Po dekadzie spędzonej w Pałacu Prezydenckim Andrzej Duda wrócił do codzienności – tym razem w mieszkaniu na krakowskim Prądniku Białym. W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim były prezydent zdradził kulisy przeprowadzki i nietypowy powód, dla którego nie wybrał domu jednorodzinnego.
– Żona powiedziała: “Andrzej, ty ciągle wyjeżdżasz, ja nie chcę być sama w dużym domu. Chcę mieszkać z ludźmi” – wyjaśnił Duda. Dlatego zdecydowali się na lokum z osobnym wejściem, ale wśród innych mieszkań.
Choć nowy adres ma niecałe 150 m², przeprowadzka okazała się nie lada wyzwaniem. – Przenieśliśmy się z ogromnego mieszkania do mniejszego, które już było umeblowane. Nadal mamy nierozpakowane pudła – przyznał były prezydent.
Andrzej Duda nie planuje emerytury – zdradził, że rozważa utworzenie własnego think tanku oraz działalność w obszarze doradztwa politycznego.