Władimir Putin znów próbuje przepisać historię – tym razem na celowniku znalazła się Polska. Wystarczyła jedna wypowiedź prezydenta Karola Nawrockiego, by rosyjski przywódca rozpoczął propagandową ofensywę pełną manipulacji, historycznych półprawd i zawoalowanych gróźb.
Pretekstem do kontrowersyjnych słów Putina była jego obecność na forum Klubu Wałdajskiego w Soczi. W czasie długiej i starannie zainscenizowanej rozmowy z Fiodorem Łukjanowem, znanym kremlowskim politologiem, Putin sięgnął po poemat Aleksandra Puszkina “Rocznica Borodina” – symbolizujący rosyjską niezłomność. Po czym z niepokojącą swobodą przeszedł do tematu Polski.
Jedno z jego twierdzeń – dobrze znane i wielokrotnie obalone – dotyczy rzekomej roli Polski w rozpoczęciu II wojny światowej. Jednak znacznie groźniejsza jest inna insynuacja: według Putina, w 1938 roku Polska miała odrzucić propozycję przepuszczenia sowieckich wojsk, które – jak twierdzi – chciały pomóc Czechosłowacji. Ten historyczny wątek jest mniej znany opinii publicznej, co czyni go idealnym polem do manipulacji.
Wypowiedzi Putina nie tylko fałszują przeszłość, ale brzmią jak ostrzeżenie – ukryta groźba w klasycznym, kremlowskim stylu. Cytaty z Puszkina, przeinaczone fakty i strategiczne przemilczenia tworzą mieszankę, która powinna wzbudzić czujność.