Szybki finał rozmów o umowie handlowej między Unią Europejską a krajami Mercosuru oddala się w czasie. Parlament Europejski zablokował ekspresowe przyjęcie tzw.
klauzul ochronnych mających zabezpieczać unijnych rolników przed zalewem taniej żywności z Ameryki Południowej. Zamiast zielonego światła – niemal 250 poprawek i opór części europosłów, w tym z Polski.
Zgodnie z ustaleniami Beaty Płomeckiej z Polskiego Radia, to właśnie europosłowie z Koalicji Obywatelskiej i PSL skutecznie storpedowali tryb przyspieszonej procedury, domagając się wzmocnienia mechanizmów ochronnych dla europejskiego rynku.
Propozycje, które są szczególnie ważne z punktu widzenia Polski, obejmują m.in. możliwość błyskawicznego wstrzymywania importu oraz poszerzenie listy tzw. produktów wrażliwych.
Choć Komisja Europejska liczyła na szybkie domknięcie sprawy i ogłoszenie sukcesu na szczycie Mercosuru w Brazylii jeszcze w grudniu, wszystko wskazuje na to, że do tego czasu nie uda się osiągnąć pełnego porozumienia.
Głosowanie nad poprawkami odbędzie się w przyszłym tygodniu w Strasburgu – dopiero potem ruszą negocjacje z państwami członkowskimi.
W tle rozgrywki politycznej – niepewne stanowisko Francji, które może przesądzić o losach całej umowy. Polska już zapowiedziała swój sprzeciw.