Sejm nie zdołał odrzucić weta prezydenta Karola Nawrockiego do tzw. ustawy łańcuchowej.
Tusk uderza w PiS za ugięcie się w sprawie psów na łańcuchach
Do przełamania prezydenckiego weta potrzebna była większość 3/5, co oznaczało, że rządząca koalicja musiała liczyć na poparcie części posłów opozycji. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty apelował m.in. do posłów PiS, którzy wcześniej poparli ustawę. Mimo to, wielu z nich nie wsparło jej ponownie po decyzji prezydenta.
– PiS potulnie podkulił ogon i podtrzymał weto prezydenta. Symboliczna kapitulacja Kaczyńskiego – nie miał odwagi stanąć w obronie zwierząt i uciekł przed głosowaniem. Tylko psów żal – skomentował Donald Tusk.
Za odrzuceniem weta zagłosowało 246 posłów, przeciw było 192. Nikt nie wstrzymał się od głosu, ale zabrakło 17 głosów do osiągnięcia wymaganej większości kwalifikowanej.
Spór rozbity o centymetry?
Ustawa łańcuchowa przewidywała m.in. całkowity zakaz trzymania psów na łańcuchach oraz konkretne wymagania dotyczące wielkości kojców. Zwolennicy ustawy podkreślali, że była to realna szansa na poprawę losu tysięcy zwierząt i zakończenie haniebnej praktyki.
Prezydent Nawrocki odmówił jednak jej podpisania. Oświadczył, że sam zakaz łańcuchów popiera, ale nie zgadza się na narzucane w ustawie parametry kojców, które – jego zdaniem – były zbyt rygorystyczne. Zamiast tego zaproponował własny projekt, obejmujący szerszą ochronę wszystkich zwierząt.