Konflikty frakcyjne w Prawie i Sprawiedliwości wchodzą w nową, ostrzejszą fazę. Jacek Kurski – były prezes TVP i jedna z bardziej kontrowersyjnych postaci partii – znalazł się w ogniu krytyki po swoim publicznym ataku na Mateusza Morawieckiego. Efekt? Część działaczy PiS chce się go pozbyć.
Według europosła Piotra Müllera, Kurski nie powinien czekać na decyzję partii – powinien sam zrezygnować. W rozmowie z Polskim Radiem 24 nie przebierał w słowach: „Nie widzę żadnej wartości dodanej w jego obecności w polityce. To jakby rozlewać szambo dookoła”. Jak twierdzi, polityka Kurskiego nie tylko szkodzi partii, ale i destabilizuje jej obraz w oczach opinii publicznej.
Waldemar Buda potwierdził, że wewnątrz ugrupowania trwa akcja zbierania podpisów za wyrzuceniem Kurskiego. Źródłem niepokoju są również doniesienia o dwóch osobnych wigiliach partyjnych i nasilających się podziałach wewnątrz PiS.
Mimo tego, Müller zapewnia, że Jarosław Kaczyński nadal kontroluje sytuację i “zaprowadzi porządek także w sprawie Jacka Kurskiego”.