Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował, że rusza proces zbierania podpisów w sprawie postawienia Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu. Decyzję podjęli koalicjanci po wtorkowym spotkaniu, które odbyło się na wniosek lidera Lewicy.
Sprawa dotyczy zarzutów wobec Ziobry jako byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Prokuratura Krajowa postawiła mu aż 26 zarzutów – w większości związanych z tzw. Funduszem Sprawiedliwości. Prokurator generalny Waldemar Żurek przesłał oficjalne zawiadomienie do Sejmu, uruchamiając tym samym możliwość rozpatrzenia sprawy jako deliktu konstytucyjnego.
Ziobro już wcześniej stracił immunitet – decyzję podjął Sejm 7 listopada. Teraz posłowie muszą zebrać co najmniej 115 podpisów, by skierować sprawę do Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Jeśli ta uzna, że są podstawy, wniosek trafi pod głosowanie całej izby.
Ziobro, obecnie przebywający na Węgrzech, nie odpowiedział wprost, czy zamierza wracać do Polski. Twierdzi, że zarzuty są “zemstą Tuska”, ale zapewnia, że zamierza się bronić i “używać prawdy”.
Warto przypomnieć, że postawienie kogokolwiek przed Trybunałem Stanu to w Polsce długi i skomplikowany proces. W historii III RP tylko raz zakończył się on prawomocnym wyrokiem – w tzw. aferze alkoholowej w 1997 roku. Inne postępowania, jak sprawa Emila Wąsacza, trwały latami i kończyły się przedawnieniem.