{"id":8193,"date":"2025-11-07T10:39:36","date_gmt":"2025-11-07T10:39:36","guid":{"rendered":"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=8193"},"modified":"2025-11-07T10:39:36","modified_gmt":"2025-11-07T10:39:36","slug":"dzien-przed-slubem-z-moja-nowa-zona-poszedlem-posprzatac-grob-mojej-zmarlej-zony-stalo-sie-tam-cos-nieoczekiwanego-i","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=8193","title":{"rendered":"Dzie\u0144 przed \u015blubem z moj\u0105 now\u0105 \u017con\u0105 poszed\u0142em posprz\u0105ta\u0107 gr\u00f3b mojej zmar\u0142ej \u017cony\u2026 Sta\u0142o si\u0119 tam co\u015b nieoczekiwanego i"},"content":{"rendered":"\n<p>M\u00f3wi\u0105, \u017ce czas leczy rany. Ale cztery lata po \u015bmierci mojej \u017cony, Anny, wci\u0105\u017c spa\u0142em po jej stronie \u0142\u00f3\u017cka.<\/p>\n\n\n\n<p>Nazywam si\u0119 Daniel Whitmore i by\u0142 czas, kiedy wierzy\u0142em w wieczno\u015b\u0107. Byli\u015bmy z Ann\u0105 ma\u0142\u017ce\u0144stwem przez dziewi\u0119\u0107 lat, a\u017c do deszczowej listopadowej nocy, kiedy pijany kierowca przerwa\u0142 to wszystko. Od tamtej pory moje \u017cycie to seria pustych dni.<\/p>\n\n\n\n<p>Trzyma\u0142em si\u0119 kurczowo jej wspomnie\u0144: sposobu, w jaki nuci\u0142a, mieszaj\u0105c sos do makaronu, pieg\u00f3w na jej nosie, widocznych tylko w s\u0142o\u0144cu, zapachu jej perfum na poduszkach. Pami\u0119\u0107 wydawa\u0142a si\u0119 jedynym sposobem, by utrzyma\u0107 j\u0105 przy \u017cyciu. Zapomnienie o niej by\u0142oby zdrad\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Przez prawie trzy lata \u017cy\u0142em jak duch. Znajomi zapraszali mnie na randki, siostra b\u0142aga\u0142a, \u017cebym poszed\u0142 na terapi\u0119, a szef coraz bardziej martwi\u0142 si\u0119 moim brakiem koncentracji. Ale to wszystko nie mia\u0142o znaczenia. Nie chcia\u0142am by\u0107 \u201ewyleczona\u201d. My\u015bla\u0142am, \u017ce uzdrowienie oznacza\u0142o pozwolenie jej odej\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>A potem pozna\u0142am Claire Donovan.<\/p>\n\n\n\n<p>Pozna\u0142y\u015bmy si\u0119 na kolacji charytatywnej zorganizowanej przez firm\u0119, dla kt\u00f3rej pracowa\u0142am. Pisa\u0142a o tym wydarzeniu jako dziennikarka freelancerka. Przyku\u0142a moj\u0105 uwag\u0119, poniewa\u017c nie zadawa\u0142a powierzchownych pyta\u0144. Zamiast \u201eCzym si\u0119 zajmujesz?\u201d, zapyta\u0142a: \u201eDlaczego zale\u017cy ci na tej sprawie?\u201d. Jej g\u0142os by\u0142 spokojny, a obecno\u015b\u0107 pewna. Przy niej czu\u0142o si\u0119, \u017ce cisza nie jest czym\u015b, czego nale\u017cy si\u0119 ba\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Spotkania przy kawie przerodzi\u0142y si\u0119 w kolacje, a kolacje w d\u0142ugie spacery wzd\u0142u\u017c rzeki. Nigdy nie naciska\u0142a, \u017cebym m\u00f3wi\u0142a o Annie. Ale pewnej nocy zaskoczy\u0142a mnie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eM\u00f3wisz o niej w czasie tera\u017aniejszym\u201d \u2013<\/p>\n\n\n\n<p>powiedzia\u0142a delikatnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Zamar\u0142am. Nikt wcze\u015bniej tego nie zauwa\u017cy\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eW porz\u0105dku. To znaczy, \u017ce wci\u0105\u017c jest cz\u0119\u015bci\u0105 ciebie\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Min\u0119\u0142y miesi\u0105ce. Stopniowo zacz\u0119\u0142am \u017cy\u0107 na nowo. Zacz\u0105\u0142em biega\u0107, gotowa\u0107, a nawet \u015bmia\u0107 si\u0119 bez poczucia winy. Claire nigdy nie pr\u00f3bowa\u0142a zast\u0105pi\u0107 Anny. Po prostu sta\u0142a w cieniu.<\/p>\n\n\n\n<p>Po p\u00f3\u0142tora roku o\u015bwiadczy\u0142em si\u0119 Claire. Powiedzia\u0142a \u201etak\u201d ze \u0142zami w oczach. Po raz pierwszy od lat poczu\u0142em nadziej\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale gdy zbli\u017ca\u0142 si\u0119 dzie\u0144 \u015blubu, stary strach powr\u00f3ci\u0142. Czy zdradza\u0142em pami\u0119\u0107 Anny, ponownie si\u0119 \u017ceni\u0105c?<\/p>\n\n\n\n<p>W noc przed \u015blubem poszed\u0142em na cmentarz Santa Maria z bukietem lilii \u2013 jej ulubionych kwiat\u00f3w. Opar\u0142em si\u0119 o jej gr\u00f3b, deszcz przemoczy\u0142 m\u00f3j garnitur i wyszepta\u0142em:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePrzepraszam. Nie wiem, co robi\u0107. Kocham j\u0105, ale kocham te\u017c ciebie. Jak mog\u0119 przesta\u0107?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>M\u00f3j g\u0142os si\u0119 za\u0142ama\u0142. W oddali rozleg\u0142 si\u0119 grzmot. A potem za mn\u0105 rozleg\u0142 si\u0119 g\u0142os:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNigdy si\u0119 nie zatrzymujesz. Po prostu uczysz si\u0119 inaczej znosi\u0107 b\u00f3l\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Odwr\u00f3ci\u0142em si\u0119. Za mn\u0105 sta\u0142a obca kobieta, trzymaj\u0105ca bukiet kwiat\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Jej s\u0142owa utkwi\u0142y mi w pami\u0119ci d\u0142ugo po tym, jak tamtej nocy opu\u015bci\u0142am cmentarz. \u201eNigdy si\u0119 nie zatrzymujesz. Po prostu uczysz si\u0119 znosi\u0107 to inaczej\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Mia\u0142a na imi\u0119 Elena. Trzy lata temu straci\u0142 brata na wojnie i powiedzia\u0142 mi, \u017ce b\u00f3l nigdy nie ust\u0119puje \u2013 po prostu zmienia form\u0119. Rozmawiali\u015bmy chwil\u0119 w deszczu, dwoje nieznajomych zjednoczonych przez strat\u0119. Kiedy w ko\u0144cu wr\u00f3ci\u0142am do hotelu, by\u0142am przemoczona do suchej nitki, ale moje serce by\u0142o \u017cywe, otwarte, po raz pierwszy od dawna.<\/p>\n\n\n\n<p>Nast\u0119pnego ranka s\u0142o\u0144ce zala\u0142o pok\u00f3j, jakby nic si\u0119 nie sta\u0142o. Ale w \u015brodku dr\u017ca\u0142am. M\u00f3j smoking by\u0142 idealnie wyprasowany, a przysi\u0119ga z\u0142o\u017cona w kieszeni. Wszyscy oczekiwali, \u017ce b\u0119d\u0119 silna, \u017ce \u200b\u200bzn\u00f3w udowodni\u0119, \u017ce jestem \u201eca\u0142a\u201d. Ale nie by\u0142am pewna, czy jestem gotowa.<\/p>\n\n\n\n<p>W kaplicy go\u015bcie zape\u0142niali \u0142awki. Moja siostra u\u015bmiecha\u0142a si\u0119 do mnie z pierwszego rz\u0119du, z b\u0142yskiem ulgi w oczach. Dla niej \u015blub by\u0142 zamkni\u0119ciem. Dla mnie to by\u0142o jak stanie na mo\u015bcie mi\u0119dzy dwoma \u017cyciami.<\/p>\n\n\n\n<p>A potem wesz\u0142a Claire.<\/p>\n\n\n\n<p>Mia\u0142a na sobie prost\u0105 bia\u0142\u0105 sukni\u0119, kt\u00f3ra porusza\u0142a si\u0119 delikatnie niczym fale. Nie by\u0142a to pi\u0119kno\u015b\u0107, kt\u00f3ra zapiera\u0142aby dech w piersiach, ale taka, kt\u00f3ra przenika\u0142a dusz\u0119 i tam zostawa\u0142a. Jej spojrzenie spotka\u0142o si\u0119 z moim \u2013 ciep\u0142e i pewne \u2013 i przez chwil\u0119 my\u015bla\u0142em, \u017ce dam rad\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Ksi\u0105dz rozpocz\u0105\u0142 ceremoni\u0119. D\u0142onie mi si\u0119 poci\u0142y. Potem pad\u0142y s\u0142owa, kt\u00f3rych najbardziej si\u0119 obawia\u0142em:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eCzy ty, Danielu Whitmore, bierzesz t\u0119 kobiet\u0119 za \u017con\u0119, porzucaj\u0105c wszystkie inne\u2026?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Wszystkie inne.<\/p>\n\n\n\n<p>Czy \u201ewszystkie inne\u201d obejmowa\u0142y Ann\u0119? Serce mi zamar\u0142o. Gard\u0142o mi si\u0119 \u015bcisn\u0119\u0142o. Cisza si\u0119 wyd\u0142u\u017ca\u0142a. Czu\u0142em na sobie wzrok wszystkich. Claire \u015bcisn\u0119\u0142a moj\u0105 d\u0142o\u0144. Nie ba\u0142a si\u0119. Nie by\u0142a z\u0142a. Jej spojrzenie m\u00f3wi\u0142o mi, \u017ce rozumie.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eTak\u2026 tak, rozumiem\u201d \u2013 wyszepta\u0142em w ko\u0144cu.<\/p>\n\n\n\n<p>Go\u015bcie odetchn\u0119li z ulg\u0105. Poca\u0142owali\u015bmy si\u0119. Sala wybuch\u0142a brawami. Ale we mnie nie by\u0142o oklask\u00f3w \u2013 tylko walka mi\u0119dzy poczuciem winy a ulg\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Tego wieczoru na przyj\u0119ciu Claire \u015bmia\u0142a si\u0119 i ta\u0144czy\u0142a boso, szcz\u0119\u015bliwa, roz\u015bwietlaj\u0105c sal\u0119 swoim u\u015bmiechem. Patrzy\u0142em na ni\u0105 i zastanawia\u0142em si\u0119, czy w\u0142a\u015bnie podj\u0105\u0142em najszczersz\u0105 decyzj\u0119 w \u017cyciu \u2013 czy najgorsz\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Nasz miesi\u0105c miodowy w Vermont mia\u0142 by\u0107<\/p>\n\n\n\n<p>To by\u0142 nowy pocz\u0105tek. Chatka nad cichym jeziorem, drzewa pomalowane na jesienne kolory \u2013 powinno by\u0107 idealnie. Ale cisza, jak mi si\u0119 zdawa\u0142o, by\u0142a niebezpieczna. Cisza przywo\u0142a\u0142a wspomnienia Anny.<\/p>\n\n\n\n<p>Pewnego ranka, gdy pili\u015bmy kaw\u0119 na werandzie, Claire odstawi\u0142a fili\u017cank\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNie jeste\u015b tu ze mn\u0105, prawda?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Spojrza\u0142em na jezioro. \u201eStaram si\u0119\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eDanielu\u2026 o\u017ceni\u0142e\u015b si\u0119 ze mn\u0105, bo mnie kochasz, czy dlatego, \u017ce ba\u0142e\u015b si\u0119 samotno\u015bci?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Jej s\u0142owa mocno mnie poruszy\u0142y. Nie by\u0142a z\u0142a, tylko przejmuj\u0105co spokojna.<\/p>\n\n\n\n<p>Prze\u0142kn\u0105\u0142em \u015blin\u0119. \u201eKocham ci\u0119. Naprawd\u0119. Ale czasami czuj\u0119, \u017ce cz\u0119\u015b\u0107 mnie wci\u0105\u017c nale\u017cy do niego. Jakbym\u2026 po\u017cyczy\u0142a siebie z przesz\u0142o\u015bci\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eW takim razie potrzebujemy pomocy. Bo nie mog\u0119 by\u0107 nagrod\u0105 pocieszenia. A ty zas\u0142ugujesz na co\u015b wi\u0119cej ni\u017c \u017cycie w poczuciu winy\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy wr\u00f3cili\u015bmy do domu, um\u00f3wi\u0142a mnie na spotkanie z terapeut\u0105 \u017ca\u0142oby. Nie chcia\u0142em i\u015b\u0107. Ale szed\u0142em \u2013 dla niej. Dla nas.<\/p>\n\n\n\n<p>I w\u0142a\u015bnie wtedy w ko\u0144cu zacz\u0105\u0142em stawia\u0107 czo\u0142a prawdzie.<\/p>\n\n\n\n<p>Terapia wcale nie by\u0142a taka, jak sobie wyobra\u017ca\u0142em. My\u015bla\u0142em, \u017ce terapeuta ka\u017ce mi i\u015b\u0107 naprz\u00f3d, \u201ewymaza\u0107\u201d Ann\u0119 z mojego \u017cycia. Ale zamiast tego dr Weiss, w ciszy swojego gabinetu, sk\u0105panego w ciep\u0142ych \u015bwiat\u0142ach i \u0142agodnych tonach, powiedzia\u0142a co\u015b, co mn\u0105 wstrz\u0105sn\u0119\u0142o:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201e\u017bal nie jest problemem do rozwi\u0105zania, Danielu. To zmiana w sposobie, w jaki kochasz. Celem nie jest zostawienie Anny. Celem jest zrobienie miejsca dla Claire\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Jej s\u0142owa utkwi\u0142y mi w pami\u0119ci. Po raz pierwszy zastanawia\u0142em si\u0119, czy moje serce ma by\u0107 polem bitwy \u2013 czy mo\u017ce domem z wieloma pokojami.<\/p>\n\n\n\n<p>Kilka tygodni p\u00f3\u017aniej, p\u00f3\u017an\u0105 noc\u0105, siedzia\u0142em w swoim gabinecie, otoczony zmi\u0119tymi prze\u015bcierad\u0142ami. Pr\u00f3bowa\u0142em napisa\u0107 co\u015b, cokolwiek, co pomog\u0142oby mi rozpl\u0105ta\u0107 ten wewn\u0119trzny w\u0119ze\u0142. W ko\u0144cu s\u0142owa u\u0142o\u017cy\u0142y si\u0119 w list.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy Claire mnie znalaz\u0142a, pochyla\u0142am si\u0119 nad biurkiem, a \u0142zy wsi\u0105ka\u0142y w atrament.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eDla kogo to?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Zawaha\u0142am si\u0119 i wyszepta\u0142am: \u201eDla Anny\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eCzy chcesz, \u017cebym zosta\u0142a?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Skin\u0119\u0142am g\u0142ow\u0105. Potem, dr\u017c\u0105cymi d\u0142o\u0144mi, zacz\u0119\u0142am czyta\u0107:<\/p>\n\n\n\n<p>Droga Anno,<\/p>\n\n\n\n<p>Cztery lata pr\u00f3bowa\u0142am \u017cy\u0107 bez ciebie, ale prawda jest taka, \u017ce \u200b\u200bnigdy tak naprawd\u0119 nie pr\u00f3bowa\u0142am. By\u0142a\u015b moim kompasem, moim schronieniem, moj\u0105 wieczno\u015bci\u0105. Kiedy umar\u0142a\u015b, my\u015bla\u0142am, \u017ce mi\u0142o\u015b\u0107 umar\u0142a wraz z tob\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Potem pozna\u0142am Claire. Wesz\u0142a w moje \u017cycie, gdy by\u0142am naga. Nigdy nie prosi\u0142a mnie, \u017cebym przesta\u0142a ci\u0119 kocha\u0107 \u2013 i to mnie przera\u017ca\u0142o, bo gdybym jej pozwoli\u0142a wej\u015b\u0107, czu\u0142abym si\u0119, jakbym ci\u0119 zdradza\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale teraz rozumiem. Mi\u0142o\u015b\u0107 nie rywalizuje. Ona si\u0119 rozwija. Nauczy\u0142a\u015b mnie kocha\u0107. Claire uczy mnie kocha\u0107 dalej, nawet po stracie. My\u015bl\u0119, \u017ce w\u0142a\u015bnie tego by\u015b dla mnie chcia\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Zawsze b\u0119d\u0119 ci\u0119 nosi\u0107 przy sobie. Ale teraz jestem gotowa nosi\u0107 i j\u0105. Dzi\u0119kuj\u0119 za wszystko.<\/p>\n\n\n\n<p>Z mi\u0142o\u015bci\u0105, zawsze,<br>Daniel<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy sko\u0144czy\u0142am czyta\u0107, policzki Claire by\u0142y mokre, ale u\u015bmiecha\u0142a si\u0119. Wzi\u0119\u0142a mnie za r\u0119k\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNie chc\u0119, \u017ceby\u015b o niej zapomnia\u0142. Chc\u0119 tylko, \u017ceby\u015b mnie te\u017c kocha\u0142\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Wtedy osun\u0119\u0142am si\u0119 \u2013 w najlepszym tego s\u0142owa znaczeniu. Lata poczucia winy wyla\u0142y si\u0119 ze mnie, gdy p\u0142aka\u0142am w jej ramionach. Po raz pierwszy od \u015bmierci Anny poczu\u0142am, \u017ce zn\u00f3w mog\u0119 oddycha\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Rok p\u00f3\u017aniej sta\u0142y\u015bmy z Claire przed grobem Anny. Niebo mia\u0142o \u0142agodny, wybaczaj\u0105cy b\u0142\u0119kit. Po\u0142o\u017cy\u0142am lilie na kamieniu i odsun\u0119\u0142am si\u0119, gdy Claire pochyli\u0142a si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eDzi\u0119kuj\u0119. Za to, \u017ce nauczy\u0142a\u015b go kocha\u0107. Obiecuj\u0119, \u017ce si\u0119 nim zaopiekuj\u0119\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u0141zy nap\u0142yn\u0119\u0142y mi do oczu, ale po raz pierwszy nie by\u0142y to tylko \u0142zy b\u00f3lu. By\u0142y one wdzi\u0119czno\u015bci\u0105. Anna nie by\u0142a ju\u017c moim duchem. By\u0142a cz\u0119\u015bci\u0105 mojej historii \u2013 powodem, dla kt\u00f3rego mog\u0142am teraz \u017cy\u0107 w spokoju.<\/p>\n\n\n\n<p>Kilka miesi\u0119cy p\u00f3\u017aniej, Claire i ja powita\u0142y\u015bmy na \u015bwiecie nasz\u0105 c\u00f3reczk\u0119, Grace. Kiedy by\u0142a ju\u017c wystarczaj\u0105co du\u017ca, by zapyta\u0107, powiedzia\u0142am jej prawd\u0119:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eTw\u00f3j ojciec kocha\u0142 kiedy\u015b pi\u0119kn\u0105 kobiet\u0119 o imieniu Anna. Teraz jest w niebie. A poniewa\u017c j\u0105 kocha\u0142, nauczy\u0142 si\u0119 kocha\u0107 r\u00f3wnie\u017c nas\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Czasami, p\u00f3\u017ano w nocy, wci\u0105\u017c \u015bni mi si\u0119 Anna. Zawsze si\u0119 u\u015bmiecha, nigdy nie jest smutna \u2013 jakby m\u00f3wi\u0142a mi, \u017ce wszystko jest w porz\u0105dku. Budz\u0119 si\u0119, odwracam si\u0119 do Claire, kt\u00f3ra \u015bpi obok mnie, i u\u015bwiadamiam sobie, \u017ce nie musz\u0119 mi\u0119dzy nimi wybiera\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Bo mi\u0142o\u015b\u0107 to nie co\u015b, co si\u0119 zostawia.<\/p>\n\n\n\n<p>To co\u015b, co ci\u0119 otacza, dop\u00f3ki nie stanie si\u0119 powodem, dla kt\u00f3rego zn\u00f3w mo\u017cesz kocha\u0107. \u2764\ufe0f<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>M\u00f3wi\u0105, \u017ce czas leczy rany. Ale cztery lata po \u015bmierci mojej \u017cony, Anny, wci\u0105\u017c spa\u0142em po jej stronie \u0142\u00f3\u017cka. Nazywam si\u0119 Daniel Whitmore i by\u0142 czas, kiedy wierzy\u0142em w wieczno\u015b\u0107. Byli\u015bmy z Ann\u0105 ma\u0142\u017ce\u0144stwem przez dziewi\u0119\u0107 lat, a\u017c do deszczowej listopadowej nocy, kiedy pijany kierowca przerwa\u0142 to wszystko. Od tamtej pory moje \u017cycie to seria &#8230; <a title=\"Dzie\u0144 przed \u015blubem z moj\u0105 now\u0105 \u017con\u0105 poszed\u0142em posprz\u0105ta\u0107 gr\u00f3b mojej zmar\u0142ej \u017cony\u2026 Sta\u0142o si\u0119 tam co\u015b nieoczekiwanego i\" class=\"read-more\" href=\"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=8193\" aria-label=\"Read more about Dzie\u0144 przed \u015blubem z moj\u0105 now\u0105 \u017con\u0105 poszed\u0142em posprz\u0105ta\u0107 gr\u00f3b mojej zmar\u0142ej \u017cony\u2026 Sta\u0142o si\u0119 tam co\u015b nieoczekiwanego i\">Read more<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-8193","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-uncategorized"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/8193","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=8193"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/8193\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8194,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/8193\/revisions\/8194"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=8193"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=8193"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=8193"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}