Okrucieństwo wobec zwierząt jest czymś, wobec czego zdecydowana większość z nas nie może przejść obojętnie. Słusznie, ponieważ zadawanie cierpienia lub bólu innym stworzeniom tylko dlatego, że można, jest przejawem bardzo niepokojących cech. Pocieszające jest to, że czasy, w których ludzie mogli traktować swoje zwierzęta domowe (i inne) z bezmyślną pogardą, w zasadzie minęły.
Jednak to nie znaczy, że pewne osoby swoimi działaniami nie przypominają nam, dlaczego potrzebna jest ciągła czujność. Moim zdaniem, już sam zamiar krzywdzenia lub stresowania bezbronnego zwierzęcia jest nie do przyjęcia. Niestety, nie wszyscy myślą tak samo.
Niemniej nieustannie w internecie wychwala się ludzi, którzy wstawiają się za takimi bezbronnymi zwierzętami. Kilka lat temu w sieci pojawiła się historia kobiety, która właśnie coś takiego zrobiła i podzieliła się karą, jaką wymierzyła synowi sąsiada za to, co zrobił jej kotu.
Shannon Cooper wywołała ostrą debatę w mediach społecznościowych, gdy ujawniła, że w odpowiedzi na to, że dziecko jej sąsiada oblało wodą jej kota, ona również oblała je wodą.
Nie twierdzę, że sytuacja, w której dziecko oblewa kota wodą, jest równoznaczna z obrzydliwymi aktami okrucieństwa wobec zwierząt, na które wcześniej zwróciłem uwagę. Jednak trudno, by Shannon miała być z takiego zachowania zadowolona.
Po tym, jak odpłaciła się tym samym, historia przyciągnęła uwagę mediów społecznościowych, a opinie na temat tego, czy postąpiła właściwie, były podzielone.