Premier Donald Tusk ujawnił, że od wielu tygodni nie ma żadnego kontaktu z prezydentem Karolem Nawrockim. Jak twierdzi, jego próby współpracy w zakresie polityki zagranicznej pozostają bez odpowiedzi, a Nawrocki „nawet nie odbiera telefonu”. – Ostatni raz próbowałem kilka dni temu – przyznał Tusk, dodając, że w tej sytuacji przestał już próbować.
Szef rządu nie krył frustracji, podkreślając, że konstytucja nakłada obowiązek współpracy między prezydentem a rządem, zwłaszcza w tak kluczowej dziedzinie, jak polityka zagraniczna. Tymczasem, jak ocenił, otoczenie prezydenta robi wszystko, by podtrzymywać konflikt i ingerować w kompetencje rządu.
Komentując wcześniejsze spory między prezydentem a ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim, Tusk stwierdził, że nie chce komentować „hobby” z przeszłości Nawrockiego, sugerując aluzję do dawnych kontrowersji związanych z jego życiorysem.
Dodatkowo Tusk odniósł się do pogłębiającego się chaosu w szeregach PiS. Uznał, że Jarosław Kaczyński stracił status przywódcy prawicy, a jego „niemalże kult” w partii odszedł w niepamięć. – Już nawet na Wigilię mają osobne spotkania – skwitował.