Kupiliśmy ten dom wakacyjny wyłącznie dzięki własnym staraniom.
Walentina, ta sama kobieta, która do tej pory odrzucała wszelkie pomysły wspierania ich, pojawiła się w bramie nowego domu z dziwnym wyrazem twarzy. Trzymała szalik ciasno zawiązany pod brodą i kosz czerwonych jabłek w ramionach. Nie był to drobny gest, ale i dla niej nie był niczym niezwykłym. — „No cóż… wybrałeś piękne miejsce” — … Read more