Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu podwyżek akcyzy na alkohol i opłaty cukrowej wywołała burzę wśród przedstawicieli rządu. Minister finansów Andrzej Domański nie krył oburzenia. W mediach społecznościowych napisał wprost: „To my obniżyliśmy lukę VAT po waszych rządach”.
Według Domańskiego weto jest niezrozumiałe, bo opłata cukrowa w całości finansuje ochronę zdrowia, a podwyżka akcyzy miała pomóc w walce z coraz tańszym i bardziej dostępnym alkoholem. Przypomniał, że luka VAT została zmniejszona z 13,5% do 7%, co jest zasługą obecnego rządu – wbrew zarzutom prezydenta, który twierdzi, że gabinet szuka pieniędzy „w kieszeniach Polaków”.
Głos zabrała też Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Minister funduszy zwróciła uwagę, że alkohol zbiera tragiczne żniwo – 110 zgonów dziennie – a jego społeczne koszty sięgają nawet 100 miliardów złotych rocznie. „Najwyraźniej to nie są argumenty dla Prezydenta” – skwitowała.
Tymczasem prognozy dotyczące systemu zdrowia są alarmujące – budżet NFZ może mieć w 2026 roku lukę rzędu 23 miliardów złotych. Prezydent broni się twierdząc, że nie podpisuje ustaw podnoszących podatki. Ale czy to odpowiedzialna strategia w obliczu takich danych?