Policjantom zrobiło się żal staruszki sprzedającej warzywa na ulicy.
Twarz kobiety nagle się zamknęła. Jej oczy biegały we wszystkie strony, niczym u zwierzęcia złapanego w pułapkę. — Nie, proszę! Nie zrobiłam nic złego! — jej głos się załamał, a ręce zaczęły wyraźnie drżeć. Ion próbował ją uspokoić. — Ciociu, nie chcemy ci zrobić krzywdy. Powiedz nam tylko, co jest w koszyku. Ale pokręciła głową, … Read more