karetka. Kiedy ratownicy medyczni przygotowywali si\u0119 do zabrania Lily, ponownie chwyci\u0142a mnie za r\u0119k\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eChcesz i\u015b\u0107 ze mn\u0105?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Spojrza\u0142am na detektyw Chen, kt\u00f3ra skin\u0119\u0142a g\u0142ow\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eOczywi\u015bcie, Ksi\u0119\u017cniczko\u201d.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u201eProsz\u0119, zabierz mnie do nieba\u201d \u2013 powiedzia\u0142a bosonoga dziewczynka do motocyklisty o 3 nad ranem na opustosza\u0142ej autostradzie w mro\u017anym deszczu. Wyposa\u017cenie motocyklowe Mia\u0142a na sobie tylko koszulk\u0119 nocn\u0105 z motywem ksi\u0119\u017cniczek Disneya, z ustami sinymi od zimna, \u015bciskaj\u0105c pluszowego misia i krzycz\u0105c: \u201eProsz\u0119, zabierz mnie do nieba, gdzie jest moja mama\u201d. By\u0142am motocyklistk\u0105, a &#8230; <a title=\"\u201eProsz\u0119, zabierz mnie do nieba\u201d \u2013 powiedzia\u0142a bosonoga dziewczynka do motocyklisty o 3 nad ranem na opustosza\u0142ej autostradzie w mro\u017anym deszczu. Wyposa\u017cenie motocyklowe\" class=\"read-more\" href=\"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=6713\" aria-label=\"Read more about \u201eProsz\u0119, zabierz mnie do nieba\u201d \u2013 powiedzia\u0142a bosonoga dziewczynka do motocyklisty o 3 nad ranem na opustosza\u0142ej autostradzie w mro\u017anym deszczu. Wyposa\u017cenie motocyklowe\">Read more<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-6713","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-uncategorized"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6713","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=6713"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6713\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6714,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/6713\/revisions\/6714"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=6713"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=6713"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=6713"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}