Policjanci roześmiali się, przekonani, że zakuwają w kajdanki bezbronną kobietę.
Elena powoli spojrzała na niego. Nic nie powiedziała, ale w jej oczach malowała się pewność, która sprawiła, że sierżant nagle się zatrzymał. W tej napiętej ciszy słychać było jedynie szum nieregularnie migoczącej neonówki. — No, mów — powiedział Mănescu, opierając się o biurko. — Myślisz, że jak tak na mnie spojrzysz, to poczuję litość? Elena … Read more