Sąd Najwyższy blokuje globalne cła, Trump odpowiada nowym rozporządzeniem
Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że utrzyma 10-procentowe cła wobec większości partnerów handlowych Stanów Zjednoczonych, mimo że Sąd Najwyższy USA zakwestionował wcześniejsze decyzje w tej sprawie. Orzeczeniem w stosunku 6 do 3 sędziowie uznali, że prezydent przekroczył swoje uprawnienia, dowolnie ustalając stawki celne w oparciu o ustawę o nadzwyczajnych kompetencjach gospodarczych.
W efekcie unieważniono taryfy sięgające od 10 do kilkudziesięciu procent, które były nakładane na towary z różnych państw. Trump skrytykował decyzję sądu i zapowiedział szybkie działania. Kilka godzin później podpisał nowe rozporządzenie, wprowadzające jednolitą, 10-procentową stawkę celną, tym razem opartą na innym akcie prawnym. Ustawa ta pozwala na czasowe wprowadzenie dodatkowych ceł – maksymalnie na 150 dni.
Nowe cła pod znakiem zapytania. UE zapłaci 10 proc.
Decyzja prezydenta budzi wątpliwości części prawników i ekonomistów. Wielu ekspertów ocenia, że również w tym przypadku mogło dojść do nadużycia przepisów, a sprawa prawdopodobnie ponownie trafi na wokandę. Do czasu ewentualnego rozstrzygnięcia nowe regulacje pozostają jednak w mocy.
Od poniedziałku 23 lutego import z Unii Europejskiej będzie objęty 10-procentowym cłem, z wyjątkiem wybranych kategorii, takich jak nawozy sztuczne, które mają pozostać bezcłowe. Nadal obowiązują także wcześniej wprowadzone taryfy sektorowe, obejmujące m.in. samochody, stal, aluminium, maszyny przemysłowe i drewno, w wysokości od 10 do 50 proc. Te opłaty zostały ustanowione na podstawie przepisów, których Sąd Najwyższy nie zakwestionował.