Coraz bardziej widoczny konflikt na linii prezydent-premier przybiera na sile. Karol Nawrocki odmówił podpisania nominacji oficerskich dla funkcjonariuszy kontrwywiadu wojskowego i ABW, a także odrzucił wnioski o odznaczenia. Premier Donald Tusk odpowiedział ostro, nazywając to “sabotażem bezpieczeństwa państwa”.
Lista spornych tematów wydłuża się z tygodnia na tydzień – od wniosków o ordery, przez ambasadorskie nominacje, aż po prezydenckie weta i brak konsultacji legislacyjnych. Nawrocki domaga się dialogu, Tusk odpowiada milczeniem – przynajmniej publicznie.
Politolog prof. Andrzej Podraza zauważa, że choć obie strony są współodpowiedzialne za eskalację, to Tusk skuteczniej komunikuje swoje racje. “Nie chodzi o to, kto ma rację, ale kto potrafi to lepiej sprzedać” – podsumowuje ekspert.
Dr Roland Zarzycki z kolei dostrzega w prezydencie nowego gracza, który naśladuje polityczne techniki Donalda Trumpa – stawia na konfrontację, ostre akcenty i polaryzację. Według niego Nawrocki prowadzi ryzykowną grę wizerunkową, balansując między stanowczością wobec Rosji a bliskością z Orbanem i amerykańską prawicą.