Zamach na władzę w NBP?! Soboń przerywa milczenie i ujawnia kulisy… link w komentarzu

Narodowy Bank Polski znowu na językach – tym razem z powodu wewnętrznych napięć, które media okrzyknęły wręcz „buntowniczym zamachem” na prezesa Adama Glapińskiego.

Wszystko zaczęło się od propozycji zmiany regulaminu, którą zgłosili trzej członkowie zarządu NBP, w tym Artur Soboń. Chcieli oni, by decyzje w banku były podejmowane bardziej kolegialnie – nawet w sprawach tak istotnych jak premie czy organizacja pracy.

Zmiany, według nieoficjalnych doniesień, miały ograniczyć władzę Glapińskiego.

Atmosferę podgrzały doniesienia o „zdegradowaniu” inicjatorów zmian i napięciach, które mogły doprowadzić do faktycznego rozłamu wewnątrz NBP. Rada Polityki Pieniężnej opublikowała nawet apel o powściągliwość, co tylko dolało oliwy do ognia.

Soboń w telewizji zaprzeczył wszystkim sensacyjnym doniesieniom. Twierdzi, że nie było żadnego buntu, a zmiany mają charakter „techniczny”.

Dodał, że rozmawia z prezesem niemal codziennie, a media – jego zdaniem – stworzyły narrację o konflikcie, który w rzeczywistości nie istnieje. Głosowanie nad częścią propozycji miało się odbyć „w trybie obiegowym” i zostało przyjęte jednogłośnie.

„Buntownikiem byłem tylko w tych relacjach medialnych” – podsumował całą aferę Soboń, próbując zażegnać wrażenie głębokiego kryzysu. Ale czy rzeczywiście wszystko w NBP gra jak w zegarku?

Leave a Comment