Jarosław Kaczyński trafił do szpitala, co natychmiast uruchomiło falę spekulacji na temat stanu zdrowia prezesa PiS.
Informacje o hospitalizacji szybko obiegły media i stały się tematem licznych komentarzy politycznych.
Z otoczenia lidera partii płyną jednak uspokajające sygnały.
Współpracownicy Jarosława Kaczyńskiego przekazują nowe informacje dotyczące powodów jego pobytu w placówce medycznej.
Pojawiają się także wstępne prognozy dotyczące możliwego terminu powrotu prezesa do aktywności publicznej.
Jarosław Kaczyński został przyjęty do jednego z warszawskich szpitali.
O hospitalizacji jako pierwsze poinformowało w środę Radio Wnet.
Kilka godzin później informację potwierdził rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek.
Komunikat w tej sprawie został opublikowany na platformie X.
Rzecznik PiS poinformował, że prezes partii przebywa w szpitalu na badaniach.
Powodem hospitalizacji ma być infekcja.
Rafał Bochenek zaznaczył, że pobyt w szpitalu może potrwać kilka dni.
Jednocześnie podkreślił, że sytuacja nie jest poważna.
Z komunikatu wynika, że życiu Jarosława Kaczyńskiego nie zagraża niebezpieczeństwo.
Przedstawiciele PiS potwierdzają, że prezes zmagał się wcześniej z objawami przeziębienia.
Politycy zwracają uwagę na intensywny harmonogram weekendowych spotkań.
Warunki atmosferyczne podczas tych wydarzeń miały nie sprzyjać regeneracji organizmu.
Mimo osłabienia Jarosław Kaczyński nie zrezygnował z aktywności publicznej.
Jeszcze w poniedziałek, 26 stycznia, brał udział w bieżących działaniach politycznych.
Dopiero w środę zdecydowano o skierowaniu go do szpitala na dodatkowe badania.
Głos w sprawie zdrowia prezesa zabrały także osoby z jego politycznego otoczenia.
Michał Moskal odniósł się do doniesień medialnych w programie „Tak jest” na antenie TVN24.
Wypowiedź padła w czwartek, 29 stycznia.
Moskal podkreślił, że chodzi o drobną infekcję.
Zaznaczył, że nie ma mowy o poważnych komplikacjach zdrowotnych.
Wyraził przekonanie, że Jarosław Kaczyński wkrótce wróci do aktywności.
Według jego słów prezes może pojawić się ponownie w życiu publicznym już za kilka dni.
Ten przekaz jest spójny z wcześniejszymi komunikatami rzecznika PiS.
Zarówno partia, jak i współpracownicy polityka starają się tonować emocje.
Podkreślają, że hospitalizacja ma charakter kontrolny.
Całość sytuacji przedstawiana jest jako typowy problem zdrowotny związany z sezonem infekcyjnym.