Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro może wkrótce stanąć nie tylko przed sądem, ale i przed Trybunałem Stanu.
Prokurator generalny Waldemar Żurek oficjalnie przekazał marszałkowi Sejmu postanowienie o przedstawieniu Ziobrze zarzutów, co otwiera drogę do dalszych kroków konstytucyjnych.
Jak poinformowała Prokuratura Krajowa, decyzja była możliwa dzięki wcześniejszej uchwale Sejmu o uchyleniu immunitetu posłowi PiS.
Zarzuty mają związek z działaniami Ziobry jako ministra i prokuratora generalnego, co może stanowić podstawę do pociągnięcia go do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu za możliwe naruszenie Konstytucji i ustaw.
To jednak nie koniec problemów byłego szefa resortu sprawiedliwości.
Prokuratura domaga się jego tymczasowego aresztowania na trzy miesiące – wniosek w tej sprawie trafił już do sądu, a posiedzenie zaplanowano na 22 grudnia.
Ziobro usłyszy aż 26 zarzutów, w tym dotyczących nieprawidłowości przy rozdziale środków z Funduszu Sprawiedliwości.
Choć polityk zapewnia, że „nie ma nic do ukrycia” i zamierza się bronić, to jego sytuacja staje się coraz bardziej napięta. Wciąż niejasne pozostają jego plany – ostatnio widziany był w Budapeszcie, gdzie unikał jednoznacznych deklaracji co do powrotu do Polski.