Szykowałam się do snu, kompletnie wyczerpana, gdy nagle Kirył wyciągnął rękę i dotknął mojego ramienia.
Tego dnia, kiedy wróciłam do domu po pracy, coś się zmieniło. Powietrze wydawało się cięższe, a promienie słońca, które sączyły się przez zasłony, zdawały się tracić ciepło. Kirył zniknął, więc zaczęłam sprawdzać każdy zakamarek, upewniając się, że wszystko jest w porządku. Dotarłam do salonu i zobaczyłam otwarte pudełka, ale nic nie zginęło. Mimo to lekki … Read more