Nad nowelizacją ustawy o usługach cyfrowych zbierają się czarne chmury. Z nieoficjalnych informacji Wirtualnej Polski wynika, że prezydent Karol Nawrocki poważnie rozważa zawetowanie dokumentu. Ustawa, uchwalona w listopadzie, miała dostosować polskie przepisy do unijnego Aktu o usługach cyfrowych (DSA), ale wszystko wskazuje na to, że jej los nie jest jeszcze przesądzony.
Powód? Według prezydenckich doradców, nowe przepisy mogą otworzyć furtkę do potencjalnej „cenzury” w mediach społecznościowych. Rząd odpowiada, że chodzi wyłącznie o walkę z dezinformacją i treściami łamiącymi prawo.
DSA, obowiązujący w całej UE od lutego 2024 roku, nakłada na największe platformy cyfrowe szereg obowiązków – od eliminowania nielegalnych treści, przez raportowanie zagrożeń, aż po udostępnianie danych badaczom. Nowelizacja polskiej ustawy miała być ostatnim krokiem w pełnym wdrożeniu tych przepisów. Teraz jednak, wszystko może się opóźnić lub nawet rozsypać, jeśli prezydent zdecyduje się na weto.