Rzucili kelnerce w głowę Coca-Colą, ot tak, dla zabawy.
Sofia stała nieruchomo przez chwilę. Czuła, jak drżą jej ręce, ale nie z zimna. Ze wstydu. Ze złości. Z bezsilności. Przygryzła dolną wargę, próbując powstrzymać łzy, wiedząc, że jeśli zapłacze, będzie to dla nich kolejny powód do śmiechu. Zwróciła wzrok na Ediego, który wciąż się śmiał, trzymając w dłoni telefon przyjaciela. Żadne z nich nie … Read more