Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski nie ma wątpliwości: jeśli Ukraina zakończy wojnę bez granic możliwych do obrony, świat stanie przed realnym zagrożeniem kolejnego konfliktu. W rozmowie z TVN24 ostrzegł, że oddanie Donbasu w imię pokoju może okazać się krótkowzroczne i tragiczne w skutkach.
– Ukraina powinna wyjść z tej wojny z granicami, których można bronić. Jak nie wyjdzie, to jest to przepis na następną wojnę – stwierdził stanowczo Sikorski. Jednocześnie zaznaczył, że Polska nie będzie uczestniczyć w żadnym “kupczeniu ukraińskimi ziemiami”, choć zamierza uważnie przyglądać się wszelkim międzynarodowym propozycjom pokojowym.
W tle tych słów wybrzmiewają kontrowersje wokół propozycji planu pokojowego dla Ukrainy, który zakładał m.in. oddanie kontrolowanych jeszcze przez Kijów terenów Donbasu i drastyczne zmniejszenie liczebności ukraińskiej armii.
Eksperci ostrzegają: Donbas to nie tylko symboliczna ziemia, ale kluczowy region ze względu na bogactwa naturalne, złoża metali ziem rzadkich i strategiczne pozycje obronne. Jego utrata może rozbroić Ukrainę nie tylko militarnie, ale i gospodarczo.