{"id":8400,"date":"2025-11-09T13:15:47","date_gmt":"2025-11-09T13:15:47","guid":{"rendered":"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=8400"},"modified":"2025-11-09T13:15:47","modified_gmt":"2025-11-09T13:15:47","slug":"lena-zaginela-w-1990-roku-w-noc-balu-maturalnego-ich-corka-lena-zaginela-w-1990-roku-w-dniu-ukonczenia-szkoly-sredniej","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=8400","title":{"rendered":"Lena zagin\u0119\u0142a w 1990 roku, w noc balu maturalnego.Ich c\u00f3rka, Lena, zagin\u0119\u0142a w 1990 roku, w dniu uko\u0144czenia szko\u0142y \u015bredniej."},"content":{"rendered":"\n<p>By\u0142 ciep\u0142y czerwcowy wiecz\u00f3r. Jej mama upiek\u0142a jej ulubione ciasto waniliowe. Lena wirowa\u0142a ze \u015bmiechu przed lustrem w niebieskiej sukience, a jej ojciec, Nicolae, patrz\u0105c na ni\u0105, nagle pomy\u015bla\u0142: \u201eTo jest to \u2013 prawdziwe szcz\u0119\u015bcie\u2026\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Dla przyk\u0142adu<\/p>\n\n\n\n<p>Nikt jednak nie m\u00f3g\u0142 przypuszcza\u0107, \u017ce to b\u0119dzie ich ostatni wsp\u00f3lny wiecz\u00f3r.<\/p>\n\n\n\n<p>Po balu maturalnym Lena nie wr\u00f3ci\u0142a ju\u017c do domu.<\/p>\n\n\n\n<p>Mija\u0142y lata. Olga, jej mama, prawie nie wychodzi\u0142a z domu. Nicolae nagle si\u0119 zestarza\u0142. Nadzieja, niczym p\u0142omie\u0144 w starej lampie, stopniowo gas\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>I oto nadszed\u0142 \u2013 rok 2012.<\/p>\n\n\n\n<p>W deszczowy pa\u017adziernikowy dzie\u0144 Nicholas poszed\u0142 na strych, \u017ceby zrobi\u0107 porz\u0105dki. W powietrzu unosi\u0142 si\u0119 kurz, wsz\u0119dzie wala\u0142y si\u0119 pud\u0142a z ksi\u0105\u017ckami, starymi zabawkami i innymi zapomnianymi rzeczami. I nagle znalaz\u0142 album ze zdj\u0119ciami. Ta sama, ze zdj\u0119ciami z dzieci\u0144stwa Leny: szkolne uroczysto\u015bci, letnie wycieczki, pierwszy dzie\u0144 szko\u0142y\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Na jednym ze zdj\u0119\u0107 Lena pojawi\u0142a si\u0119 jako doros\u0142a, oko\u0142o trzydziestoletnia, stoj\u0105ca przed drewnianym domem, z g\u00f3rami w tle. Na odwrocie widnia\u0142 napis: \u201e2002. \u017byj\u0119. Wybacz mi\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Od tego momentu rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 nowy etap w jego \u017cyciu \u2013 poszukiwanie odpowiedzi.<\/p>\n\n\n\n<p>Miko\u0142aj cicho poda\u0142 zdj\u0119cie \u017conie, a Olga dr\u017c\u0105cymi r\u0119kami wzi\u0119\u0142a je, uwa\u017cnie obejrza\u0142a \u2013 i zamar\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 To ona\u2026 To Lena\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 \u017by\u0142a\u2026 \u2014 mrukn\u0105\u0142. \u2014 Po dwunastu latach\u2026 i nie szuka\u0142a nas. Dlaczego?<\/p>\n\n\n\n<p>Dla przyk\u0142adu<\/p>\n\n\n\n<p>Nast\u0119pnego ranka Miko\u0142aj zacz\u0105\u0142 szuka\u0107. Znalaz\u0142 hotel o tej nazwie w internecie \u2013 w Kirgistanie, w ma\u0142ej g\u00f3rskiej wiosce. Nie zastanawia\u0142 si\u0119 d\u0142ugo: spakowa\u0142 walizki, wyp\u0142aci\u0142 pieni\u0105dze z konta i wyjecha\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Hotel istnia\u0142. Stara firma, znajoma fasada.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Przepraszam \u2014 powiedzia\u0142 Miko\u0142aj. \u2014 Znasz kobiet\u0119 o imieniu Lena? Len\u0119 Niko\u0142ajew? Mo\u017ce mieszka\u0142a tu jakie\u015b dziesi\u0119\u0107 lat temu\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Czekaj. Czy jeste\u015b Miko\u0142ajem? Jej ojcem?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Tak\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Kobieta podesz\u0142a, otworzy\u0142a szuflad\u0119 i wyj\u0119\u0142a star\u0105 kopert\u0119. Na niej by\u0142o napisane du\u017cymi literami: \u201eDla ojca. Tylko je\u015bli przyjedzie osobi\u015bcie\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>R\u0119ce Miko\u0142aja trz\u0119s\u0142y si\u0119, gdy rozrywa\u0142 kopert\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Ojcze,<br>Je\u015bli to czytasz, to znaczy, \u017ce si\u0119 myli\u0142em. Uciek\u0142em wtedy, w 1990 roku. Nie przed tob\u0105, ale ze strachu. Wpad\u0142em w z\u0142e kr\u0119gi. A potem by\u0142o ju\u017c za p\u00f3\u017ano, \u017ceby si\u0119 wycofa\u0107. By\u0142o mi wstyd.<br>\u017byj\u0119. Mam syna. Ma na imi\u0119 Artem. Nigdy ci\u0119 nie pozna\u0142.<br>Chcia\u0142em napisa\u0107 wiele razy, ale brakowa\u0142o mi odwagi.<br>Je\u015bli ju\u017c tu jeste\u015b, szukaj mnie. Jestem niedaleko.<br>Wybacz mi.<br>L.<\/p>\n\n\n\n<p>Niko\u0142aj czyta\u0142 list kilka razy, a\u017c \u0142zy zacz\u0119\u0142y kapa\u0107 na papier. Nawet nie zdawa\u0142 sobie sprawy, jak bardzo dr\u017ca\u0142y mu r\u0119ce.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eMieszka w s\u0105siedniej wsi\u201d \u2013 powiedzia\u0142a kobieta. \u201eJe\u015bli chcesz, mog\u0119 do niej zadzwoni\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Obok niego pojawi\u0142a si\u0119 kobieta \u2013 wysoka, o ciemnych w\u0142osach. Ich oczy si\u0119 spotka\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p>Lena.<\/p>\n\n\n\n<p>Zatrzyma\u0142a si\u0119. On te\u017c.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Tato?<\/p>\n\n\n\n<p>Nie m\u00f3g\u0142 nic powiedzie\u0107. Po prostu skin\u0105\u0142 g\u0142ow\u0105. A w nast\u0119pnej chwili ju\u017c mocno j\u0105 trzyma\u0142 w ramionach \u2013 jak wtedy, wiele lat temu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Przepraszam\u2026 \u2014 wyszepta\u0142a. \u2014 Wszystko naprawi\u0119. Obiecuj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Dla przyk\u0142adu<\/p>\n\n\n\n<p>Min\u0119\u0142o jeszcze kilka lat. \u015amiech powr\u00f3ci\u0142 do domu.<\/p>\n\n\n\n<p>Ch\u0142opiec o imieniu Artem nazywa\u0142 Niko\u0142aja \u201edziadkiem\u201d, a Olga, po raz pierwszy od dwudziestu lat, zn\u00f3w sadzi\u0142a kwiaty przed domem.<\/p>\n\n\n\n<p>Na ostatniej stronie albumu by\u0142o zdj\u0119cie ca\u0142ej rodziny: Leny, Artema, Miko\u0142aja i Olgi.<\/p>\n\n\n\n<p>A pod spodem by\u0142o napisane:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eRodzina to odnalezienie siebie. Nawet po dwudziestu dw\u00f3ch latach\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Olga siedzia\u0142a na ganku, obieraj\u0105c ziemniaki, z we\u0142nianym kocem na kolanach. Z domu dobiega\u0142 g\u0142os wnuka:<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Dziadku, czy to prawda, \u017ce \u200b\u200bpracowa\u0142e\u015b na traktorze?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Prawda!<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 I nie do\u015b\u0107, \u017ce pracowa\u0142em, to jeszcze by\u0142em najlepszym kierowc\u0105 w okolicy!<\/p>\n\n\n\n<p>Artem, energiczny ch\u0142opiec o b\u0142yszcz\u0105cych oczach, uwielbia\u0142 opowie\u015bci dziadka.<\/p>\n\n\n\n<p>Lena wysz\u0142a na gank.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Czas na obiad! \u2014 krzykn\u0119\u0142a. \u2014 Artem, zawo\u0142aj dziadka!<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Wiesz\u2026 boj\u0119 si\u0119 ka\u017cdego dnia, \u017ce \u200b\u200bsi\u0119 obudz\u0119, a ciebie znowu nie b\u0119dzie.<\/p>\n\n\n\n<p>Lena spu\u015bci\u0142a wzrok.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Ja te\u017c si\u0119 ba\u0142am. \u017be mnie nie zaakceptujesz. \u017be mi nie wybaczysz.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Ty g\u0142upia dziewczynko \u2014 powiedzia\u0142 \u0142agodnie Miko\u0142aj. \u2014 Jak mo\u017cna nie wybaczy\u0107 w\u0142asnemu dziecku?<\/p>\n\n\n\n<p>Pewnego dnia, gdy Olga zdejmowa\u0142a zimowe ubranie ze strychu, znalaz\u0142a stare pude\u0142ko. W nim sk\u00f3rzany pami\u0119tnik \u2014 zniszczony, z pismem Leny.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePracowa\u0142am jako pokoj\u00f3wka, potem w kuchni. Mieszka\u0142am w k\u0105cie pokoju ze staruszk\u0105 i mn\u00f3stwem kot\u00f3w. Czasami wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce dawno umar\u0142am. Chcia\u0142am wr\u00f3ci\u0107. Ale nie mia\u0142am si\u0142\u2026\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eKiedy urodzi\u0142 si\u0119 Artem, zn\u00f3w poczu\u0142am si\u0119 potrzebna. Przysi\u0119g\u0142am: je\u015bli los da mi szans\u0119, wr\u00f3c\u0119. Wyja\u015bni\u0119 wszystko. Nawet po dwudziestu latach\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Kilka miesi\u0119cy p\u00f3\u017aniej w drzwiach pojawi\u0142 si\u0119 m\u0119\u017cczyzna. Wysoki, z siwymi w\u0142osami, z oczami pe\u0142nymi przesz\u0142o\u015bci. Miko\u0142aj otworzy\u0142 drzwi i od razu zrozumia\u0142: to cz\u0119\u015b\u0107 \u017ca\u0142oby ich rodziny.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Cze\u015b\u0107. Mam na imi\u0119 Stanis\u0142aw. Pozna\u0142em\u2026 Len\u0119. W 1990 roku. Przepraszam\u2026 Usiedli na \u0142awce. Lena wysz\u0142a p\u00f3\u017aniej.<\/p>\n\n\n\n<p>u, zobaczy\u0142a go\u015bcia \u2014 i by\u0142a zaskoczona.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Nie prosz\u0119 o wybaczenie. Chcia\u0142am tylko, \u017ceby\u015b wiedzia\u0142: ja te\u017c nie zapomnia\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p>Lena milcza\u0142a przez d\u0142ugi czas. Potem cicho powiedzia\u0142a:<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Teraz mo\u017cemy i\u015b\u0107 dalej.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2014 Dawno ci wybaczy\u0142am \u2014 powiedzia\u0142a cicho Lena. \u2014 Ale nie dla ciebie. Dla mnie. \u017bebym mog\u0142a i\u015b\u0107 dalej.<\/p>\n\n\n\n<p>Stanis\u0142aw odszed\u0142. A wraz z nim, jak si\u0119 zdawa\u0142o, rozwia\u0142 si\u0119 ostatni cie\u0144 przesz\u0142o\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Nowy Rok przyni\u00f3s\u0142 ciep\u0142o, \u015bmiech i zn\u00f3w ten album. Teraz mia\u0142 nowe strony \u2014 sam Artem wkleja\u0142 zdj\u0119cia: ze szko\u0142y, ze spacer\u00f3w, z w\u0119dkowania z dziadkiem.<\/p>\n\n\n\n<p>Na ostatniej napisa\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eRodzina to nie ci, kt\u00f3rzy zawsze zostaj\u0105. Ale ci, kt\u00f3rzy wracaj\u0105\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Min\u0119\u0142o siedem lat. Artem sko\u0144czy\u0142 pi\u0119tna\u015bcie lat.<\/p>\n\n\n\n<p>Lubi\u0142 fotografowa\u0107 miejsca, w kt\u00f3rych pozosta\u0142y wspomnienia: opuszczone domy, zardzewia\u0142e hu\u015btawki, \u015blady po\u017caru. Nazywa\u0142 je \u201e\u015bladami \u017cycia\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eMamy w rodzinie prawdziwego artyst\u0119\u201d \u2013 mawia\u0142 z dum\u0105 Nicolae. \u201eTylko zamiast p\u0119dzla ma aparat\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Olga z biegiem lat sta\u0142a si\u0119 \u0142agodniejsza. Jej u\u015bmiech pozosta\u0142 ten sam, ale teraz w jej oczach pojawi\u0142o si\u0119 co\u015b g\u0142\u0119bokiego, jakby odnalaz\u0142a wewn\u0119trzny spok\u00f3j.<\/p>\n\n\n\n<p>Lena zacz\u0119\u0142a uczy\u0107 literatury w miejscowej szkole. Uczniowie darzyli j\u0105 szacunkiem. \u017bycie w ko\u0144cu nabra\u0142o sensu, pasji i miejsca, w kt\u00f3rym mog\u0142a zamieszka\u0107 na d\u0142u\u017cej.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale czas mija. A wraz z nim wszystko pi\u0119knieje.<\/p>\n\n\n\n<p>Pewnego wiosennego dnia Nicolae zmar\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Na stoliku nocnym znaleziono stare zdj\u0119cie: Lena w todze dyplomowej, ona i Olga obok siebie \u2013 m\u0142ode, u\u015bmiechni\u0119te.<\/p>\n\n\n\n<p>Pod spodem widnia\u0142 napis:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNauczy\u0142e\u015b mnie pami\u0119ta\u0107. Dzi\u0119kuj\u0119, Dziadku\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Min\u0119\u0142o kolejne pi\u0119\u0107 lat.<\/p>\n\n\n\n<p>Artem rozpocz\u0105\u0142 studia na Uniwersytecie Bukareszta\u0144skim, na kierunku fotografia i dziennikarstwo. Cz\u0119sto pisa\u0142 do domu. Ka\u017cdy list zaczyna\u0142 si\u0119 tak samo:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eMamo, cze\u015b\u0107. T\u0119skni\u0119 za Tob\u0105. Pami\u0119tam\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Dla ilustracji<\/p>\n\n\n\n<p>Rok 2025.<\/p>\n\n\n\n<p>Artem, doros\u0142y ju\u017c, wraca do domu.<\/p>\n\n\n\n<p>Otwiera stary album. Na pierwszej stronie Lena jako dziecko. Na ostatniej \u2013 on, z mam\u0105, pod kwitn\u0105c\u0105 jab\u0142oni\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Na ostatniej stronie czytamy:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eHistoria nie ko\u0144czy si\u0119, dop\u00f3ki kto\u015b o niej pami\u0119ta.<\/p>\n\n\n\n<p>To nasza historia. Historia powrotu\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Artem cz\u0119sto wraca\u0142 do domu rodzinnego. Nie przeprowadzi\u0142 si\u0119 tam na sta\u0142e \u2013 \u017cy\u0142 mi\u0119dzy \u017cyciem w mie\u015bcie, prac\u0105, filmowaniem, festiwalami. Ale za ka\u017cdym razem, gdy wraca\u0142, czu\u0142, \u017ce wraca do czego\u015b wa\u017cnego, do czego\u015b, co nale\u017ca\u0142o do niego.<\/p>\n\n\n\n<p>Ksi\u0105\u017cki, albumy Leny, termos Nicolae, zio\u0142a Olgi \u2013 wszystko pozosta\u0142o takie, jakie by\u0142o. Pewnego dnia, grzebi\u0105c w starych rzeczach, znalaz\u0142 kopert\u0119 bez podpisu. Tylko data: 1990.<\/p>\n\n\n\n<p>W \u015brodku znajdowa\u0142 si\u0119 list od Leny, napisany w dniu jej zagini\u0119cia.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eJe\u015bli to czytasz, to znaczy, \u017ce mnie nie ma. Nie szukaj mnie. Potrzebuj\u0119 innego \u017cycia. Wybacz mi, je\u015bli potrafisz. Wr\u00f3c\u0119, kiedy zas\u0142u\u017cy\u0142em na wybaczenie\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Zrobi\u0142 jej zdj\u0119cie, a nast\u0119pnie ostro\u017cnie od\u0142o\u017cy\u0142 je na miejsce.<\/p>\n\n\n\n<p>W 2026 roku ukaza\u0142a si\u0119 ksi\u0105\u017cka Artema. Nosi\u0142a po prostu tytu\u0142: \u201eAlbum fotograficzny\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Zawiera\u0142a zdj\u0119cia, listy, monologi Leny, wpisy do pami\u0119tnika Olgi, opowie\u015bci o Miko\u0142aju. Wszystko by\u0142o prawd\u0105. B\u00f3l, \u017cal, mi\u0142o\u015b\u0107, przebaczenie. Rodzina nie by\u0142a idealna, ale \u017cy\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Ksi\u0105\u017cka niespodziewanie znalaz\u0142a tysi\u0105ce czytelnik\u00f3w. Bo by\u0142a prawdziwa.<\/p>\n\n\n\n<p>Lena zosta\u0142a zaproszona na premiery. Ba\u0142 si\u0119 przemawia\u0107 publicznie, ale pewnego dnia wyszed\u0142 na scen\u0119 i powiedzia\u0142 tylko jedno:<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Dzi\u0119kuj\u0119, \u017ce kto\u015b o nas pami\u0119ta. Bo kiedy kto\u015b pami\u0119ta, \u017cyjemy.<\/p>\n\n\n\n<p>I wtedy zrozumia\u0142em:<\/p>\n\n\n\n<p>Nikt tak naprawd\u0119 nie znika. Staj\u0105 si\u0119 cisz\u0105, wiatrem, \u015bwiat\u0142em w\u015br\u00f3d li\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>A je\u015bli naprawd\u0119 pami\u0119tasz, jeste\u015b z nimi. Zawsze.<\/p>\n\n\n\n<p>To dzie\u0142o jest inspirowane prawdziwymi wydarzeniami i postaciami, ale zosta\u0142o sfabularyzowane dla cel\u00f3w tw\u00f3rczych. Imiona, postacie i szczeg\u00f3\u0142y zosta\u0142y zmienione w celu ochrony prywatno\u015bci i wzbogacenia narracji. Jakiekolwiek podobie\u0144stwo do prawdziwych os\u00f3b, \u017cywych lub zmar\u0142ych, lub do prawdziwych wydarze\u0144 jest czysto przypadkowe i niezamierzone przez autora.<\/p>\n\n\n\n<p>Autor i wydawca nie ponosz\u0105 odpowiedzialno\u015bci za dok\u0142adno\u015b\u0107 wydarze\u0144 ani spos\u00f3b przedstawienia postaci, a tak\u017ce nie ponosz\u0105 odpowiedzialno\u015bci za jakiekolwiek b\u0142\u0119dne interpretacje. Niniejsza historia jest udost\u0119pniana \u201etak jak jest\u201d, a wszelkie wyra\u017cone opinie s\u0105 opiniami postaci i nie odzwierciedlaj\u0105 pogl\u0105d\u00f3w autora ani wydawcy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>By\u0142 ciep\u0142y czerwcowy wiecz\u00f3r. Jej mama upiek\u0142a jej ulubione ciasto waniliowe. Lena wirowa\u0142a ze \u015bmiechu przed lustrem w niebieskiej sukience, a jej ojciec, Nicolae, patrz\u0105c na ni\u0105, nagle pomy\u015bla\u0142: \u201eTo jest to \u2013 prawdziwe szcz\u0119\u015bcie\u2026\u201d. Dla przyk\u0142adu Nikt jednak nie m\u00f3g\u0142 przypuszcza\u0107, \u017ce to b\u0119dzie ich ostatni wsp\u00f3lny wiecz\u00f3r. Po balu maturalnym Lena nie wr\u00f3ci\u0142a &#8230; <a title=\"Lena zagin\u0119\u0142a w 1990 roku, w noc balu maturalnego.Ich c\u00f3rka, Lena, zagin\u0119\u0142a w 1990 roku, w dniu uko\u0144czenia szko\u0142y \u015bredniej.\" class=\"read-more\" href=\"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=8400\" aria-label=\"Read more about Lena zagin\u0119\u0142a w 1990 roku, w noc balu maturalnego.Ich c\u00f3rka, Lena, zagin\u0119\u0142a w 1990 roku, w dniu uko\u0144czenia szko\u0142y \u015bredniej.\">Read more<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-8400","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-uncategorized"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/8400","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=8400"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/8400\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8401,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/8400\/revisions\/8401"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=8400"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=8400"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=8400"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}