— Nie jestem twoją córką, nie jestem twoją krewną, a tym bardziej nie jestem twoim bankomatem!
Kuchnia Mariny była dokładnie tym, o czym marzy każda kobieta po trzydziestce: przestronna, czysta, z lśniącymi kafelkami, obrusem nieskalanym barszczem i jedzeniem w lodówce, którego nie powstydziłaby się podać nawet teściowej. Choć oczywiście, nawet gdyby Tatiana Pietrowna podała je na złotej tacy, i tak doszukałaby się w kuchni czegoś „brudnego” lub „niestosownego”. Marina siedziała przy … Read more