To żyj z pensji, skoro jesteś taki mądry. Ale nie ruszaj moich pieniędzy.
— Dwa tysiące lei na garnitur?! Zwariowałeś?! — krzyknęła, machając telefonem. — Ze wspólnego konta, prawda? Ja pracuję, żeby utrzymać ten dom, a ty wydajesz pieniądze na ubrania! — Tom, to strój roboczy. Muszę wyglądać profesjonalnie… — Profesjonalnie?! — zagrzmiała. — Wiesz co? Właśnie! Chciałeś pracować, pracować. Ale od teraz żyjesz z pensji. Nie ruszaj … Read more