Macocha sprzedała mi pianino, które zostawiła mi matka, bo nie odrobiłam lekcji.
Zbiegłam na dół, załamana. Laura była czerwona na twarzy, wymachiwała w powietrzu kartką papieru i krzyczała jak szalona. Na podłodze, obok sofy, leżał ogromny rachunek, na którym wyraźnie widniał napis: „Pianino, odkupione – 18 500 lei”. Ciocia Maria stała prosto na środku pokoju, ze skrzyżowanymi ramionami i spojrzeniem, które uciszyłoby każdego. — Tak, zrobiłam to … Read more