Tak europoseł PiS przeprasza dziennikarkę Katarzynę Kolendę-Zaleską. Zaskakujące oświadczenie

Głośny konflikt między znanym europosłem a czołową reporterką doczekał się finału, który zaskoczył opinię publiczną. Jak wynika z najnowszych doniesień z platformy X, sprawa zakończyła się oficjalnym oświadczeniem o charakterze ugodowym. To wydarzenie stawia w nowym świetle dotychczasową retorykę stosowaną w polskiej debacie publicznej.

Kulisy sporu o rzetelność dziennikarską
Oficjalne oświadczenie i treść ugody
Prawny i wizerunkowy finał sprawy
Kulisy sporu o rzetelność dziennikarską


Spór swój początek miał w grudniu 2024 roku podczas audycji w Radiu ZET, kiedy to Jacek Ozdoba sformułował kontrowersyjne tezy pod adresem redakcji TVN. Polityk zasugerował wówczas, że dziennikarze, w tym Katarzyna Kolenda-Zaleska, działają na polityczne zlecenie, co wywołało natychmiastową reakcję reporterki.

Już w marcu 2025 roku do sądu trafił pozew cywilny o ochronę dóbr osobistych, w którym domagano się publicznych przeprosin oraz finansowego wsparcia dla Fundacji TVN. Przez kilkanaście miesięcy sprawa ta była uważnie śledzona przez media, stając się symbolem oporu wobec bezkarnych pomówień. Finał tej batalii pokazuje, że granice wolności słowa w przestrzeni medialnej są ściśle chronione przez prawo, a zawodowy dorobek dziennikarzy nie może być bezpodstawnie podważany.

Oficjalne oświadczenie i treść ugody
Przełom nastąpił w lutym 2026 roku, gdy na profilu społecznościowym europosła pojawił się wpis będący bezpośrednim efektem zawarcia ugody sądowej. Jacek Ozdoba, znany z zazwyczaj ostrej retoryki, tym razem użył wyjątkowo wyważonych sformułowań, przyznając rację swojej oponentce. W oficjalnym dokumencie polityk napisał:

„Pani Katarzyna Kolenda – Zaleska jest rzetelną i profesjonalną dziennikarką. Moja wypowiedź nie miała na celu podważania Jej kompetencji ani dorobku zawodowego”.

Dokument zawiera również wyraźne ubolewanie nad faktem, że wcześniejsze słowa mogły zostać odebrane jako atak na kompetencje reporterki. Taka forma zakończenia sporu jest uznawana za pełne wycofanie się z wcześniejszych zarzutów, co w polskiej polityce zdarza się niezwykle rzadko i stanowi istotny precedens w relacjach na linii władza-media.

Prawny i wizerunkowy finał sprawy
Finał tej sprawy jest postrzegany przez ekspertów jako ważny sygnał dla innych uczestników życia publicznego. Fakt, że oświadczenie pojawiło się w lutym 2026 roku, pokazuje, że procesy o zniesławienie mogą trwać długo, ale często kończą się zwycięstwem strony pomówionej. Dla Katarzyny Kolendy-Zaleskiej to moralna satysfakcja i potwierdzenie jej statusu zawodowego, o który walczyła przed niezawisłym sądem.

Z kolei dla Jacka Ozdoby dobrowolne podpisanie ugody oznacza uniknięcie potencjalnie surowszego wyroku oraz dalszych kosztów procesowych. Przypadek ten dowodzi, że granice wolności słowa w Polsce są ściśle określone, a politycy muszą liczyć się z prawnymi konsekwencjami za sformułowania uderzające w kompetencje i uczciwość dziennikarzy.

„W związku z moją wypowiedzią z dnia 15 grudnia 2024 roku, podczas audycji pod tytułem «7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET» prowadzonej przez p. Andrzeja Stankiewicza, dotyczącą Pani Katarzyny Kolendy – Zaleskiej @KolendaK informuję:

Pani Katarzyna Kolenda – Zaleska jest rzetelną i… pic.twitter.com/w46TGJNuQv

— Jacek Ozdoba (@OzdobaJacek) February 25, 2026

Leave a Comment