Nie wiem, jak to powiedzieć, ale w te Święta Wielkanocne muszę pojechać na wieś.
…prawda. W podwórzu zapanowała dziwna cisza, jak przed burzą. Andrei przez chwilę stał nieruchomo, z rękami jeszcze na ramionach staruszki. Jego oczy się zmieniły — nie były już oczami pewnego siebie mężczyzny, lecz oczami dziecka, które właśnie zrozumiało coś bolesnego. — Nie… nigdy mi nie powiedziała, że na mnie czekacie, — wymamrotał. Baba Caterina pogładziła … Read more