Czarzasty podjął decyzję ws. posłów PiS. Oficjalnie to ogłosił

Marszałek Sejmu podjął decyzję o ukaraniu dwóch posłów Prawa i Sprawiedliwości po głośnych wydarzeniach na sali obrad. Sankcje mają związek z zakłócaniem prac parlamentu i – jak podkreślono – należą do najbardziej dotkliwych.

Kara po sejmowej awanturze
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował o nałożeniu kar na dwóch posłów PiS – Dariusza Mateckiego oraz Michała Wosia. Decyzja zapadła w związku z ich zachowaniem podczas obrad parlamentu, które zostało uznane za zakłócanie porządku. Jak przekazano, obaj politycy stracą połowę swojego uposażenia przez okres trzech miesięcy.

To jedna z surowszych sankcji finansowych, jakie mogą zostać zastosowane wobec posłów. W praktyce oznacza realne, odczuwalne konsekwencje finansowe, a także wyraźny sygnał ze strony władz Sejmu, że naruszanie zasad prowadzenia obrad nie będzie tolerowane. W ostatnich latach podobne sytuacje zdarzały się wielokrotnie, jednak każdorazowo decyzja o karze zależy od skali incydentu oraz jego wpływu na przebieg posiedzenia.

Z informacji przekazanych przez marszałka wynika, że powodem sankcji było bezpośrednie zakłócanie prac Sejmu.

Napięcie eksplodowało w Sejmie. Kontrowersyjna akcja posłów PiS
Do zdarzenia, które ostatecznie zakończyło się karami finansowymi, doszło podczas posiedzenia Sejmu 17 kwietnia. W jego trakcie poseł Dariusz Matecki podszedł w okolice mównicy z przygotowaną wcześniej planszą. Znajdowało się na niej zdjęcie Donald Tusk z Kamilą W., byłą działaczką Koalicji Obywatelskiej z Kłodzka, skazaną nieprawomocnie na 6,5 roku więzienia. Kobieta została uznana za winną m.in. tego, że przez wiele lat – mimo świadomości możliwości przestępstw – nie przeciwdziałała działaniom swojego męża wobec małoletniej. Pod fotografią widniał napis: “Tylko nie mów nikomu!”.

Po chwili do Mateckiego dołączył Michał Woś, który przyniósł kolejną planszę. Tym razem znajdowało się na niej zdjęcie tej samej kobiety w towarzystwie wicemarszałkini Sejmu Moniki Wielichowskiej. Obaj posłowie ustawili się w pobliżu mównicy, co natychmiast wywołało reakcję prowadzącego obrady Włodzimierza Czarzastego. Marszałek wielokrotnie przywoływał ich do porządku i wzywał do opuszczenia tego miejsca, jednak politycy PiS nie zastosowali się do poleceń i kontynuowali swoją demonstrację.

Wobec braku reakcji ze strony posłów marszałek podjął decyzję o wykluczeniu ich z obrad. W trakcie interwencji z sali padły okrzyki “Precz z komuną!”, co dodatkowo podgrzało atmosferę. Zarządzono krótką, minutową przerwę, jednak napięcie nie opadło. W jej trakcie doszło do bezpośrednich prób odebrania plansz – Sławomir Nitras próbował wyrwać materiał Michałowi Wosiowi, a inni politycy Koalicji Obywatelskiej podejmowali podobne działania wobec Mateckiego. Cała sytuacja miała dynamiczny i konfrontacyjny przebieg, a jej eskalacja była jednym z kluczowych powodów późniejszych sankcji nałożonych przez marszałka.

Ależ awantura w Sejmie!

Matecki wyszedł z banerem „tylko nie mów nikomu”, Zembaczyński próbował wyrwać mu ten baner a na koniec Czarzasty wykluczył Mateckiego z obrad.

Potem krzyki „precz z komuną” i parunastu posłów zaangażowanych w awanturę i próbę wyrywania baneru. pic.twitter.com/qtgvWCjmsC

— chrzanik (@chrzanikx) April 17, 2026
Sejm reaguje na zakłócenia obrad
Decyzja o ukaraniu posłów PiS wpisuje się w konsekwentną linię działań władz Sejmu, które starają się przeciwdziałać eskalacji konfliktów na sali obrad. W ostatnich latach marszałkowie coraz częściej sięgają po narzędzia dyscyplinujące – od upomnień po wysokie kary finansowe. Ostatnim przypadkiem było ukaranie Konrada Berkowicza za pokazanie z mównicy sejmowej flagi Izraela z sfastyką zamiast gwiazdy Dawida.

W ocenie komentatorów takie działania mają na celu przywrócenie powagi instytucji oraz zapewnienie sprawnego przebiegu prac legislacyjnych. Sejm, jako najwyższy organ władzy ustawodawczej, powinien funkcjonować w oparciu o określone standardy debaty. Zakłócenia, szczególnie te o charakterze demonstracyjnym, mogą utrudniać prowadzenie posiedzeń i wpływać na tempo uchwalania ustaw.

Jednocześnie polityczne spory i ostre wymiany zdań są nieodłącznym elementem życia parlamentarnego. Granica między dopuszczalną formą ekspresji a naruszeniem regulaminu bywa jednak cienka. W przypadku Dariusz Matecki i Michał Woś marszałek uznał, że została ona przekroczona, co skutkowało zastosowaniem jednej z bardziej dotkliwych sankcji.

Leave a Comment