Roman Giertych ogłosił kolejny sądowy triumf nad Telewizją Polską. Chodzi o sprawę Polnordu i oskarżenia, jakie publiczny nadawca – w tym Samuel Pereira i Jacek Kurski – kierowali pod adresem posła Koalicji Obywatelskiej.
Sąd uznał, że TVP naruszyła dobra osobiste Giertycha, powielając nieprawdziwe informacje o rzekomym „wyprowadzaniu pieniędzy” ze spółki.
Giertych zapowiedział, że stacja będzie musiała oficjalnie przeprosić go w głównym wydaniu „Wiadomości” oraz na antenie TVP Info.
Dodał również, że ma nadzieję, iż odpowiedzialni za tę sytuację poniosą finansowe konsekwencje.
To nie pierwsza wygrana Giertycha w związku z tą sprawą – wcześniej sąd przyznał mu rację w procesie przeciwko Michałowi Adamczykowi.
Były dziennikarz TVP musiał zapłacić łącznie 50 tys. zł (część kwoty trafiła na WOŚP), pokryć koszty sądowe, usunąć wpis i opublikować przeprosiny.
Tymczasem w styczniu 2025 roku prokuratura oficjalnie umorzyła śledztwo przeciwko Giertychowi, dotyczące rzekomych nadużyć związanych z Polnordem.
Zarzuty obejmowały m.in. pranie pieniędzy, nadużycie zaufania i zawyżone honoraria. Śledczy nie dopatrzyli się żadnych podstaw do ich podtrzymania, a ocena prawna została wcześniej potwierdzona przez sądy.