— Kotek, nie powiedział ci? To moje mieszkanie.
Artem stał z otwartymi ustami, rozdarty między dwoma światami. Ręka, w której wciąż trzymał szklankę, drżała. Próbował znaleźć słowo, ale każda sekunda ciszy pogłębiała przepaść między nimi. Lera podeszła bliżej. Nie podniosła głosu, nie płakała. Jej milczenie było ostrzejsze niż jakikolwiek krzyk. Wiedział, że w tej chwili nie była już upokorzoną i zranioną kobietą, ale … Read more