Premier Donald Tusk ponownie zabrał głos w sprawie głośnego weta prezydenta Karola Nawrockiego dotyczącego ustawy o rynku kryptoaktywów. Tym razem jego komentarz był jeszcze ostrzejszy. “Powiedzieć, że to weto jest dwuznaczne, to jak nic nie powiedzieć” – napisał szef rządu w mediach społecznościowych, dodając: “Źle to wygląda”.
W tle tej decyzji, zdaniem Tuska, kryją się nie tylko wątpliwości prawne, ale i znacznie poważniejsze kwestie: gigantyczne pieniądze, podejrzane afery, śledztwa oraz zagadkowe zniknięcie tzw. “króla kryptowalut”. Premier zasugerował również, że wsparcie dla kampanii radykalnej prawicy – z udziałem zarówno prezydenta Nawrockiego, jak i byłego prezydenta Dudy – może nie być przypadkowe.
Prezydent bronił swojego weta, twierdząc, że ustawa w obecnej formie zagraża wolności obywateli oraz rynkowej stabilności. Podkreślił m.in., że rząd miałby możliwość zablokowania stron firm krypto jednym kliknięciem, a przepisy są tak niejasne, że mogą prowadzić do nadużyć. Dodatkowo wskazywał na rozmiar ustawy (ponad 100 stron) oraz wysokie opłaty nadzorcze, które jego zdaniem faworyzują wielkie korporacje kosztem startupów.
Choć prezydent mówi o obronie wolności i przejrzystości, premier sugeruje, że za tą decyzją mogą stać zupełnie inne motywy. W sieci zawrzało – pytania mnożą się szybciej niż odpowiedzi.