– Spójrz w lustro! – krzyknął mąż, odchodząc do kochanki.
Ana stała w drzwiach, zaciskając palce na brzegu koszuli, jakby tylko ten materiał trzymał ją na nogach. Andriej nerwowo gestykulował i zapinał walizkę, nawet na nią nie patrząc. Przez chwilę Ana miała wrażenie, że czas się zatrzymał, że wszystko, czego doświadczyli, było tylko snem, który teraz bezlitośnie się rozpadał. Ale kiedy drzwi zatrzasnęły się za … Read more