Kurski odpala bombę w PiS… a potem ją rozbraja! Kulisy głośnego wpisu i politycznego teatru — link w komentarzu

W samym środku politycznych napięć w obozie Prawa i Sprawiedliwości, Jacek Kurski postanowił wywołać burzę — tylko po to, by następnie ją uciszyć.

Podczas partyjnej wigilii PiS były prezes TVP ogłosił w mediach społecznościowych, że zamierza skasować swój wcześniejszy, krytyczny wpis wymierzony w Mateusza Morawieckiego.

Dlaczego? Bo, jak sam stwierdził, osiągnął swój cel.

W poniedziałek Kurski ostro zaatakował byłego premiera, zarzucając mu brak lojalności wobec Jarosława Kaczyńskiego, działanie pod wpływem strachu i prowadzenie gry na własną rękę.

Sugerował, że Morawiecki może być szantażowany i nie powinien samodzielnie aspirować do przywództwa w PiS.

Sprawa odbiła się szerokim echem, bo na jaw wyszły informacje o tym, że Morawiecki organizuje własną, „alternatywną” wigilię partyjną i nie pojawił się na ważnym spotkaniu kierownictwa PiS.

Nastroje podgrzały również spekulacje o konflikcie frakcji w partii — z jednej strony Morawiecki, z drugiej politycy tacy jak Ziobro, Sasin czy Jaki.

We wtorek wieczorem Kurski ogłosił, że usunie wpis, który przeczytało już blisko 700 tys. osób. Uznał, że jego przekaz został zrozumiany: „nie chodzimy na rozmowy z wrogami PiS, nie pchamy się na premiera bez zgody partii, nie zdradzamy kolegów, wspieramy ich i szanujemy autorytet PJK”.

Jarosław Kaczyński skomentował całą sytuację jako „niefortunną” i apelował o wygaszenie wewnętrznych konfliktów.

Wskazał, że są różne głosy co do przyszłego kandydata na premiera, ale ostatecznie najważniejsza ma być jedność formacji. Czy uda się ją uratować, zanim emocje znów wybuchną?

Leave a Comment