Syn biednych rodziców zobaczył bogatą kobietę wrzucającą dziwną torbę, która z trudem wpadła do rzeki.
Łagodne majowe popołudnie spowijało park nad brzegiem rzeki złocistym światłem. Wiatr niósł zapach kwitnących bzów i świeżo skoszonej trawy. Dwóch chłopców w niebieskich szkolnych koszulkach i znoszonych trampkach wylegiwało się na skrawku trawy pod koroną rozłożystego klonu. Obok nich leżał duży, rozczochrany szczeniak z figlarnym błyskiem w brązowych oczach. —Patrz! Ion uśmiechnął się, unosząc rękę … Read more