{"id":9838,"date":"2025-11-24T09:09:52","date_gmt":"2025-11-24T09:09:52","guid":{"rendered":"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=9838"},"modified":"2025-11-24T09:09:53","modified_gmt":"2025-11-24T09:09:53","slug":"brzydula-zostala-wyslana-do-bojara-w-ramach-zartu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=9838","title":{"rendered":"\u201eBrzydula\u201d zosta\u0142a wys\u0142ana do bojara w ramach \u017cartu."},"content":{"rendered":"\n<p>\u201eBrzydula\u201d zosta\u0142a wys\u0142ana do bojara w ramach \u017cartu.<br>W chwili, gdy jej buty dotkn\u0119\u0142y drobnego \u017cwiru w zau\u0142ku, poczu\u0142a, \u017ce \u200b\u200bwszystkie oczy zwracaj\u0105 si\u0119 w jej stron\u0119. Na dziedzi\u0144cu nie by\u0142o wielu ludzi, ale wystarczaj\u0105co du\u017co, by jej policzki zap\u0142on\u0119\u0142y ze wstydu. Dw\u00f3ch s\u0142u\u017c\u0105cych szepta\u0142o mi\u0119dzy sob\u0105, a m\u0119\u017cczyzna w czarnym garniturze, prawdopodobnie szef sztabu, starannie mierzy\u0142 j\u0105 od st\u00f3p do g\u0142\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale Sorina trzyma\u0142a brod\u0119 wysoko. Cho\u0107 trz\u0119s\u0142y jej si\u0119 kolana, postanowi\u0142a, \u017ce \u200b\u200bskoro ju\u017c musi tam by\u0107, to przynajmniej nie powinna wygl\u0105da\u0107 na spuszczon\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>M\u0119\u017cczyzna w garniturze podszed\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eCzy pani\u2026 panna Sorina?\u201d zapyta\u0142, unosz\u0105c brew.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eTak\u201d odpowiedzia\u0142a powoli.<\/p>\n\n\n\n<p>Jego wzrok na sekund\u0119 pow\u0119drowa\u0142 na za du\u017c\u0105 sukienk\u0119, a potem na zakurzon\u0105 walizk\u0119. Nic nie powiedzia\u0142, ale Sorina wyczu\u0142a os\u0105d w powietrzu niczym cienkie ostrze.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Prosz\u0119. Pan M\u0103nescu czeka na pani\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Serce zabi\u0142o jej mocniej.<\/p>\n\n\n\n<p>Posz\u0142a za m\u0119\u017cczyzn\u0105 przez ogromny korytarz z wypolerowanymi pod\u0142ogami i starymi obrazami wisz\u0105cymi na \u015bcianach. Ka\u017cdy krok wydawa\u0142 jej si\u0119 zbyt g\u0142o\u015bny, jakby wszyscy s\u0142yszeli jej strach. Przed podw\u00f3jnymi drzwiami m\u0119\u017cczyzna zatrzyma\u0142 si\u0119 i cicho zapuka\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Prosz\u0119 \u2013 rozleg\u0142 si\u0119 g\u0142\u0119boki, ciep\u0142y g\u0142os.<\/p>\n\n\n\n<p>Drzwi si\u0119 otworzy\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p>Sorina wyobra\u017ca\u0142a sobie surowego starca o zimnym spojrzeniu i postawie pana ziemskiego. Ale m\u0119\u017cczyzna przed ni\u0105 by\u0142 zupe\u0142nie inny. Wysoki, o br\u0105zowych oczach i spokojnym wyrazie twarzy, jego obecno\u015b\u0107 wype\u0142nia\u0142a ca\u0142\u0105 przestrze\u0144. By\u0142 ubrany prosto, w bia\u0142\u0105 koszul\u0119 i eleganckie spodnie, bez \u017cadnej ostentacji.<\/p>\n\n\n\n<p>Andrei M\u0103nescu.<\/p>\n\n\n\n<p>Wsta\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eWitaj, Sorina\u201d \u2013 powiedzia\u0142 niespodziewanie \u0142agodnym g\u0142osem. \u201ePoinformowano mnie o zmianie w harmonogramie\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Sorina poczu\u0142a ucisk w \u017co\u0142\u0105dku. Wiedzia\u0142a, \u017ce \u200b\u200bmusi co\u015b powiedzie\u0107, ale s\u0142owa uwi\u0119z\u0142y jej w gardle.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePrzepraszam za\u2026 za wszelkie niedogodno\u015bci\u201d \u2013 zdo\u0142a\u0142a wykrztusi\u0107, czuj\u0105c si\u0119 ma\u0142a, wr\u0119cz \u015bmieszna.<\/p>\n\n\n\n<p>M\u0119\u017cczyzna spojrza\u0142 na ni\u0105 uwa\u017cnie. Nie z pogard\u0105, nie ze zdziwieniem. Z ciekawo\u015bci\u0105, mo\u017ce nawet ze wsp\u00f3\u0142czuciem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNie ma \u017cadnych niedogodno\u015bci, Sorina. Prosz\u0119 usi\u0105\u015b\u0107\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Usiad\u0142a na brzegu krzes\u0142a, z r\u0119kami splecionymi na piersi.<\/p>\n\n\n\n<p>Andriej kontynuowa\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201ePowiedziano mi, \u017ce pospiesznie przygotowywa\u0142a\u015b si\u0119 do tego spotkania. Czy to prawda?\u201d<\/p>\n\n\n\n<p>Sorina zawaha\u0142a si\u0119 przez chwil\u0119, po czym powiedzia\u0142a prawd\u0119:<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eNie by\u0142am przygotowana\u2026 w og\u00f3le\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Andriej odsun\u0105\u0142 lekko krzes\u0142o, zaskoczony.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wcale nie?<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Wcale nie \u2013 powt\u00f3rzy\u0142a szeptem.<\/p>\n\n\n\n<p>Przez kilka sekund milcza\u0142. Potem, ku jej zdumieniu, za\u015bmia\u0142 si\u0119 kr\u00f3tko. Nie szyderczo, nie z wy\u017cszo\u015bci\u0105. Ciep\u0142ym, szczerym \u015bmiechem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Doceniam twoj\u0105 szczero\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Sorina podnios\u0142a wzrok. Po raz pierwszy ktokolwiek, poza jej ksi\u0105\u017ckami, doceni\u0142 cokolwiek w niej.<\/p>\n\n\n\n<p>Andriej lekko si\u0119 pochyli\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Sorina\u2026 wi\u0119kszo\u015b\u0107 dziewczyn, kt\u00f3re przychodzi\u0142y si\u0119 ze mn\u0105 spotka\u0107, kry\u0142a si\u0119 za maskami. Za s\u0142owami wyuczonymi na lekcjach, wystudiowanymi spojrzeniami, sztucznymi u\u015bmiechami. Jeste\u015b\u2026 prawdziwa.<\/p>\n\n\n\n<p>To s\u0142owo \u2013 prawdziwa \u2013 trafi\u0142o j\u0105 prosto w serce.<\/p>\n\n\n\n<p>Po raz pierwszy nie czu\u0142a potrzeby kurczenia si\u0119, chowania, znikania.<\/p>\n\n\n\n<p>Odchrz\u0105kn\u0119\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Nie chcia\u0142am tu przychodzi\u0107 jako ci\u0119\u017car, powiedzia\u0142a. Po prostu\u2026 staram si\u0119 robi\u0107, co mog\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Andriej przygl\u0105da\u0142 jej si\u0119 przez kilka sekund, a potem powiedzia\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Chcesz mi co\u015b o sobie powiedzie\u0107?<\/p>\n\n\n\n<p>To pytanie zaskoczy\u0142o j\u0105 bardziej ni\u017c cokolwiek innego.<\/p>\n\n\n\n<p>Nikt nigdy nie zada\u0142 jej tego pytania szczerze.<\/p>\n\n\n\n<p>Z dr\u017c\u0105cym oddechem zacz\u0119\u0142a m\u00f3wi\u0107. O bibliotece, o ksi\u0105\u017ckach, o wieczorach, kiedy tylko opowie\u015bci j\u0105 integrowa\u0142y. O tym, jak nauczy\u0142a si\u0119 \u017cy\u0107 w ukryciu. O tym, jak przyzwyczai\u0142a si\u0119 do przekonania, \u017ce \u200b\u200bjest nic nie warta.<\/p>\n\n\n\n<p>Andriej s\u0142ucha\u0142 z uwag\u0105, kt\u00f3ra dawa\u0142a jej poczucie, \u017ce ka\u017cde s\u0142owo ma znaczenie.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy sko\u0144czy\u0142, powiedzia\u0142:<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Sorina\u2026 Nie wiem, co inni ci o tobie m\u00f3wili. Ale teraz ci co\u015b powiem: jeste\u015b siln\u0105 kobiet\u0105. Wiele przesz\u0142a\u015b, a jednak jeste\u015b tu, przede mn\u0105, odwa\u017cna i uczciwa. To jest warte wi\u0119cej ni\u017c wszystkie klejnoty \u015bwiata.<\/p>\n\n\n\n<p>Jej oczy si\u0119 zaszkli\u0142y, ale \u0142zy pozosta\u0142y, niewiadome.<\/p>\n\n\n\n<p>Wtedy Andriej wsta\u0142 i wyci\u0105gn\u0105\u0142 do niej r\u0119k\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Chcesz zobaczy\u0107 ogrody?<\/p>\n\n\n\n<p>Sorina po\u0142o\u017cy\u0142a d\u0142o\u0144 na jego d\u0142oni. By\u0142a ciep\u0142a, bezpieczna.<\/p>\n\n\n\n<p>Schodzili razem po schodach rezydencji, a wieczorny wiatr delikatnie szele\u015bci\u0142 ich ubraniami.<\/p>\n\n\n\n<p>Po raz pierwszy Sorina nie czu\u0142a si\u0119 ci\u0119\u017carem, nie czu\u0142a si\u0119 niewidzialna.<\/p>\n\n\n\n<p>Czu\u0142a si\u0119\u2026 widziana.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy dotarli do fontanny z kolorowymi mozaikami, Andriej si\u0119 zatrzyma\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Sorina, wiedz jedno \u2013 powiedzia\u0142, patrz\u0105c jej prosto w oczy. \u2013 Niewa\u017cne, jak si\u0119 tu znalaz\u0142a\u015b. Wa\u017cne, co zrobisz od teraz.<\/p>\n\n\n\n<p>I w tej chwili, pod czystym niebem Transylwanii, Sorina poczu\u0142a, jak ca\u0142e jej przeznaczenie si\u0119 zmienia.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie dlatego, \u017ce by\u0142a pi\u0119kna.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie dlatego, \u017ce kto\u015b wybra\u0142 j\u0105 z poczucia obowi\u0105zku.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale dlatego, \u017ce po raz pierwszy sama zacz\u0119\u0142a wierzy\u0107, \u017ce zas\u0142uguje na szcz\u0119\u015bcie.<\/p>\n\n\n\n<p>Zako\u0144czenie nie by\u0142o bajk\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>To by\u0142 pocz\u0105tek prawdziwego \u017cycia.<\/p>\n\n\n\n<p>Niniejsza praca jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami i postaciami, ale zosta\u0142a sfabularyzowana dla cel\u00f3w tw\u00f3rczych. Imiona, postacie i szczeg\u00f3\u0142y zosta\u0142y zmienione w celu ochrony prywatno\u015bci i wzbogacenia narracji. Wszelkie podobie\u0144stwo doJakiekolwiek podobie\u0144stwo do os\u00f3b rzeczywistych, \u017cyj\u0105cych lub zmar\u0142ych, lub do rzeczywistych wydarze\u0144 jest czysto przypadkowe i nie by\u0142o zamierzone przez autora.<\/p>\n\n\n\n<p>Autor i wydawca nie ponosz\u0105 odpowiedzialno\u015bci za prawdziwo\u015b\u0107 wydarze\u0144 ani przedstawienie postaci, ani za jakiekolwiek b\u0142\u0119dne interpretacje. Niniejsza historia jest udost\u0119pniana \u201etak jak jest\u201d, a wszelkie wyra\u017cone w niej opinie s\u0105 opiniami postaci i nie odzwierciedlaj\u0105 pogl\u0105d\u00f3w autora ani wydawcy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u201eBrzydula\u201d zosta\u0142a wys\u0142ana do bojara w ramach \u017cartu.W chwili, gdy jej buty dotkn\u0119\u0142y drobnego \u017cwiru w zau\u0142ku, poczu\u0142a, \u017ce \u200b\u200bwszystkie oczy zwracaj\u0105 si\u0119 w jej stron\u0119. Na dziedzi\u0144cu nie by\u0142o wielu ludzi, ale wystarczaj\u0105co du\u017co, by jej policzki zap\u0142on\u0119\u0142y ze wstydu. Dw\u00f3ch s\u0142u\u017c\u0105cych szepta\u0142o mi\u0119dzy sob\u0105, a m\u0119\u017cczyzna w czarnym garniturze, prawdopodobnie szef sztabu, starannie &#8230; <a title=\"\u201eBrzydula\u201d zosta\u0142a wys\u0142ana do bojara w ramach \u017cartu.\" class=\"read-more\" href=\"https:\/\/dobrezrodla.com\/?p=9838\" aria-label=\"Read more about \u201eBrzydula\u201d zosta\u0142a wys\u0142ana do bojara w ramach \u017cartu.\">Read more<\/a><\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-9838","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-uncategorized"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/9838","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=9838"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/9838\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9839,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/9838\/revisions\/9839"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=9838"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=9838"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/dobrezrodla.com\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=9838"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}