Pies z ulicy ukradł mi torebkę i uciekł.
Zamarłam. Zaparło mi dech w piersiach, a nogi się trzęsły. Obok mojej torebki, w ciemnym kącie zaułka, leżał na ziemi mężczyzna. Jego twarz była blada, niemal szara, a oczy zamknięte. Wydałam z siebie krótki krzyk i zakryłam usta dłonią, podczas gdy mój przyjaciel podszedł bliżej, próbując zrozumieć, co się dzieje. — Boże, czy on… czy … Read more