Nikt nie mógł kontrolować dzieci milionera, dopóki niania nie zrobiła czegoś niewiarygodnego.
Radu poczuł, jak krew w nim wrze. Nigdy nie słyszał, żeby ktoś mówił do niego w ten sposób, z taką pewnością i śmiałością. W jego świecie wszyscy mówili „tak, panie Munteanu” i „oczywiście, panie Munteanu”. Nikt mu nie zaprzeczył. Chciał znowu krzyknąć, ale coś go powstrzymało. Może śmiech dzieci. Może sposób, w jaki słońce zachodziło … Read more