Prezydent Wołodymyr Zełenski ponownie odniósł się do propozycji amerykańskiego planu pokojowego dla Ukrainy, zaznaczając, że współpraca z europejskimi sojusznikami trwa, ale kompromisy nie mogą oznaczać słabości.
Jego przesłanie było jednoznaczne: Rosja musi zapłacić za agresję, również finansowo – poprzez konfiskatę zamrożonych aktywów.
Podczas wystąpienia na IV szczycie Platformy Krymskiej w szwedzkim parlamencie, Zełenski wyraził obawy co do przedstawionych warunków
– w tym rezygnacji z NATO i ograniczenia sił zbrojnych. Ukraińskie władze uważają je za nie do przyjęcia.
Szef Rady Najwyższej Rusłan Stefanczuk dobitnie wskazał na “czerwone linie”, których Ukraina nie przekroczy: brak zgody na uznanie rosyjskiej okupacji, niezależność armii oraz wolność w wyborze sojuszy.
Tymczasem trwają zakulisowe negocjacje w Genewie z udziałem przedstawicieli USA i Ukrainy.
Prezydent Finlandii Alexander Stubb przyznał, że „zrobiono krok w stronę sprawiedliwego pokoju”, choć wiele spraw wciąż pozostaje otwartych.
W tle – amerykański dokument ujawniony przez Axios, który zawiera 28 punktów potencjalnego porozumienia. Dla Ukrainy oznacza to wybór między godnością a bezpieczeństwem, między suwerennością a presją zimy i geopolityki.