Moja ciotka nie chciała przestać gotować sosu na podwórku, nawet po przyjeździe policji.
A teraz… pachnie tak samo. Na podwórku za starym domem unosił się ciężki zapach pomidorów, bazylii i czegoś, czego nie dało się nazwać, niczym wspomnienie, które nie chciało umrzeć. Ciocia Ilinca nie przestała. Ani wtedy, gdy policjant podniósł głos, ani gdy sąsiadka z naprzeciwka wyszła z telefonem w ręku, nagrywając wszystko. Nawet spojrzała na mnie. … Read more