Po pięciu latach więzienia poszedł prosto na grób kobiety, którą kochał. Ale gdy przetarł deszcz z płyty nagrobnej i przeczytał wiersz pod jej imieniem, zbladł…
Część 2, kontynuacja opowieści. Radu odwrócił się gwałtownie. Kilka metrów za nim, pod czarnym parasolem, stała starsza kobieta. Białe włosy wystawały jej spod chusty, a w wolnej ręce trzymała bukiet chryzantem. Rozpoznał ją od razu. — Pani Petrescu… Matka Oany. Kobieta podeszła powoli, nie spuszczając go z oczu. — Wyszedłeś dzisiaj. To nie było pytanie. … Read more