Z każdym dniem rośnie napięcie wokół Funduszu Sprawiedliwości. Jak ustalił Onet, posłanka Maria Kurowska – związana wcześniej z Suwerenną Polską, dziś w klubie PiS
– miała aktywnie ingerować w rozdzielanie publicznych pieniędzy na Podkarpaciu. W ujawnionych e-mailach wyraźnie sugeruje, komu i ile środków należy przyznać – oraz naciska na szybkie podpisywanie umów.
W jednym z maili z 2020 roku pisze wprost: „Bardzo proszę, aby żadne umowy z Gminami nie były podpisywane bez konsultacji ze mną”. Takie słowa padły w kontekście powiatów jasielskiego i krośnieńskiego. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej.
Kurowska miała też zabiegać o konkretne sumy pieniędzy dla strażaków OSP i szpitali w swoim regionie. W innym mailu pisze: „Bardzo proszę o 100 tys. dla każdego z nich”,
wskazując szpitale w Rzeszowie i Krośnie. Z korespondencji wynika, że prośby trafiały do ludzi z samego szczytu – m.in. do Marcina Romanowskiego i Tomasza Mraza, byłych urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości.
Dane mówią same za siebie: tylko w latach 2019–2023 OSP w okręgu Kurowskiej dostały ponad 3,7 mln zł. Onet zaznacza, że to może być tylko fragment całości. Wsparcie miały też otrzymywać koła gospodyń wiejskich, a same wręczenia sprzętu odbywały się z udziałem posłanki.
Tymczasem prokuratura chce postawić Zbigniewowi Ziobrze aż 26 zarzutów. Śledczy mówią o zorganizowanej grupie przestępczej, defraudacji 150 mln zł, manipulowaniu konkursami i nadużywaniu stanowiska. Sejm uchylił Ziobrze immunitet, otwierając drogę do jego aresztowania.