Po wejściu agentów CBA do siedziby Fundacji „Lux Veritatis” ojca Tadeusza Rydzyka, głos zabrał sam premier Donald Tusk. Jego wpis w mediach społecznościowych był jednoznaczny:
„Rozliczenia wchodzą w decydującą fazę. Państwo działa cierpliwie, konsekwentnie i zgodnie z prawem. Nie ma już świętych krów. Niewinni nie mają się czego obawiać. Winni jak najbardziej”.
CBA zabezpieczyło dokumenty w śledztwie dotyczącym możliwych nieprawidłowości przy wydatkowaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości, a także finansowania Muzeum
„Pamięć i Tożsamość” w Toruniu. Sprawa dotyczy również byłego ministra kultury – to właśnie jego działaniom przyglądają się śledczy. Ojciec Rydzyk został wezwany na przesłuchanie na 8 grudnia.
Ale to dopiero początek. Premier odnosił się nie tylko do fundacji Rydzyka – w tle są też poważne zarzuty wobec Zbigniewa Ziobry. Prokurator generalny chce postawić mu kilkadziesiąt zarzutów. Mowa o możliwym przekroczeniu uprawnień i działaniu na szkodę interesu publicznego. Sejm może wkrótce zdecydować, czy były minister stanie przed Trybunałem Stanu.
Rzecznik rządu Adam Szłapka zapowiada, że Trybunał to jedno, ale realna kara może przyjść w wyniku postępowania karnego. – To będzie dużo bardziej dotkliwe – zaznacza.
Wszystko wskazuje na to, że rozpoczął się czas politycznych i prawnych rozliczeń – i nikt nie jest poza zasięgiem.